TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 24 Września 2020, 06:56
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Słowo Boże na każdy dzień (24 lutego -2 marca)

VII Niedziela Zwykła 24 lutego
1 Sm 26, 2.7-9.12-13.22-23; Ps 103; 1 Kor 15, 45-49; Łk 6, 27-38
Poniedziałek, 25 lutego
Syr 1, 1-10; Ps 93; Mk 9, 14-29
Wtorek, 26 lutego
Syr 2, 1-11; Ps 37; Mk 9, 30-37
Środa, 27 lutego
Syr 4, 11-19; Ps 119; Mk 9, 38-40
Czwartek, 28 lutego
Syr 5, 1-8; Ps 1; Mk 9, 41-43.45.47-50
Piątek, 1 marca
Syr 6, 5-17; Ps 119; Mk 10, 1-12
Sobota, 2 marca
Syr 17, 1-15; Ps 103; Mk 10, 13-16

Z Pierwszej Księgi Samuela

Saul wyruszył ku pustyni Zif, a wraz z nim trzy tysiące doborowych Izraelitów, aby wpaść na trop Dawida na pustyni Zif. Dawid wraz z Abiszajem zakradli się w nocy do obozu; Saul właśnie spał w środku obozowiska, a jego dzida była wbita w ziemię obok głowy. Abner i ludzie leżeli uśpieni dokoła niego. Rzekł więc Abiszaj do Dawida: «Dziś Bóg oddaje wroga twojego w twe ręce. Teraz pozwól, że przybiję go dzidą do ziemi, jednym pchnięciem, drugiego nie będzie trzeba». Dawid odparł Abiszajowi: «Nie zabijaj go! Któż bowiem podniósłby rękę na pomazańca Pańskiego, a nie poniósł kary?» Wziął więc Dawid dzidę i bukłak na wodę od wezgłowia Saula i poszli sobie. Nikt ich nie spostrzegł, nikt o nich nie wiedział, nikt się nie obudził. Wszyscy spali, gdyż Pan zesłał na nich twardy sen. Dawid oddalił się na przeciwległą stronę i stanął na wierzchołku góry w oddali, a dzieliła go od nich spora odległość.
Wtedy Dawid zawołał do Saula: «Oto dzida królewska, niech przyjdzie który z pachołków i weźmie ją. Pan nagradza człowieka za sprawiedliwość i wierność: Pan dał mi ciebie w ręce, lecz ja nie podniosłem ich przeciw pomazańcowi Pańskiemu».

Z Księgi Psalmów

Błogosław, duszo moja, Pana,
i wszystko, co jest we mnie, święte imię Jego.
Błogosław, duszo moja, Pana
i nie zapominaj o wszystkich Jego dobrodziejstwach.

On odpuszcza wszystkie twoje winy
i leczy wszystkie choroby.
On twoje życie ratuje od zguby,
obdarza cię łaską i zmiłowaniem.
Miłosierny jest Pan i łaskawy,
nieskory do gniewu i bardzo cierpliwy.
Nie postępuje z nami według naszych grzechów
ani według win naszych nam nie odpłaca.

Jak odległy jest wschód od zachodu,
tak daleko odsuwa od nas nasze winy.
Jak ojciec lituje się nad dziećmi,
tak Pan się lituje nad tymi, którzy cześć Mu oddają.

Z Pierwszego Listu Świętego Pawła Apostoła do Koryntian

Bracia:
Stał się pierwszy człowiek, Adam, duszą żyjącą, a ostatni Adam duchem ożywiającym. Nie było jednak wpierw tego, co duchowe, ale to, co ziemskie; duchowe było potem. Pierwszy człowiek z ziemi - ziemski, Drugi Człowiek - z nieba. Jaki ów ziemski, tacy i ziemscy; jaki Ten niebieski, tacy i niebiescy. A jak nosiliśmy obraz ziemskiego człowieka, tak też nosić będziemy obraz Człowieka niebieskiego.

