TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 10 Sierpnia 2020, 04:17
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Święty z jabłkami

Święty z jabłkami

Postacią św. Mikołaja z Miry niepotrzebnie straszy się niegrzeczne dzieci. Nikogo bowiem nie ukarał, wręcz przeciwnie, pomagał ubogim i ratował niewinnych od śmierci. Znamy go często z reklam jako jowialnego dziadka w czerwonym stroju. Jest to mylny obraz, który zniekształcił prawdziwe oblicze Świętego.


O tym, kim był św. Mikołaj mówi nam nie tylko hagiografia, ale i sztuka. Kościół katolicki wspomina św. Mikołaja 6 grudnia, prezentami natomiast obdarzał św. Mikołaj skrycie z 5 na 6 grudnia. Relikwie Świętego przechowuje się w Bari we Włoszech. Wcześniej spoczywały do XI wieku w bazylice św. Mikołaja Cudotwórcy w Mirze Licyjskiej (obecnie Turcja). W Polsce sanktuarium tego Świętego znajduje się w Pierśćcu koło Skoczowa (Śląsk Cieszyński), a w nim licząca prawie pięćset lat jego figurka z lipowego drewna i przywiezione z Bari relikwie. Sam zwyczaj obdarowywania dzieci prezentami
6 grudnia zapoczątkowało w Niemczech prawdopodobnie wręczanie w tym dniu stypendiów ubogim studentom.

Dobroduszny biskup?
Św. Mikołaj był Grekiem pochodzącym z Patras, wywodzącym się z zamożnej rodziny, oraz jedynym synem Epifanesa i Joanny. Z czasem został biskupem Miry w Azji Mniejszej. Znano jego wrażliwość na ludzką biedę i nieszczęście, ale także być może brał udział w pierwszym soborze Kościoła, Soborze Nicejskim, na którym potępiono herezję Ariusza. Ariusz między innymi odmówił Jezusowi Chrystusowi pełnego bóstwa, uważając, że Zbawiciel stworzony został przez Boga Ojca. Przypuszczalnie z takim zaangażowaniem bronił na Soborze właściwych prawd wiary, iż pod wpływem emocji uderzył Ariusza pięścią w twarz, za co ukarano go pozbawieniem urzędu hierarchy kościelnego, biskupich szat i uwięzieniem.
Kiedy przebywał w więzieniu, ukazał mu się Jezus Chrystus ze swą Matką. Oboje zwrócili św. Mikołajowi biskupie szaty i urząd. Nadto Zbawiciel podał mu księgę symbolizującą prawdy wiary, a Maryja paliusz jako symbol arcybiskupiej władzy. Ikona z 1294 roku ukazuje św. Mikołaja w biskupich szatach, z księgą w lewej ręce, błogosławiącego prawą ręką. Po obu jego stronach widnieje Jezus Chrystus z księgą i Matka Boża z paliuszem. Znacznie skromniej temat ten ukazał na ikonie wybitny artysta współczesny Jerzy Nowosielski. W innej wersji legendy anioł miał zwrócić św. Mikołajowi jego biskupie nakrycie głowy, mitrę, dlatego i ona stanowi atrybut tego Świętego. Anioł pojawia się także, ale z ampułkami, w ilustracji opowieści o wydzielaniu przez kości św. Mikołaja czystej wody, tak zwanej „manny św. Mikołaja”. Woda ta nadal wydostaje się na zewnątrz. 9 maja wydobywa się ją z miejsca spoczynku Świętego, po czym ofiarowuje wiernym.  

