TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 14 Października 2019, 20:03
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Zwiastun nadziei i zgody

Zwiastun nadziei i zgody

Mediatorzy znani są od wieków i często pełnili niezwykle ważne role w państwie i społeczeństwie. Współcześnie ta funkcja wraca do łask. Od niedawna mediacje objęte są także bezpłatną pomocą prawną. Wszystko po to, by ratować małżeństwa przed rozpadem, a rodziny przed życiem w ciągłym konflikcie i złości.

W XXI wieku rządzonym w większości przez pieniądze i przyjemności, zbyt szybko się poddajemy, za łatwo rezygnujemy i stosujemy zbyt radykalne rozwiązania, bez rozważenia wszystkich możliwości. Konflikty i kryzysy małżeńskie, rodzinne, międzypokoleniowe w relacjach czy sprawach majątkowych są coraz powszechniejsze, podobnie jak przekonanie, że od „toksycznych” osób trzeba się szybko i radykalnie odcinać. Prawda jest jednak taka, że każdy z nas ma coś „za uszami” i na swój sposób może „zatruwać” komuś życie, szczególnie jeśli w grę wchodzą duże emocje i dramatyczne wydarzenia (śmierć bliskiej osoby - konflikt o majątek czy zdrada - dążenie do rozwodu). Niewiele osób wie, że w każdej trudnej sytuacji można poprosić o pomoc mediatora, bezstronnej osoby, która pomoże dojść do porozumienia. Tym bardziej, że „Nemo iudex in causa sua” - ta łacińska sentencja przypomina: „Nikt nie jest (nie może, nie powinien być) sędzią we własnej sprawie”. Tę zasadę wyznawali również święci w kontekście życia duchowego, zalecając znalezienie kierownika duchowego. Potrzeba na chwilę zapomnieć o udowadnianiu swoich racji i uświadomić sobie, że małżeństwo i rodzina to wartości najwyższe (zaraz po miłości Boga). Dlatego warto dla nich schować swoją pychę do kieszeni i zawalczyć z pomocą mediacji.

Przyjaciel i zacny obywatel
O historii mediacji pisze w swojej publikacji „Mediacja jako metoda rozwiązywania konfliktów” Ewelina Jastrzębska z Instytutu Psychologii UKSW. Jej początków upatruje się już w Egipcie w VI wieku naszej ery, gdzie pozasądowe rozwiązywanie konfliktów zyskiwało coraz większą popularność. Do sądu było zwykle daleko, a koszty skomplikowanego procesu skutecznie odstraszały. W Egipcie osobę mediującą nazywano „przyjacielem” lub „zacnym obywatelem”. Jastrzębska pisze dalej: „Największa ilość dokumentów potwierdzających korzystanie z instytucji mediacji w historii Europy od IX wieku dotyczy konfliktów politycznych między dynastiami lub rodzinami arystokratycznymi. Sam papież wysyłał swoich legatów, by ci jako przyjaciele stron pomagali zakończyć spór poprzez znalezienie rozwiązania zaakceptowanego przez obu władców zwaśnionych państw. Od połowy XVII wieku mediacja stała się podstawową formą rozwiązywania konfliktów międzynarodowych, ponieważ w dużą ilość porozumień pokojowych były zaangażowane osoby trzecie” - przypomina autorka artykułu. Natomiast w Chinach niektóre rodziny, żeby zachować dobre imię rodu, wprowadzały nawet oficjalny zakaz prowadzenia sporów przed sądem. Od wieków między ludźmi pojawiały się konflikty, dlatego od zawsze potrzebni byli mediatorzy i ich rola prawdopodobnie nigdy się nie skończy.

