TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 04 Kwietnia 2020, 16:17
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Ze św. Józefem do Nazaretu

Ze św. Józefem do Nazaretu

Pod hasłem „Z Polskiego Nazaretu do Nazaretu w Ziemi Świętej” odbyła się Diecezjalna Pielgrzymka do Ziemi Świętej jako dziękczynienie za Nadzwyczajny Rok Świętego Józefa w diecezji kaliskiej. Trwałą pamiątką tej wizyty będzie obraz św. Józefa Kaliskiego umieszczony w Nazarecie.

Do Ziemi Świętej pielgrzymowało 116 osób z diecezji kaliskiej pod przewodnictwem bpa pomocniczego Łukasza Buzuna. W ciągu ośmiu dni pielgrzymi mieli okazję zobaczyć miejsca związane z działalnością Pana Jezusa, czytając w ten sposób – jak to się mówi od wieków – Piątą Ewangelię.

Dziękczynna pielgrzymka

Pomysłodawcą pielgrzymki dziękczynnej do Ziemi Świętej był biskup kaliski Edward Janiak, który po zakończeniu Nadzwyczajnego Roku Świętego Józefa podczas konferencji dla księży dziekanów podzielił się swoim pomysłem i zaproponował jej zorganizowanie ks. prałatowi Leszkowi Szkopkowi, wieloletniemu dyrektorowi Radia Rodzina Diecezji Kaliskiej, a obecnie proboszczowi parafii pw. Wniebowzięcia NMP w Ostrzeszowie i dziekanowi dekanatu ostrzeszowskiego. Ks. Leszek, który wielokrotnie organizował pielgrzymki do Ziemi Świętej z radością podjął się tego zadania. Pielgrzymka odbyła się w listopadzie. Do Ziemi Świętej udało się 116 osób, w trzech grupach. W pierwszej z nich, która wyruszyła już 4 listopada, pielgrzymował bp Łukasz Buzun, a od strony merytorycznej grupę prowadził ks. dr Krzysztof Kowalik. Druga grupa pod duchowym przewodnictwem ks. prałata Leszka Szkopka rozpoczęła pielgrzymowanie 6 listopada, a dzień później do Ziemi Świętej udała się grupa pielgrzymów pod patronatem Radia Rodzina z dyrektorem ks. Mateuszem Puchałą. Wśród pątników było 13 kapłanów – w tym m. in. ks. prałat Andrzej Latoń, wikariusz generalny w diecezji kaliskiej, ks. prałat Jacek Plota, kustosz Narodowego Sanktuarium Świętego Józefa w Kaliszu i inni, także siostry zakonne z różnych zgromadzeń i osoby świeckie z wielu parafii. Każda z grup realizowała swój program. Na szlaku pielgrzymki znalazły się m.in. Nazaret, Ain Karem, Betlejem, Betania, Jerycho, Jerozolima. W miarę możliwości wszystkie trzy grupy spotykały się na Mszy św., której przewodniczył i Słowo Boże głosił bp Łukasz Buzun. Podczas Eucharystii modlono się za całą diecezję. - Na każdej Mszy św. pamiętaliśmy o Ks. Biskupie Ordynariuszu, który był inicjatorem tego wydarzenia, ale sam nie mógł pojechać, o Księżach Biskupach Seniorach, o kapłanach, o naszym Seminarium Duchownym, modliliśmy się o nowe powołania kapłańskie i zakonne oraz w intencjach powierzonych nam przez diecezjan – zaznaczył ks. Leszek Szkopek.