Doręczyciel prezentów
Św. Mikołaj miał potajemnie rozdawać dary potrzebującym. Śpieszący innym z pomocą, jest jednym z czternastu świętych wspomożycieli. Ukazywany w stroju biskupa, słynął z dobroci i skromności. Jedna z legend mówi, że uratował troje dziewcząt od zarabiania w domu publicznym pieniędzy na posagi, podrzuciwszy do ich domu trzy sakiewki ze złotem, które z czasem w ikonografii zastąpiono trzema kulami, a owe kule złotymi jabłkami. Ojciec dziewcząt mieszkających w rodzimym mieście św. Mikołaja nie miał bowiem czego ofiarować swoim córkom jako posagu, dlatego postanowił wysłać je na zarabianie do domu publicznego. Swój dar św. Mikołaj podrzucił oczywiście w ukryciu, nocą. Sztuka ukazuje zatem tego Świętego z trzema dziewczętami, kulami, sakiewkami lub jabłkami, ilustrując tę legendę. Średniowieczne malowidło ukazuje św. Mikołaja „podrzucającego”, ale jawnie, ów dar do domu tych dziewcząt. Niekiedy jednak przedstawiany jest sam, z sakiewkami, kulami bądź jabłkami w dłoni lub na trzymanej przez siebie księdze.

Ratujący od śmierci
Święty z Miry nie tylko podrzucał do domów prezenty, ale ratował również ludzkie życie. Wstawił się za trzema młodzieńcami niesłusznie oskarżonymi o zdradę i stąd skazanymi na śmierć, co ukazuje obraz rosyjskiego malarza Ilji Riepina z 1888 roku. Zastępowano w sztuce owych młodzieńców dziećmi ukazanymi w cebrzyku. Inna legenda mówi bowiem, że kiedy pewien okrutny karczmarz poćwiartował troje dzieci i wrzucił je do cebrzyka z solanką, św. Mikołaj, dowiedziawszy się o tym, przybył z pomocą, wydobył dziecięce ciała z solanki i przywrócił je do życia.
Jeszcze wiele innych cudów miał dokonać biskup z Miry, czego dowodzą takie jeszcze jego atrybuty jak kotwica, okręt czy chleb. Miał on też w cudowny sposób ocalić tonący statek, gdy bliscy śmierci marynarze zaczęli wzywać Bożej pomocy przez jego wstawiennictwo, a scenę tę przedstawia obraz z kościoła w Krzeszowie. Kiedy zapanował w Mirze głód, mimo iż uzyskał od przewożących zboże żeglarzy sto korców pszenicy, aleksandryjscy celnicy, ważąc ładunek, nie dostrzegli w nim braków. Podarowane przez Świętego zboże „żywiło” mieszkańców Miry przez dwa lata, a nawet pozostało jeszcze na zasiew.
Wędrująca kolumna
O tym, dlaczego również kolumna stała się atrybutem św. Mikołaja mówi nam kolejna, związana z nim legenda. Mianowicie, kiedy burzono rzymski pałac, chcąc wybudować w kościele św. Mikołaja w Bari kryptę, Święty miał ujrzeć wśród gruzu kolumnę, która tak mu przypadła do gustu, że zechciał mieć ją u siebie. Kopnął więc kolumnę, a ta potoczyła się do Tybru i popłynęła do Miry, gdzie umieścił ją w swej katedrze. Gdy ciało Świętego przewożono do Bari, kolumna miała wyjść z kościoła w Mirze i popłynąć za Świętym. W Bari św. Mikołaj usunął w nocy, z pomocą aniołów, z noszącej jego wezwanie bazyliki zastępczy filar i wstawił do krypty zamiast niego „wierną” mu kolumnę.

Modlitwa dzieci do św. Mikołaja
 „Przybądź Święty Mikołaju, zejdź z niebieskich wzgórz. Grzeczne dzieci cię czekają, choć posnęły już. Przy łóżeczku anioł Boży, czuwa Anioł Stróż. On ci z lekka drzwi otworzy, a Ty dary złóż”.
„Dobry św. Mikołaju, patrz jak dzieci się kochają! Ty pamiętasz o nas w niebie, my modlimy się do Ciebie. Naucz dzieci kochać Boga i dla innych dobrym być. Jaka jest do nieba droga, jak na ziemi trzeba żyć. Amen”.

tekst Justyna Sprutta

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!