TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 11 Lipca 2020, 16:02
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Zwierciadło królowej śniegu

Okazuje się, że w niebie mieszka bardzo wielu bajkopisarzy. Nie tylko tych wielkich i sławnych, ale także całkiem zapomnianych. Wieczorami, siadają przy biurkach o blatach z prawdziwego szafiru i przy świetle gwiazd piszą swoje bajki od nowa. Już nie gęsimi, ale anielskimi piórami. Później, kartkę z całkiem nową wersją starej bajki, składają w samolocik i rzucają w dół w kierunku Ziemi. Dziwnym trafem wiele z nich ląduje przed redakcją „Opiekuna”.

 

Zwierciadło królowej śniegu

Do zimy mamy wprawdzie jeszcze trochę czasu – pisze na skrzydłach papierowego samolocika, który spadł z jesiennego nieba Hans Christian Andersen – ale pomimo tego powiemy sobie dziś o Królowej Śniegu, która z zimą nieodmiennie się przecież kojarzy.

Jeśli dobrze sobie przypomnicie baśń o niej, zauważycie, że cała opowieść rozpoczyna w chwili, gdy zwierciadło Królowej, zwane Diabelskim Zwierciadłem, rozbija się na miliony maleńkich kawałeczków. Jeden z nich wbija się w serce pewnego chłopca o imieniu Kaj i zamienia jego życie w coś okropnego. Odtąd kiedy Kaj patrzy na coś, co jest piękne, widzi brzydotę. Gdy widzi kogoś dobrego jest przekonany, że stoi przed nim ktoś bardzo zły. A wszystko przez to, że Diabelskie Zwierciadło zatruwa serce Kaja kłamliwą trucizną. Kaj, który był zawsze bardzo miłym i grzecznym chłopcem, zamienia się w nieszczęśliwego, krnąbrnego i złośliwego łobuza, a jego serce staje się zimne jak lód. Mało tego. Chłopiec widzi przejeżdżającą saniami złą Królową Śniegu, doczepia swoje sanki do jej zaprzęgu i jedzie razem z nią do jej lodowatej krainy, gdzie nie ma radości, szczęścia, ani miłości. Na szczęście baśń dobrze się skończy, bo Kaj ma wspaniałą przyjaciółkę, która pokona wiele trudności, by go odszukać i uratować. Zwróćcie uwagę na wspomniane Diabelskie Zwierciadło. Nie przez przypadek nazwałem je Diabelskim. Wyobraźcie sobie, że każdy grzech jest jak odłamek stłuczonego Zwierciadła Królowej Śniegu. Kiedy kłamiemy, bijemy kogoś, obgadujemy, jesteśmy nieposłuszni rodzicom – sami wbijamy do naszego serduszka odłamek Diabelskiego Zwierciadła, wpuszczamy do niego niewidzialną truciznę. A ta trucizna sprawia, że zaczynamy tak jak Kaj – piękno nazywać brzydotą, dobro złem i radość smutkiem.  Zaczynamy być smutni, zdenerwowani i rozgniewani. Każdy nasz grzech sprawia, że nasze serce zamienia się w kawałek lodu. Na szczęście ten każdy grzech, czyli każdy kawałeczek Diabelskiego Zwierciadła, może zostać wyjęty z serca. Kto może go wyjąć? Ksiądz w konfesjonale. Kiedy idziecie do spowiedzi, wasze serce przestaje być bryłą lodu. Diabeł jest bardzo podobny do złej Królowej Śniegu, bo w jego krainie, podobnie jak w krainie Królowej nie ma miłości, ciepła, przyjaźni, radości ani piękna. Diabeł robi wszystko, by zamieniać nasze serca w bryły lodu, bo wie, że serce z lodu nie może kochać. A człowiek, który nie może kochać nie może być dobry. Więc jeśli zdarzy się wam popełnić jakiś grzech, szybko biegnijcie do konfesjonału, by siedzący w nim ksiądz jak najprędzej wyjął z waszego serca odłamek Diabelskiego Zwierciadła i nie pozwolił waszemu sercu zamarznąć.

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!