Św. Józef Kaliski w Nazarecie
Podczas pielgrzymki miało miejsce niezwykłe wydarzenie związane z przekazaniem obrazu św. Józefa Kaliskiego dla Sanktuarium w Nazarecie.
- W pierwszej połowie bieżącego roku zrodziła się myśl, aby zainicjować coś w rodzaju partnerstwa pomiędzy Sanktuariami w Nazarecie i w Kaliszu. Od niepamiętnych czasów, podobnie jak Jasną Górę nazywamy polską Kaną tak Kaliskie Sanktuarium wielu określa mianem polskiego Nazaretu. To oczywiste i niekwestionowane, że w Nazarecie obok Bazyliki Zwiastowania znajduje się Dom św. Józefa, a właśnie tę tajemnicę Świętej Rodziny zamieszkującej w konkretnym miejscu na ziemi medytujemy w Kaliszu. Dookoła sanktuarium w Nazarecie, a także we wnętrzu świątyni, znajdują się mozaiki potwierdzające łączność duchową sanktuariów – zwłaszcza maryjnych – z całego świata. W górnej Bazylice Zwiastowania pięknie wyeksponowana jest instalacja artystyczna z wizerunkiem Matki Boskiej Częstochowskiej. Zupełnie niedawno sanktuarium w Kalwarii Zebrzydowskiej przekazało dla Nazaretu taki znak łączności. Kustosz sanktuarium w Kaliszu ks. prałat Jacek Plota entuzjastycznie podjął tę myśl i razem z ks. Krzysztofem Kowalikiem, który jako, biblista, znawca Ziemi Świętej i doświadczony przewodnik najlepiej zna realia Nazaretu, podjęliśmy próbę wystąpienia z prośbą do Nazaretu o podjęcie współpracy między sanktuariami i o zamontowanie tam w formie trwałej obrazu św. Józefa Kaliskiego. Dla podejmowanych kroków otrzymaliśmy aprobatę Ks. Biskupa Edwarda. Długo czekaliśmy na odpowiedź, ale wreszcie nadeszła na początku października, czyli na miesiąc przed wyjazdem przyszło ostateczne potwierdzenie i zgoda oraz wyznaczenie miejsca, gdzie mógłby ten znak zaistnieć, a jest to mur naprzeciw głównego wejścia do kościoła Świętego Józefa w Nazarecie – opowiada ks. prałat Szkopek. Jest to obraz o rozmiarach 58 x 84 cm. Na szkle hartowanym został wydrukowany nowoczesną metodą wizerunek św. Józefa Kaliskiego. Poniżej obrazu znajdują się: godło Polski, herb miasta Kalisza i podpis Narodowe Sanktuarium Świętego Józefa w Kaliszu. Polska. Obraz zaprojektował i wykonał plastyk Mariusz Hertmann. Natomiast w przygotowaniu innych spraw związanych z obrazem zaangażowali się: Piotr Zimny, Tadeusz Tułacz i Jerzy Kościański. Ofiarodawcami obrazu są osoby, które pragną zostać anonimowe. - Obraz dotarł do Nazaretu na ostatnią chwilę. Nadanie przesyłki było niemałym wyzwaniem. Myśleliśmy już, że nie uda się zorganizować uroczystości przekazania w czasie naszego pielgrzymowania. To jednak odczytaliśmy jako rodzaj potwierdzenia, że to jest działanie w stylu św. Józefa. On często zaprasza do czekania, żeby tylko przytoczyć historię z Dachau: cudowna jego interwencja i Boża łaska ocalenia przyszły na kilka godzin przed planowaną zagładą obozu. Bardzo często w ten sposób św. Józef zaprasza, aby zaufać, On uczy zaufania Bogu. Tak też stało się i tym razem. Po ludzku było to niemożliwe, minął nawet pierwszy zaplanowany przez nas termin uroczystości w Nazarecie, a jak się potem okazało było tak, jak zaplanował św. Józef – mówi Ks. Dziekan dekanatu ostrzeszowskiego.

Duchowa łączność Nazaretu z Kaliszem

W uroczystości przekazania obrazu św. Józefa, która odbyła się w niedzielę, 10 listopada o godz. 16.00, uczestniczyły dwie grupy pielgrzymki diecezjalnej. Należy wspomnieć, że obraz został wcześniej poświęcony w kaliskim sanktuarium św. Józefa przez kustosza ks. prałata Jacka Plotę, a następnie zawieziony do sióstr karmelitanek na Niedźwiady, które cały czas swoją modlitwą wspierały realizację tego działa i pielgrzymki. Ostatecznie dotarł do Nazaretu, gdzie jego przekazaniu przewodniczył bp Łukasz Buzun, a słowa zawierzenia Ojczyzny i diecezji kaliskiej opiece św. Józefa wypowiedział ks. prałat Jacek Plota, kustosz Narodowego Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu. W swoim przemówieniu, obecny na uroczystości gwardian wspólnoty franciszkańskiej w Nazarecie oraz rektor Sanktuarium o. Bruno Varriano OFM, serdecznie podejmując pielgrzymów z diecezji kaliskiej wyraził chęć przybycia do Kalisza i przekazania kaliskiej bazylice św. Józefa relikwii w postaci kamienia z sanktuarium w Nazarecie, który miałby być znakiem łączności Nazaretu z Kaliszem. Duchowny poprosił o żarliwą modlitwę o pokój dla Syrii, gdzie pozostało dwóch współbraci franciszkanów. – Obiecaliśmy taką modlitwę. Przy tej okazji bardzo proszę osoby, które czytają te słowa o modlitwę w tej właśnie intencji – podkreśla ks. Szkopek. Bezpośrednio po tej uroczystości jedna z grup udała się do Bazyliki Zwiastowania, aby złożyć radosne dziękczynienie za to, co się wydarzyło. Mszy św. przewodniczył ks. prałat Jacek Plota. Pielgrzymi obecni w tym dniu w Nazarecie byli świadkami historycznej chwili.