Relacje, interesy i wartości
Psychologowie dzielą konflikty na kilka grup ze względu na ich źródło. Konflikt relacji pojawia się, gdy nieprawidłowo interpretujemy intencje drugiej osoby, obejmuje on też zaburzoną komunikację, zbyt silne emocje, uprzedzenia i stereotypy. Konflikt informacji wynika z niedoinformowania i braku rzetelnej wiedzy. Konflikt interesów to niezgoda w dziedzinie rzeczowej, proceduralnej lub psychologicznej. Konflikt strukturalny pojawia się w wyniku nierówności (w podziale zasobów, sił, ról społecznych). Konflikt wartości następuje przy różnych hierarchiach wartości, przyzwyczajeniach i światopoglądach. W każdym rodzaju konfliktu konieczna jest konfrontacja. Zamiatanie wszystkiego pod dywan i udawanie, że nie ma problemu, pogłębi tylko kryzys i spowoduje jego eskalację w późniejszym czasie. Oczywiście nie chodzi o konfrontację siłową, ale taką, która prowadzi do zgody, porozumienia i odbudowania relacji. Jeśli brakuje siły i pomysłów na przezwyciężenie trudności własnymi siłami, warto zwrócić się do mediatora. Ewelina Jastrzębska uważa, że w polskim prawie wciąż nie docenia się potencjału tego instrumentu procesowego. „Mediatorzy nie narzucają rozwiązań i nie oceniają sporu. Wyłącznie od samych zainteresowanych zależy kształt finalnego rozstrzygnięcia. Mediatorzy akceptują także brak porozumienia, jeżeli taka będzie wola klientów. Mediacja skupia się na potrzebach i interesach uczestników konfliktu. Jest to metoda, która stwarza możliwość wypowiedzenia swojego zdania w sposób spokojny i przemyślany, bez mówienia o żądaniach” - przypomina Jastrzębska.

