TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 29 Marca 2020, 20:50
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Orędowniczka pokoju

Orędowniczka pokoju

Jadwiga Andegaweńska jako jedyna kobieta w historii Polski była królem. Jej mądre i dalekowzroczne działania nadały nowy wymiar naszym dziejom w dziedzinie historii, religii, nauki i kultury. W trudnych momentach zawsze klękała przed Chrystusem i prosiła Go o wskazówki. Była pełna dobroci i wielkiego majestatu.

Według danych statystycznych pierwszy odcinek serialu „Korony Królów” miał 4,19 mln oglądających, kolejne niewiele mniej i choć serial wzbudził wiele kontrowersji, to jest jednym z najchętniej oglądanych seriali w Telewizji Polskiej. Zmieniają się czasy, królowie, ale korona i tron pozostają te same. Ale my tutaj nie o serialu chcemy mówić, a o królowej, a raczej o kobiecie, która została królem. W filmie dała się poznać jako mała dziewczynka, która z siostrami sprzeczała się o to, która z nich będzie królową. Mała Jadwiga od wczesnego dzieciństwa była przekonana, że to ona zostanie królem. I tak też się stało. A co więcej była jednym z najlepszych władców Polski. Jadwiga zapisała jedne z najwspanialszych kart historii państwa i narodu. Przyczyniła się do umocnienia Polski i wzrostu jej znaczenia na mapie Europy.

Koronowana na króla
Jadwiga urodziła się 18 lutego 1374 roku, jako trzecia córka króla Węgier i Polski Ludwika Andegaweńskiego. Od początku wyróżniała się spośród sióstr sprytem i mądrością. W wieku czterech lat rodzice wybrali jej męża - Wilhelma Habsburga, który miał osiem lat. Małych narzeczonych połączono tak zwanym ślubem warunkowym. Jadwiga została wysłana do Wiednia, aby przygotowywać się do roli, którą w przyszłości miała pełnić. Jednak, gdy w roku 1382 zmarł jej ojciec król Ludwik, rodzinne plany musiały ulec zmianie. Węgrzy posadzili na tronie starszą siostrę Marię, a dla młodziutkiej księżniczki przeznaczyli tron Polski. Tak więc Jadwiga mająca wówczas zaledwie 10 lat jesienią 1384 roku przybyła do Krakowa, gdzie 16 października odbyła się jej koronacja. Miała sporo do udźwignięcia i chociaż była jeszcze dzieckiem, zdawała sobie sprawę, że odtąd losy tego kraju leżą w jej rękach. Mimo młodego wieku zadziwiała wszystkich swoją dojrzałością, mądrością, a także przenikliwością sądów. Była starannie wykształcona, znała kilka języków. Także języka polskiego szybko się nauczyła. Słynęła z nieprzeciętnej urody, wdzięku, a przy tym skromności. Jednak nie wywierało największy zachwyt. Król Jadwiga, bo tak kazała do siebie mówić, zanim poślubiła Jagiełłę, odznaczała się wysoką kulturą osobistą i łączyła w sobie niezwykły majestat, dostojeństwo i łagodność. Była także postrzegana jako kobieta bardzo pobożna, dobra o silnym charakterze. Z wielką uwagą słuchała oddanych polskiej sprawie, mądrych i wiernych mężów stanu.

Matka chrzestna Litwy
Jadwiga choć kochała Wilhelma, z którym znała się od lat i któremu była obiecana, nigdy nie została jego żoną. W obliczu trudnego wyboru między głosem serca a głosem rozumu, po wielogodzinnych modlitwach pod krzyżem w wawelskiej katedrze, gdzie jak podają źródła historyczne objawił się Chrystus, zrozumiała, że od jej szczęścia osobistego ważniejszy jest chrzest Litwy. Nie pozwolono jej się spotkać sam na sam z Wilhelmem, co więcej wygoniono go z Polski. Jadwiga odwołała publicznie zaręczyny i zgodziła się na ślub z Wielkim Księciem Litewskim. 15 lutego 1386 roku odbył się chrzest Jagiełły, na którym przyjął imię Władysław. Było to równoznaczne z przyjęciem chrztu przez całą Litwę. Ślub Jadwigi Andegaweńskiej z Władysławem Jagiełłą odbył się trzy dni później w katedrze na Wawelu, a 4 marca koronowano Jagiełłę na Króla Polski. Jadwiga miała wtedy zaledwie 12 lat, a jej mąż było o 23 lata starszy. Jan Długosz twierdził, że Władysław Jagiełło „przypatrywał się urodzie królowej z wielkim podziwem”. I że wedle panujących opinii „nie było podówczas piękniejszej w całym świecie niewiasty”.