Ewa Kotowska - Rasiak

Zdjęcia ks. Leszek Szkopek

Świadectwa pielgrzymów

Ks. biskup Łukasz Buzun
Miałem okazję być po raz pierwszy w Ziemi Świętej i wędrować śladami Jezusa wraz jedną z grup z diecezji kaliskiej. Najistotniejszym punktem na drodze pielgrzymowania był Nazaret i to nie tylko Bazylika Zwiastowania, wybudowana w miejscu, gdzie Archanioł Gabriel objawił wolę Bożą Maryi, ale także zaraz nieopodal w miejscu, gdzie żył i pracował św. Józef, znajduje się kościół jego imienia. Przy wejściu do tej świątyni umieściliśmy obraz św. Józefa Kaliskiego. W tym miejscu w każdą środę modlitwa różańcowa będzie kończyła się odmówieniem Litanii do św. Józefa. Dla mnie osobiście bardzo ważne było także nawiedzenie Bazyliki Grobu Pańskiego i modlitwa przy nim. Przewodnikiem naszej grupy był ks. Krzysztof Kowalik, który wprowadzał nas w profesjonalny sposób w tajemnicę miejsc świętych. Jest on autorem przewodnika „Śladami Jezusa – wędrówki po Ziemi Świętej”. Miałem zaszczyt przewodniczyć codziennej Mszy św. dla pielgrzymów oraz skierować do nich Słowo Boże. Szczególnym momentem było przeżycie Eucharystii w Ogrodzie Oliwnym, w miejscu, gdzie Pan Jezus modlił się, gdzie wyraził zgodę na przyjęcie woli Ojca, a także w Betlejem przy żłóbku i w Jerozolimie przy Grobie Pańskim. Podczas tej pielgrzymki przeszliśmy całą „drogę” roku liturgicznego.

Ks. Krzysztof Duchnowski
Pierwszy raz odbyłem pielgrzymkę do Ziemi Świętej. Doświadczenie to odkrywam jako wielką łaskę, którą Pan Bóg mi ofiarował. Mogłem dotknąć tych świętych miejsc, po których chodził Jezus, w których nauczał, przebywał. Zobaczyłem miejsca, w których dokonały się najważniejsze tajemnice naszego zbawienia – męka, śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa. Obecność w Ziemi Świętej na pewno dokonuje pewnych przewartościowań w życiu człowieka. W pewnym sensie działanie Ducha Świętego w tych miejscach jest zintensyfikowane. Dzięki temu na nowo odkrywamy nieskończoną miłość Boga względem nas, która urzeczywistniła się w Osobie Jezusa Chrystusa i jeszcze raz podkreślę - dotykamy tych miejsc, które Bóg wybrał, aby tam dokonało się dzieło zbawienia.

Małgorzata Kasprzycka
Pierwszy raz byłam w Ziemi Świętej. Szczególne wrażenie na mnie zrobiły dwa miejsca: Bazylika Narodzenia Pana Jezusa w Betlejem i Bazylika Zmartwychwstania w Jerozolimie. Czułam obecność Chrystusa w sercu, trudno to jednoznacznie opisać, ale na pewno pobyt w tym miejscu umocnił moją wiarę i sprzyjał refleksji nad dotychczasowym życiem. Ziemia Święta bardzo zaskoczyła mnie od strony geograficznej. Po stronie izraelskiej dużo terenów jest nawadnianych, więc mogliśmy zobaczyć pięknie kwitnące krzewy. Przepiękna jest Jerozolima, zwłaszcza uliczki na starym mieście, z targu zaś docierały do nas specyficzne zapachy różnego rodzaju przypraw, czy kadzideł. Wrażenia duchowe mieszają się ze spostrzeżeniami geograficznymi. Jestem geografem, stąd takie spostrzeżenia. Jedzenie nie odpowiadało mi zupełnie, ale byłam zauroczona świeżo wyciśniętymi sokami z owoców, zwłaszcza z granatu. Każdemu polecam Ziemię Świętą jako pielgrzymkę duchową, ale także zobaczenie od strony geograficznej zupełnie innego kawałka świata, gdzie mamy mieszaninę kultur, zwyczajów.

