TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 25 Października 2020, 05:37
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Beletrystyka

Jasna i ta druga strona księżyca 337
Jeremiasz Uwiedziony
Jasna i ta druga strona księżyca 337

Mateusz nie czuł się najlepiej i dlatego bez zbędnych komplementów dał się namówić na pozostanie w salonie przed telewizorem razem z Szymonem i Dawidem.

Jasna i ta druga strona księżyca 336
Jeremiasz Uwiedziony
Jasna i ta druga strona księżyca 336

Proszę księdza proboszcza, bardzo księdzu dziękujemy, że tak fajnie ksiądz to wszystko zdramatyzował, bo mieliśmy straszną tremę - panna młoda stała przed nim po złożeniu podpisu pod dokumentami i dziękowała za ceremonię ślubną. - Ja się tak zestresowałam przy błogosławieństwie rodziców w domu, że cały makijaż mi się rozpłynął we łzach. Niech sobie ksiądz wyobrazi, że w samochodzie w drodze do kościoła jechała ze mną kosmetyczka i właściwie wszystko musiała odtworzyć. No i bałam się, że w kościele tym bardziej się poryczę i znowu mi wszystko zejdzie.

Jasna i ta druga strona księżyca 335
Jeremiasz Uwiedziony
Jasna i ta druga strona księżyca 335

- A co ty się w ogóle nie odzywasz? - Maciej nawet nie raczył się przywitać tylko od razu przystąpił do obsztorcowania przyjaciela. - Ja rozumiem, że ty masz wikariuszy i na samotność nie narzekasz, ale mógłbyś czasem pomyśleć o koledze, którego swego czasu nazwałeś bratem przypadkowo urodzonym przez inną matkę...

Jasna i ta druga strona księżyca 334
Jeremiasz Uwiedziony
Jasna i ta druga strona księżyca 334

Po czwartej Mszy niedzielnej pot lał się z niego strugami. Kilka upalnych dni z rzędu sprawiło, że w kościele było cały czas gorąco. Niestety, nowych betonowych struktur nie da się porównać ze starymi kamiennymi czy ceglanymi kościołami, które nawet w takie upały zachowywały w swoich wnętrzach przyjemny chłód.

Jasna i ta druga strona księżyca 333
Jeremiasz Uwiedziony
Jasna i ta druga strona księżyca 333

Aż trudno uwierzyć, że zbliżała się już połowa sierpnia. Mieli takie wielkie plany na tegoroczne wakacje w parafii, a jak dotychczas nie zrobili praktycznie nic. Nie dość, że pandemia ciągle jeszcze trzymała w szachu ludzi, którzy nie za bardzo chcieli wracać do kościoła, to jeszcze okazało się, że podstawowa administracja zwyczajnych obowiązków w składzie dwuosobowym była nie lada wyzwaniem.

Jasna i ta druga strona księżyca 332
Jeremiasz Uwiedziony
Jasna i ta druga strona księżyca 332

Pan Ksawery Drzazga z niedowierzaniem na twarzy wpatrywał się na przemian w niszczarkę i w twarz Mateusza. Nie potrafił wydusić z siebie słowa. Mateusz również milczał. Potrzebował dłuższej chwili, aby opanować w sobie złość. Bardzo nie lubił takiego cwaniactwa.

Jasna i ta druga strona księżyca 331
Jeremiasz Uwiedziony
Jasna i ta druga strona księżyca 331

- Ks. Mateusz, słucham – już po raz trzeci powtórzył nieco zniecierpliwiony.
- A czy rozmawiam z proboszczem? - pani po drugiej stronie chyba wreszcie go usłyszała, ale pewnie nie była jego parafianką, skoro nie wiedziała jak proboszcz ma na imię.
- Tak, proszę pani, ksiądz proboszcz Mateusz przy telefonie – spokojnie tłumaczył Mateusz.
- To bardzo dobrze, bo ja właśnie muszę koniecznie rozmawiać z proboszczem! – ucieszyła się.