Bezstronność i neutralność
Powszechnie wyróżnia się kilka reguł obowiązujących podczas każdego spotkania mediacyjnego. Po pierwsze dobrowolność – nikt nikogo nie zmusza do poddania się mediacjom. Skonfliktowane osoby same decydują o przystąpieniu do nich, w każdej chwili mogą też z niej zrezygnować bez konsekwencji. Po drugie niezbędna jest bezstronność i neutralność mediatora - ma być on w równej mierze sprzymierzeńcem jednej, jak i drugiej strony sporu. Mediator nikogo nie faworyzuje, nawet jeśli pojawi się w nim współczucie dla jednej ze stron. Nie może też okazywać sympatii stronom sporu i zdradzać swoich prywatnych opinii. Dodatkowo powinien charakteryzować się neutralnością, czyli brakiem interesu w jakimkolwiek sposobie zakończenia sporu. Trzecim warunkiem mediacji jest poufność - zasada ta gwarantuje uczestnikom poczucie bezpieczeństwa przez zachowanie tajemnicy przed kolejnymi, często niepożądanymi osobami. Są także inne zasady, do których powinni stosować się mediatorzy. To bezinteresowność, która mówi o tym, że mediator nie czerpie żadnych korzyści materialnych z tego co jest przedmiotem negocjacji między stronami. Kolejna zasada to szacunek - mediator musi stworzyć warunki rozmowy zapewniające spokój, bezpieczeństwo i szacunek dla każdego. Ponadto zasada profesjonalizmu jest swego rodzaju gwarantem ciągłego rozwoju zawodowego mediatora.
Zgodnie z polskim prawem mediatorem może być osoba fizyczna, która ma pełną zdolność do czynności prawnych oraz korzysta w pełni z praw publicznych. Ważne jest też odbycie specjalistycznego szkolenia z zakresu mediacji. Sędzia (nie dotyczy sędziów w stanie spoczynku) nie może być mediatorem. Wpisanie na listę stałych mediatorów wymaga od kandydata pisemnej zgody. Stały mediator może odmówić prowadzenia mediacji wyłącznie z ważnych powodów, o których powiadamia strony. Przepisy prawne umożliwiają organizacjom społecznym i zawodowym prowadzenie listy stałych mediatorów oraz tworzenie ośrodków mediacyjnych. Bardzo często mediatorami są prawnicy, terapeuci czy psychologowie. Ewelina Jastrzębska wyróżnia kilka cech, które powinien posiadać dobry mediator: „Grupa mediatorów posiadających odpowiednie doświadczenie stworzyła listę umiejętności, jakimi powinni charakteryzować się kandydaci na to stanowisko, są to m.in.: umiejętność słuchania, zdobywania zaufania, parafrazowania, przekazywania informacji, znajomość technik radzenia sobie ze złością, umiejętności dystansowania się, negocjowania, odpowiedniego używania poczucia humoru. Do cech osobowościowych, jakimi powinien charakteryzować się mediator można zaliczyć: wrażliwość, otwartość, tolerancję, chęć niesienia pomocy. Ważna jest także dojrzałość i stabilność emocjonalna, bo trudno byłoby współpracować z mediatorem, który nie radzi sobie ze swoimi zmartwieniami. Stwierdzono też, że zbyt wysoki poziom empatii emocjonalnej wiąże się ze skłonnością do wzruszeń, wrażliwością, zarażaniem się emocjami innych, co może powodować zatracenie obiektywności w relacjach między stronami. Natomiast wysoki poziom empatii poznawczej jest jak najbardziej pożądany, ponieważ skutkuje spostrzegawczością, analitycznym myśleniem, umiejętnością wyciągania wniosków oraz przyjmowaniem perspektywy innych i rozumieniem ich potrzeb” - zaznacza pani psycholog.
Ratowanie małżeństw i rodzin
Najpierw mediator zapoznaje się z przedmiotem sporu, otrzymuje odpowiednie dokumenty (jeśli takie są). Następnie, już na spotkaniu ze stronami, prowadzi monolog, który ma przedstawić obiektywnie całą sprawę i poinformować o zasadach prowadzenia mediacji. Następnie prosi o głos strony i stara się, żeby rozmowa była prowadzona między nimi, a nie za pośrednictwem mediatora jako przekaźnika. Wówczas mogą pojawić się silne emocje, które mediator może dopuszczać, ale tylko mając pewność, że w razie potrzeby zapanuje nad nimi. Jeśli porozumienie zostało zawarte (może mieć ono wiele etapów, jeśli tylko strony mają taką wolę), mediator sporządza odpowiednie dokumenty, mniej lub bardziej oficjalne, w zależności od przedmiotu sporu (relacje w małżeństwie, konflikt pracownik-pracodawca czy spór majątkowy w rodzinie). Mediator do niczego nie namawia, zachowuje trzeźwy osąd, zachęca do stawiania pytań i szukania sposobów rozwiązania problemów. W przypadku rozwodu i separacji 436 artykuł Kodeksu Postępowania Cywilnego mówi o tym, że jeżeli istnieją szanse na uratowanie małżeństwa, nawet sąd może skierować strony do mediacji. Przedmiotem mediacji może być pojednanie małżonków. Jeżeli strony nie uzgodniły osoby mediatora, to sąd kieruje je do stałego mediatora posiadającego wiedzę teoretyczną, w szczególności wykształcenie z psychologii, pedagogiki, socjologii lub prawa oraz umiejętności praktyczne w zakresie prowadzenia mediacji w sprawach rodzinnych.
***
Poza takimi narzędziami, jak modlitwa (która ma ogromną moc), sakramenty i słowo Boże, Stwórca dał także człowiekowi do pomocy drugiego człowieka. Dlatego warto wykorzystać wszystkie możliwe środki, żeby doprowadzić do zgody oraz zachowania jedności małżeństw i rodzin. Można też podsunąć bliskim, przyjaciołom i znajomym taki pomysł, bo czasami spory w relacjach (także w pracy) potrafią trwać latami niszcząc dobrą atmosferę i powodując silny stres.

Anika Nawrocka

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!