Monika Felzberg
Zawsze pragnęłam być w Ziemi Świętej, bo jest to miejsce, gdzie Pan Jezus urodził się, mieszkał z Maryją i św. Józefem, umarł, powstał z martwych, wstąpił do nieba. Tam można uczyć się tajemnic naszego zbawienia. Czytając Pismo Święte w myślach wyobrażałam sobie te miejsca, a tam mogłam dotknąć ich, chodzić ścieżkami, po których kroczył Pan Jezus. Centrum zainteresowania było miejsce śmierci i zmartwychwstania. Tam naprawdę człowiek mógł zobaczyć, że ten grób jest pusty, że Pan Jezus zmartwychwstał. Głębokim przeżyciem dla mnie było odprawienie Drogi krzyżowej.

Marta z Doruchowa
Na spotkaniu przedpielgrzymkowym jeden z obecnych tam księży chcąc przygotować nas duchowo na pielgrzymkę uprzedził nas, że po powrocie z Ziemi Świętej już nic nie będzie takie samo. Rzeczywiście tak jest. Doświadczenie pielgrzymowania śladami Jezusa Chrystusa zmienia wszystko. Zmienia perspektywę patrzenia na Jego osobę, na naszą relację, na Kościół. Czytanie Ewangelii i rozważanie tajemnic Różańca Świętego oparte jest nie tylko na wierze i ludzkiej wyobraźni, ale dodatkowo na doświadczeniu bycia w poszczególnych miejscach. Relacja z Jezusem wówczas staje się bardziej żywa i świadoma. Podczas pobytu w Izraelu, obserwowania i poznawania tamtejszej kultury nasunęła mi się myśl, że to nie przypadek, że Jezus urodził się właśnie tam. Bóg wybrał miejsce piękne i bogate w widoki i krajobrazy, ale po ludzku biedne. Analizując to wszystko po powrocie do kraju, na pewno człowiek odczuwa jeszcze większą potrzebę przylgnięcia do Jezusa, który jest samą miłością.

Ania i Mirek z Doruchowa
Mój mąż Mirek od lat marzył, by pojechać do Ziemi Świętej i dotknąć tych miejsc, które były i są źródłem naszej wiary. Od niemal 24 lat jesteśmy małżeństwem – zatem ja jako „dobra” żona nie oponowałam, tym bardziej, że chyba bardziej od Mirka chciałam zobaczyć Izrael i Palestynę. Pielgrzymka do Ziemi Świętej to nie wyjazd wakacyjny, lecz intensywne rekolekcje w drodze. Jako uczestnicy tej pielgrzymki czuliśmy się bezpieczni i pod wyjątkową opieką. Ogromny udział miał w tym ks. dr Krzysztof Kowalik – perfekcjonista, który z pełnym zaangażowaniem przekazywał nam ogrom swojej wiedzy i dzielił się swoją głęboką wiarą. Dane nam było być m.in. w takich miastach jak Betlejem, Nazaret czy Jerozolima. Byliśmy w wielu miejscach, sanktuariach i kościołach, które upamiętniały miejsca biblijne. Doświadczyliśmy odnowień przyrzeczeń małżeńskich w Kanie Galilejskiej, odnowiliśmy też przyrzeczenia chrzcielne w rzece Jordan. W każdym z tych miejsc ks. Krzysztof odczytywał fragmenty Pisma Świętego, które pozwalały wczuć się w atmosferę wydarzeń sprzed ponad 2000 lat. A w przerwach: Różaniec, Koronka, Litania do św. Józefa lub pieśni religijne. Siódmego dnia pielgrzymki po raz kolejny pojechaliśmy do Nazaretu, by uczestniczyć w przekazaniu Polonicum - wizerunku św. Józefa z sanktuarium w Kaliszu. Czy wróciliśmy z Ziemi Świętej odmienieni? Z pewnością tak! I nie chodzi tutaj o nową skórę, bo po kąpieli w Morzu Martwym zszedł nam naskórek. Po tej pielgrzymce inaczej uczestniczy się we Mszy św., ze zrozumieniem odmawia się „Ojcze Nasz”, inaczej postrzega się Pismo Święte.

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!