TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 11 Grudnia 2019, 08:26
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Mikołaj z trzema kulami

Mikołaj z trzema kulami



Pierwszy drewniany kościół w Chwaliszewie wybudowano dużo wcześniej niż powstała tu parafia, bo już w XIV wieku. W obecnie istniejącej murowanej świątyni w ołtarzu głównym ufundowanym w 1870 roku umieszczono obraz św. Mikołaja. To nie jedyny Święty, którego kult jest rozwinięty w parafii.

Parafia w Chwaliszewie położona jest w dekanacie zdunowskim. Jej mieszkańcy, by dojechać do pobliskiego Krotoszyna, muszą pokonać ponad 10 kilometrów. Przez wieki właścicielami miejscowości były różne rodziny szlacheckie. Natomiast w XIX wieku, kiedy powstał obecnie istniejący kościół, Chwaliszew należał do książąt Thurn und Taxis i wchodził w skład ich dóbr krotoszyńskich, czyli Księstwa krotoszyńskiego. Zostało ono utworzone jako donacja króla Prus Fryderyka Wilhelma III dla głowy książęcego rodu Thurn und Taxis. Z Chwaliszewem związany był szczególnie drugi książę Maksymilian Karol, który zmarł 10 listopada 1871 roku. To pewnie on ufundował ołtarz główny, obecnie istniejący w świątyni. Skąd taki wniosek? Już niedługo wszystko się wyjaśni.

Dwa drewniane kościoły

Pierwszy kościół w Chwaliszewie zbudowany został najprawdopodobniej w XIV wieku. Był drewniany i nosił wezwanie św. Mikołaja. Niektóre źródła podają, że pierwotnie wieś była siedzibą parafii. Wiadomo na pewno, że około 1521 roku miejscowość należała do parafii Zduny, dlatego kościół pełnił funkcję świątyni filialnej. Z chwilą przekazania sporej części uposażenia tej parafii gminie ewangelickiej, na prowadzenie szkoły w Pleszewie, świątynia w Chwaliszewie została w 1540 roku przejęta przez parafię w Sulmierzycach. Od tego momentu każdy proboszcz sulmierzyckiej parafii był zobowiązany do odprawienia w Chwaliszewie codziennie Mszy Świętej. Jak można przeczytać w publikacji „Diecezja Kaliska. Parafie – kościoły - kaplice”, w drugiej połowie XVII wieku świątynia uległa zniszczeniu i na jej miejscu około 1680 roku zbudowano nową, również drewnianą - z bali dębowych i sosnowych. Posiadała ona małą wieżę z blaszanym hełmem, którą gruntownie wyremontowano w 1867 roku. Dach świątyni pokrywał gont. Kościół miał około 12 metrów długości i 7,5 metra szerokości, a jego wysokość sięgała czterech metrów. Posiadał dwoje drzwi, okna - cztery duże i jedno małe. Z lewej strony prezbiterium wchodziło się do małej zakrystii. W prezbiterium umieszczono ołtarz główny ufundowany przez księcia Thurn und Taxis.

Murowana świątynia

Obecnie istniejącą świątynię zbudowano z cegieł w 1891 roku. Z kolei w 1925 roku w Chwaliszewie została ustanowiona parafia, ale dopiero od 1959 roku otrzymała ona samodzielnego proboszcza. Do tego czasu parafią nadal zajmowali się proboszczowie z Sulmierzyc. W tym miejscu warto wymienić tego, który został ustanowiony pierwszym stałym chwaliszewskim proboszczem. Był to ks. Feliks Włodarczyk.
Później konsekracji parafialnej świątyni pod dawnym wezwaniem św. Mikołaja dokonał w XX wieku ówczesny metropolita poznański abp Antoni Baraniak. Było to dokładnie 21 sierpnia 1965 roku. Z okazji 50. rocznicy konsekracji kościoła, poświęcenia wnętrza odnowionej świątyni dokonał ks. bp Edward Janiak, ordynariusz diecezji kaliskiej. Kolejnymi proboszczami parafii w Chwaliszewie byli: ks. Feliks Włodarczyk, ks. Henryk Lorkiewicz, ks. Wojciech Branicki, ks. Hieronim Kowalski, ks. Antoni Ratajczak, ks. Andrzej Szczepański, ks. Andrzej Sośniak, ks. Ireneusz Powaga, ks. Jarosław Materliński i ks. Arkadiusz Hajdasz. Obecnie proboszczem jest ks. Radosław Talarski.

