TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 07 Kwietnia 2020, 02:41
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Żeby odnaleźć źródło

Żeby odnaleźć źródło

,,Jeśli chcesz znaleźć źródło,/ musisz iść do góry, pod prąd./ Przedzieraj się, szukaj, nie ustępuj,/ wiesz, że ono musi tu gdzieś być —  / Gdzie jesteś, źródło?...  Gdzie jesteś, źródło?!/ Cisza... / Strumieniu, leśny strumieniu,/ odsłoń mi tajemnicę/ swego początku!” - to chyba najbardziej znany i najczęściej powtarzany fragment ,,Tryptyku rzymskiego” Jana Pawła II. Przy różnych rocznicach i okolicznościach słuchamy tych słów. Słuchamy i niewiele myślimy o tym, co naprawdę znaczą...

Ciężko jest iść pod górę, do góry, wiedzą o tym wszyscy, którzy, jak ja, uwielbiają górskie wycieczki. Najgorzej wspinać się, kiedy nie widać celu i nie wiadomo, jak daleko do szczytu. Wiele razy pojawia się myśl, żeby zawrócić. Jednak jak mówi ojciec Augustyn: ,,Nie chodzi o to, żeby widzieć wyjście, ale wierzyć, że ono jest”. Trzeba więc wierzyć, że cel już niedaleko, że warto podjąć wielki wysiłek, żeby do niego dotrzeć, nawet jeśli w tym momencie tego celu nie widać. Jeszcze trudniej iść pod prąd. Mówi się, że jeśli wszyscy wychodzą ci na przeciw to znaczy, że idziesz pod prąd. Jednak rzadko ludzie wychodzą nam na przeciw z radością, jeśli mamy swoje zdanie, inne niż wszyscy, jeśli nie boimy się go asertywnie wypowiadać, jeśli mamy odwagę walczyć o swoje poglądy, które są niepopularne. Często jestem świadkiem, jak łatwo manipulować ludźmi, czasem zdarza mi się, że sama próbuję to robić. A wielu nie czuje potrzeby, żeby iść pod prąd. Zdanie zmieniają po każdej rozmowie z kolejnym znajomym. Każdy z nas szuka w życiu jakiegoś sensu. W zasadzie nawet, jeśli nie sensu, każdy w życiu czegoś szuka. Młodzi mają jednak dzisiaj ogromny problem. Większość z nich nie wie, czego szuka, nie wie, co chciałoby znaleźć. Żeby przedzierać się przez gąszcz życia potrzebujemy siły, a my wolimy być słabi, narzekać, płynąć z prądem i użalać się nad sobą. Niektórym zdarzają się takie momenty, jak mnie, a dla niektórych jest to sposób na całe życie. Z tym, żeby być nieustępliwym i konsekwentnym jest dzisiaj jeszcze większy problem. Łatwo upierać się przy swoim, gdy chodzi o mało istotne sprawy, można wtedy dyskutować godzinami, ale gdy pojawia się prawdziwy problem to wtedy prościej uciec. Kiedy pojawia się problem wolimy sobie darować kwitując to frazesem, że ,,może tak miało być”, albo pobożnym ,,może Bóg tak chciał” niż walczyć. Zbyt często widzę, jak ludzie uciekają przed problemami zamiast je rozwiązywać. 

Warto szukać, warto nie ustępować, iść pod prąd, żeby znaleźć źródło życia, siły i szczęścia. Nawet ci, którzy nazywają siebie ateistami wiedzą albo czują, że źródło musi gdzieś być. Tym źródłem jest Ten, który stworzył wszystkie źródła i strumienie. Kiedy jestem w górach urzekają mnie wszystkie potoczki i strugi. Kiedy nikogo więcej nie ma na szlaku szemranie strumienia podpowiada, że nie jestem sama, jest niemal symboliczne, przecież woda to źródło życia. Górskie potoki są czasem jak ten cel, którego nie widać, ukrywają się, ale nie trzeba ich widzieć, wystarczy słyszeć dyskretne szemranie, żeby wierzyć... Warto szukać źródła i odkryć tajemnicę leśnego albo górskiego strumienia i ich Stwórcę. Jednak nie ma na to sprawdzonego sposobu, jak chcą niektórzy. Każdy musi to zrobić sam, po swojemu, własną drogą. 

Anika Djoniziak


Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!