TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 28 Marca 2020, 17:51
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Ziarno słowa - przebudzenie

I Niedziela Adwentu, Mt 24,37 - 44

Przebudzenie

Z przyjściem Syna Człowieczego będzie podobnie, jak było za dni Noego. Jedli i pili oraz żenili się i za mąż wychodziły aż do dnia, w który Noe wszedł do arki. I nie spostrzegli się, kiedy przyszedł potop i wszystkich pochłonął. Dlatego czuwajcie.

Z pierwszą niedzielą Adwentu rozpoczynamy nowy rok liturgiczny, podczas którego naszym duchowym przewodnikiem będzie Święty Mateusz i jego ewangelia. Mateusz to najprawdopodobniej Lewi, nawrócony celnik z Kafarnaum, jeden z Dwunastu. Swoją ewangelię, napisaną między 80 a 90 rokiem, adresuje przede wszystkim do chrześcijan wywodzących się ze środowiska żydowskiego. Ukazuje w niej Jezusa jako Mesjasza, w którym wypełniają się dokładnie wszystkie Boże obietnice zawarte w pismach Starego Testamentu. Ewangelista nadaje swojemu dziełu strukturę pięciu wielkich mów Jezusa (mowa na górze, misyjna, w przypowieściach, eklezjalna, eschatologiczna), które są nawiązaniem do Pięcioksięgu Mojżesza. Jezus Chrystus jest nowym Mojżeszem, prawodawcą nowego Izraela, czyli Kościoła. Niech Mateusz – Lewi pomoże każdemu z nas na nowo spotkać Jezusa: Syna Bożego i Człowieczego, Mesjasza, Emmanuela, Syna Dawida, nowego Mojżesza i zafascynować się Jego nauką.
Dzisiejsza ewangelia to fragment mowy eschatologicznej (por. Mt 24-25), w której Jezus przygotowuje uczniów na swoje powtórne przyjście. W związku z tym, iż  będzie ono nagłe i niespodziewane jak  przyjście złodzieja, konieczna jest postawa nieustannego czuwania i gotowości. Czuwanie jest przeciwieństwem snu, obojętności i roztargnienia, które sprawiają, że człowiek może nie zauważyć przychodzącego Pana. Jezus przestrzega, że można być wewnętrznie uśpionym będąc zewnętrznie aktywnym. Przykładem takiego zachowania są według Jezusa ludzie żyjący w czasach Noego (por. Rdz 7,11-23), tuż przed potopem. Jedli, pili, zakładali rodziny, poświęcali się codziennym zajęciom, ale nie spostrzegli nadchodzącego potopu - Bożego sądu. Niebezpieczeństwo niedostrzegania tego, co istotne i decydujące grozi każdemu z nas.  Szczególnie wtedy, gdy za bardzo dajemy się wciągnąć w wir codziennej aktywności i bieganiny. Pośpiech i wynikająca z niego powierzchowność i banalność w podejściu do życia i do ludzi oraz wyrachowanie i ciągłe zajmowanie się gromadzeniem i liczeniem, sprawiają, że nasze wewnętrzne spojrzenie jest przyćmione, a serce ociężałe. Zajęci tysiącem ważnych spraw, tracimy z oczu to, co najważniejsze – Boga i ofiarowane nam przez Niego zbawienie. Trwonimy czas na rzeczy błahe, a nie możemy zdążyć z tym, co zasadnicze. Pewien instruktor prowadził dla młodzieży kurs na temat umiejętności wykorzystania i zarządzania czasem. Do przezroczystego kwadratowego pudełka włożył dwanaście piłek tenisowych i zapytał słuchaczy czy pudełko jest już pełne. Usłyszawszy odpowiedź twierdzącą, otworzył pudełko i wsypał do niego drobny żwir, który wypełnił przestrzenie między piłkami. Ponownie zapytał słuchaczy: „A teraz jest pełne?” Oni jednak niepewnie milczeli. Nauczyciel dosypał jeszcze do pudełka sporą ilość piasku, a na koniec dolał wody. Po czym zapytał: „Czego nauczyło was to doświadczenie?” Odpowiedział jeden ze słuchaczy: „Dobra organizacja sprawia, że można znaleźć czas na wszystko”. „Tak - odpowiedział nauczyciel - ale przede wszystkim chciałem wam uświadomić, że w życiu trzeba umieć przewidywać oraz wybierać kolejność i pierwszeństwo. Gdybym najpierw wsypał do pudełka żwir i piasek, to na pewno nie zmieściłbym później piłek”.
Adwent jest czasem przebudzenia z duchowego snu i ociężałości serca. Jest czasem przywrócenia naszemu życiu właściwej hierarchii wartości i skoncentrowania na tym, co naprawdę ważne.

ks. Piotr Bałoniak

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!