Neobarokowy kształt

Teraz przyjrzyjmy się świątyni z zewnątrz i wewnątrz. We wspomnianej już publikacji poświęconej parafiom naszej diecezji można znaleźć informację: „Kościół posiada neobarokowy kształt architektoniczny i stanowi jednonawową budowlę z pięciobocznym prezbiterium, zakrystią z lewej strony i wieżą dostawioną do ściany bocznej. W jej przyziemiu mieści się główne wejście do kościoła. Okna w nawie i prezbiterium zamknięte są półkoliście, a wnęki okienne, tak jak łączenia ścian z sufitem, pokrywają złocone ornamenty”.
Kiedy wejdziemy do wnętrza kościoła, znajdziemy się w nawie i najpierw nad naszymi głowami zobaczymy emporę muzyczną z prospektem organowym i bogato dekorowaną balustradą, wspartą na drewnianych filarach. Naprzeciw niej w prezbiterium znajdziemy ołtarz główny, który został ufundowany, jak podają dostępne źródła, w 1870 roku i został tu przeniesiony ze starego kościoła. Z tego wynika, że ufundowany został przez wspomnianego już księcia Maksymiliana Karola. Natomiast na górze ołtarza można dostrzec inną datę - 1899 rok. Niestety nie znalazłam informacji dlaczego.

W mitrze biskupiej

Zatrzymajmy się jeszcze w prezbiterium. W bogato zdobionym ołtarzu głównym najważniejsze jest tabernakulum. Zobaczymy na nim złocone kłosy zboża i kiście winogron. Ta symbolika nawiązuje do znajdującego się w tym miejscu Najświętszego Sakramentu pod postacią chleba.
Po prawej i lewej stronie tabernakulum umieszczono barokowe figury pochodzące z XVIII wieku, przypominające nam o tych, których nazwano filarami Kościoła, o św. Pawle i św. Piotrze. Znajdujący się po lewej stronie Apostoł trzyma miecz, od którego zginął. To św. Paweł. Natomiast drugi Apostoł ma w ręce klucz. Chodzi o klucz królestwa niebieskiego. To św. Piotr.
Nad tabernakulum zawieszono obraz patrona świątyni i parafii, czyli św. Mikołaja. Święty przedstawiony został w stroju biskupim - na głowie ma mitrę, na ramionach płaszcz, a przed nim umieszczono pastorał. Św. Mikołaj trzyma w lewej ręce księgę, na której ustawiono trzy złote kule. Prawą dłoń podnosi jakby składał przysięgę, a może błogosławił. Dlaczego namalowany został z trzema kulami? Mikołaj, biskup Miry urodził się w III wieku w Azji Mniejszej. Jego rodzice mieli spory majątek i po ich śmierci Święty chętnie dzielił się nim z potrzebującymi. Gdy pewien mieszkaniec Patary stracił majątek, a jego trzem córkom groziło zejście na złą drogę, Mikołaj wziął mieszek ze złotem i wrzucił go przez okno do domu tego człowieka. Dzięki temu najstarsza córka wyszła za mąż. Podobnie uczynił też dla dwóch pozostałych panien. Dlatego św. Mikołaj często przedstawiany jest na obrazach właśnie z trzema mieszkami lub złotymi kulami. Tak jak go namalowano na obrazie w Chwaliszewie. W ikonografii możemy go też zobaczyć: jak przywraca życie niesłusznie powieszonemu człowiekowi, ratuje rozbitków z wraku statku, wskrzesza troje dzieci, czy jako noworodek chwali Boga. Jego atrybutami są m.in.: anioł z mitrą, chleb, wspominane już trzy złote kule na księdze lub w dłoni, pastorał, księga, kotwica, trzy sakiewki, okręt i oczywiście worek prezentów.
Nad ołtarzem głównym w kościele w Chwaliszewie zobaczymy polichromowane sklepienie, w którego centrum namalowano gołębicę, symbol Ducha Świętego. W oknach umieszczono symboliczne litery greckie Alfę i Omegę. W prezbiterium znalazły jeszcze swoje miejsce: obrazy przedstawiające bł. Karolinę Kózkównę i Jezusa Miłosiernego, figury Najświętszego Serca Pana Jezusa i Matki Bożej Fatimskiej. Obok ołtarza posoborowego, na którym umieszczono Baranka Paschalnego, stanął krzyż papieski Jana Pawła II.
Na ambonę trafiła płaskorzeźba ukazująca św. Marka, ewangelistę. Można go rozpoznać, bo tuż obok niego umieszczono głowę lwa. Dlaczego? Każdy Ewangelista ma swój symbol, nawiązujący do początku jego Ewangelii. U św. Marka jest to lew, ponieważ zaczyna on spisywać Ewangelię od historii św. Jana Chrzciciela na pustyni, a lew najbardziej kojarzył się kiedyś z pustynią.