Dla dobra państwa i na chwałę Bożą
Ślub Jadwigi i Jagiełły przyczynił się do chrystianizacji Litwy. Królowa osobiście angażowała się w ten proces. Wysłała litewskim neofitom białe lniane szaty. Na jej prośbę papież Urban VI erygował w 1388 roku diecezję wileńską. Chcąc umocnić dzieło chrystianizacji Litwy, królowa założyła w Pradze przy Uniwersytecie Karola kolegium dla Litwinów, gdzie mieli się kształcić kapłani narodowości litewskiej. Swym autorytetem i mądrością polityczną łagodziła napięte stosunki między Rzeczpospolitą a Zakonem Krzyżackim. Była orędowniczką pokoju zakonu z Koroną pod warunkiem zaprzestania niepokojenia Litwy przez Krzyżaków. Dopiero i niestety 11 lat po jej śmierci wybuchła wojna zakończona zwycięstwem zjednoczonych sił polsko-litewskich. Doprowadziła również do zgody między Władysławem Jagiełłą, a jego odwiecznym rywalem, Witoldem. Wszystkie sporne i trudne kwestie dotyczące spraw społeczno-politycznych, jak również zatargów miedzy dynastiami, były rozwiązywane z udziałem Królowej.
Nawiązała też ścisły kontakt z papieżem Urbanem VI i jego następcą Bonifacym IX, skutecznie likwidując intrygi przede wszystkim Krzyżaków, księcia opolskiego Władysława i króla węgierskiego Zygmunta Luksemburskiego, którzy planowali rozbiór Polski. Sprawowanie władzy Jadwiga pojmowała jako służbę. Służbę narodowi, jak i Kościołowi. Jej życie mistyczne i apostolskie, jak i małżeńskie czy dworskie tworzyło harmonijną jedność, co budziło powszechny podziw. Jako pierwszy polski monarcha odwiedziła Jasną Górę, a ponadto warto zauważyć, że kościoły otaczała wielką opieką. Jednak jak to bywa, nie wszystkim to się podobało. Przeciwnicy Unii niesłusznie oskarżyli ją o zdradę małżeńską. Oszczerstwa te rozsiewał głównie Gniewosz z Dalewic, stronnik Habsburgów. Królowa złożyła przysięgę na Ewangelię, zaświadczając o swojej niewinności. Natomiast oszczerca został zmuszony do publicznych przeprosin. Jej duchowość cechowała się ścisłym związkiem życia czynnego i kontemplacyjnego, według słów, jakie skierował do niej Chrystus z wawelskiego krucyfiksu: Czyń, co widzisz!

Mądra i dobra
Historycy podkreślają jej znaczną rolę w kreowaniu życia politycznego, intelektualnego i religijnego kraju. To do jej kancelarii i dworu zjeżdżali przedstawiciele zagranicznych rządów. Gromadziła wokół siebie elitę intelektualną i polityczną państwa. Co więcej sam król liczył się z jej zdaniem, darzył ją zaufaniem i podziwem. Po jej śmierci miał jeszcze kolejne małżonki, ale do końca życia nosił na palcu ślubny pierścień Jadwigi jako znak miłości i szacunku.
Fakty o jej dobroci, miłosierdziu, a także ofiarności przekazują nie tylko źródła kościelne czy hagiografie, ale większość kronikarzy świeckich. Znana jest jedna z legend mówiąca o dobrym sercu Jadwigi. Otóż kiedy Królowa postanowiła ufundować kościół, sama doglądała prac. I tak pewnego razu chodząc po placu budowy zobaczyła smutnego kamieniarza. Spytała go co się stało, ten wyznał jej, że nie stać go na leczenie jego chorej żony. Królowa Jadwiga oddała mu wówczas bezcenną złotą klamerkę z pantofelka, a bosą stopę postawiła na kamieniu, świeżo polanym wapnem. Odbity ślad został obkuty przez kamieniarza, a następnie wmurowany w zewnętrzną ścianę świątyni. Można go oglądać do dzisiaj w Krakowie na ulicy Karmelickiej przy kościele NMP Na Piasku w Krakowie.
Była pełna wielkiej szczodrobliwości wobec biednych, wdów, przybyszów i wobec wszelkich nędzarzy i potrzebujących. Z jej inicjatywy powstało wiele dzieł, dla chorych zakładała szpitale, biednym nie szczędziła pomocy. Nawet w swym testamencie zobowiązała króla Władysława do odnowy Akademii Krakowskiej, podupadłej za Ludwika Węgierskiego, przekazując jej wszystkie swoje kosztowności: 10 kg złota, osobiste klejnoty i szaty. Wcześniej wystarała się w Rzymie o zgodę na utworzenie Wydziału Teologicznego. Podniosło to renomę uczelni.

600 lat po śmierci
Po kilku latach małżeństwa Jadwiga urodziła upragnionego syna, później zaś na świat przyszła córeczka Elżbieta, która niestety zmarła trzy tygodnie po narodzinach. A zaraz potem, zaledwie kilka dni później, mając 25 lat, 17 lipca odeszła również Królowa. Cały kraj pogrążył się w żałobie. Pochowano ją w katedrze na Wawelu.
Przekonanie o świętości Królowej było wśród jej poddanych powszechne, a do jej grobu pielgrzymowało wielu ludzi dając tym samym dowód jej świętości. Proces beatyfikacyjny Jadwigi rozpoczął się dopiero w XX wieku, dzięki staraniom kard. Adama Sapiehy, a później Karola Wojtyły. I tak się złożyło albo opatrzność tak pokierowała, że papież Polak Jan Paweł II osobiście ogłosił polską Królową świętą. Uroczystości odbyły się
8 czerwca 1997 roku na krakowskich błoniach.

Arleta Wencwel

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!