Jasna i ta druga strona księżyca 330
Jeremiasz Uwiedziony
Jasna i ta druga strona księżyca 330

- Panie Piotrze życzę wszystkiego najlepszego z okazji imienin! Niech święty patron wyprasza wszelkie potrzebne łaski, Matka Boża otacza swoją opieką, a Pan Bóg błogosławi! No i oczywiście dużo zdrowia, bo przecież jest pan bardzo potrzebny swojej rodzinie, a nie ukrywam, że również i nam w parafii – Mateusz pomimo obowiązujących przepisów epidemicznych mocno wyściskał solenizanta, pana Piotra Wachowskiego, który był taką parafialną „złotą rączką”.

Jasna i ta druga strona księżyca 329
Jeremiasz Uwiedziony
Jasna i ta druga strona księżyca 329

Po skończonej Mszy Świętej Mateusz wyszedł przed kościół i nie skręcił jak zawsze w kierunku plebanii, ale postanowił zrobić kilka kółek wokół kościoła korzystając z pięknej pogody. Z pewnym zdziwieniem, ale też i z satysfakcją odnotował, że dobrych kilkadziesiąt osób po wyjściu z Mszy Świętej zatrzymało się i gawędziło w kilku grupach przed kościołem.

Jasna i ta druga strona księżyca 328
Jeremiasz Uwiedziony
Jasna i ta druga strona księżyca 328

- Ja to już zaczynam myśleć, że nasz rocznik jakoś Panu Bogu podpadł – ks. Robert nerwowo popijał coca-colę ze szklanki. - Akurat jak przypadł nasz srebrny jubileusz kapłaństwa, to musiał nas pokarać tym wirusem i przygotowywane przez cały rok obchody poszły, delikatnie rzecz ujmując, na marne.

Jasna i ta druga strona księżyca 327
Jeremiasz Uwiedziony
Jasna i ta druga strona księżyca 327

- Kiedy to się wreszcie skończy? - mruknął półgłosem Mateusz spoglądając na drzwi zamykające się za kolejną osobą, która przyszła przełożyć ślub na bliżej nieokreślony termin. Dziewczyna była załamana i Mateusz wcale się jej nie dziwił.

Jasna i ta druga strona księżyca 326
Jeremiasz Uwiedziony
Jasna i ta druga strona księżyca 326

- I wyobraź sobie, że naprawdę przyjechała policja policzyć mi ludzi w kościele. Jeden tajniak jakiś atakuje mnie, że łamię przepisy, moja parafianka atakuje mnie, że „wyganiam” ludzi z kościoła, normalnie zwariować można - opowiadał Mateusz koledze.
- Zapłaciłeś mandat? - zapytał Maciej.

Jasna i ta druga strona księżyca 325
Jeremiasz Uwiedziony
Jasna i ta druga strona księżyca 325

- Co proboszcz o tym sądzi? - zapytał Dawid, kiedy wyglądali z zakrystii na kościół i liczyli razem wiernych.
- Jest 46 osób na kościele, więc razem z celebransem i kościelnym mieścimy się w przepisach - westchnął Mateusz z bólem patrząc na prawie pusty kościół

Jasna i ta druga strona księżyca 324
Jeremiasz Uwiedziony
Jasna i ta druga strona księżyca 324

Mateusz starał się trzymać rękę na pulsie sytuacji związanej ze swoim imiennikiem, którego poznał podczas tegorocznej kolędy. W pewnym sensie postawił sobie za punkt honoru, aby nie zawieść tego młodego mężczyzny, który najpierw musiał przeżyć śmierć swoich bliskich, następnie borykać się z ciężką chorobą, która przykuła go do łóżka, a w międzyczasie spotkał się ze zupełnym brakiem empatii od swoich katechetów i księży.

Jasna i ta druga strona księżyca 323
Jeremiasz Uwiedziony
Jasna i ta druga strona księżyca 323

- I powiem ci szczerze, że wtedy przez chwilę zupełnie nie wiedziałem co mam powiedzieć... - zakończył Mateusz swoją opowieść.
- No ale co zrobiłeś? Wyszedłeś? - Maciej chciał wiedzieć jak zakończyła się wizyta w mieszkaniu chorego chłopca.