Relikwie świętych i błogosławionych

Kiedy przejdziemy do nawy chwaliszewskiego kościoła, z prawej strony znajdziemy ołtarz boczny, poświęcony Matce Bożej Bolesnej. Z boku ołtarza ze spuszczonymi skromnie oczami przedstawiono prawdopodobnie św. Annę, czyli matkę Najświętszej Maryi Panny i babcię Jezusa. Ma ona ręce złożone, jak do modlitwy. Nie wiadomo kiedy ta rzeźba powstała. Bezpośrednio przy obrazie Matki Bożej zawieszono wota. To znaki dziękczynienia za wysłuchane przez Boga prośby i wstawiennictwo Maryi.
W ołtarzu bocznym znalazły również swoje miejsce relikwie, umieszczone w specjalnych relikwiarzach. Teraz nad parafią czuwa wielu świętych i błogosławionych. Oczywiście wśród nich nie mogło zabraknąć patrona parafii św. Mikołaja. Dalej w znaku relikwii obecni są również bł. Karolina Kózkówna (stąd wspomniany wcześniej obraz z jej wizerunkiem), bł. ks. Jerzy Popiełuszko (w tym roku przypada 35. rocznica jego męczeńskiej śmierci), ks. Michał Sopoćko (spowiednik s. Faustyny i propagator Bożego Miłosierdzia) i św. Jan Paweł II, którego nikomu nie trzeba przedstawiać. Natomiast po lewej stronie prezbiterium zawieszono obraz Matki Bożej Nieustającej Pomocy. To do niej słowami nowenny modlą się parafianie. Tuż obok obrazu stoi chrzcielnica ze złoconymi zdobieniami i paschał. Na koniec dodam, że we wnętrzu świątyni znajdują się jeszcze stacje Drogi krzyżowej, konfesjonał i sporej wielkości krzyż zawieszony na ścianie bocznej. Naprzeciwko niego we wnęce namalowano wizerunek Maryi Niepokalanie Poczętej, która depcze stopami węża - szatana. Tak jak w Apokalipsie św. Jana Matka Boża ma pod stopami księżyc, a nad głową wieniec z gwiazd 12. I możemy ją prosić słowami: „Maryjo bez grzechu poczęta, módl się za nami”.

Renata Jurowicz

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!