Z Ewangelii wg św. Łukasza

Przykazanie miłości nieprzyjaciół

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Powiadam wam, którzy słuchacie: Miłujcie waszych nieprzyjaciół; dobrze czyńcie tym, którzy was nienawidzą; błogosławcie tym, którzy was przeklinają, i módlcie się za tych, którzy was oczerniają. Jeśli cię kto uderzy w policzek, nadstaw mu i drugi. Jeśli zabiera ci płaszcz, nie broń mu i szaty. Dawaj każdemu, kto cię prosi, a nie dopominaj się zwrotu od tego, który bierze twoje. Jak chcecie, żeby ludzie wam czynili, podobnie wy im czyńcie.
Jeśli bowiem miłujecie tych tylko, którzy was miłują, jakaż za to należy się wam wdzięczność? Przecież i grzesznicy okazują miłość tym, którzy ich miłują. I jeśli dobrze czynicie tym tylko, którzy wam dobrze czynią, jaka za to należy się wam wdzięczność? I grzesznicy to samo czynią. Jeśli pożyczek udzielacie tym, od których spodziewacie się zwrotu, jakaż za to należy się wam wdzięczność? I grzesznicy pożyczają grzesznikom, żeby tyleż samo otrzymać. Wy natomiast miłujcie waszych nieprzyjaciół, czyńcie dobrze i pożyczajcie, niczego się za to nie spodziewając. A wasza nagroda będzie wielka i będziecie synami Najwyższego; ponieważ On jest dobry dla niewdzięcznych i złych. Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny. Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni; nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni; odpuszczajcie, a będzie wam odpuszczone. Dawajcie, a będzie wam dane; miarę dobrą, ubitą, utrzęsioną i wypełnioną ponad brzegi wsypią w zanadrza wasze. Odmierzą wam bowiem taką miarą, jaką wy mierzycie».

Komentarz do Ewangelii

Błogosławcie, a nie złorzeczcie

„Jeśli miłujecie tych tylko, którzy was miłują, jakaż za to należy się wam wdzięczność? Przecież i grzesznicy okazują miłość tym, którzy ich miłują. I jeśli dobrze czynicie tym tylko, którzy wam dobrze czynią, jaka za to należy się wam wdzięczność? I grzesznicy to samo czynią. Jeśli pożyczek udzielacie tym, od których spodziewacie się zwrotu, jakaż za to należy się wam wdzięczność? I grzesznicy pożyczają grzesznikom, żeby tyleż samo otrzymać” (Łk 6, 32-34). Szczerze mówiąc,
to sporo uczniów Pana Jezusa znajdzie siebie w tych słowach. Bo przecież o wiele łatwiej jest być w porządku wobec tych, którzy wobec nas są w porządku. Dlatego bez trudu znajdziemy uczniów Jezusa, którzy kierują się słowami: „Oko za oko, ząb za ząb” (Mt 5, 38), a nie słowami Mistrza z Nazaretu: „Miłujcie waszych nieprzyjaciół, czyńcie dobrze i pożyczajcie, niczego się za to nie spodziewając” (Łk 6, 35).
Pan Jezus nie pozostawia żadnych złudzeń: nie mogę być dobry tylko dla tych, którzy są dobrzy dla mnie! „Miłujcie waszych nieprzyjaciół; dobrze czyńcie tym, którzy was nienawidzą; błogosławcie tym, którzy was przeklinają, i módlcie się za tych, którzy was oczerniają. Jeśli cię kto uderzy w policzek, nadstaw mu i drugi. Jeśli zabiera ci płaszcz, nie broń mu i szaty. Dawaj każdemu, kto cię prosi, a nie dopominaj się zwrotu od tego, który bierze twoje” (Łk 6, 27-30). Jakże trudno to nieraz przyjąć! Jakże niejednokrotnie trudno tym się kierować! Jakiś czas temu pewien ksiądz opowiadał mi o tym, że ktoś z jego parafii napisał na niego anonim, który został wysłany do biskupa. Biskup przesłał temu księdzu kopię tego anonimu i polecił ustosunkować się do jego treści. Ten ksiądz opowiadał mi, że najtrudniej było mu nie myśleć o tym, kto mógłby ten anonim napisać, aby się nie uprzedzić do kogokolwiek, aby nie pokazać, że jest zły na kogoś z powodu tego anonimu, aby z życzliwością odnosić się do parafian, aby nie złorzeczyć temu, kto to napisał. Bo łatwo powiedzieć księdzu z ambony: „błogosławcie tym, którzy was przeklinają, i módlcie się za tych, którzy was oczerniają”. Dużo trudniej rzeczywiście tak postąpić! Stąd też w takich sytuacjach najgorszym doradcą są emocje, choć za nie za dużo nie możemy. Trzeba, wsłuchując się w słowa Pana Jezusa, jednak kierować się rozumem i wolą. Nasze „usprawiedliwienie się” i zrzucanie wszystkiego na innych (bo on to zrobił, bo on to powiedział) oraz zasłanianie się emocjami (jestem wkurzony, jestem zły) jest nie na miejscu, bo ciągle wraca: „A co Pan Jezus na to?”. Przecież Bóg sprawia, „że słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi, i On zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych” (Mt 5, 45). Przecież „jak nosiliśmy obraz ziemskiego człowieka [Adama], tak też nosić będziemy obraz Człowieka niebieskiego [Jezusa]” (1Kor 15, 49). Ciągle więc jest potrzebne odniesienie do Pana Jezusa, a nie do mojego zranionego „ja”! Ciągle więc bardziej liczy się słowo Pana Jezusa, a nie moje emocje i odczucia!

ks. Tomasz Kaczmarek

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!