TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 19 Stycznia 2020, 01:29
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Zbudowani na Chrystusie

Zbudowani na Chrystusie

Jeszcze teraz często wracam we wspomnieniach do sierpniowych Światowych Dni Młodzieży w Madrycie, które odbyły się pod hasłem Zbudowani na Chrystusie Mocni w wierze. Nasza kaliska grupa wraz z kępińską wyruszyła na szlak pielgrzymowania już 10. sierpnia. Naszymi opiekunami był ks. Artur Kasprzak, diecezjalny duszpasterz akademicki z Kalisza, a także ks. Rafał Lubryka, diecezjalny duszpasterz młodzieży działający w Kępnie.

Pierwszy tydzień spędziliśmy w malowniczej miejscowości Guadarramie, gdzie znajdował się ośrodek prowadzony przez francuską Wspólnotę Chemin Neuf. Przeżyliśmy tam wspaniały czas duchowego przygotowania na spotkanie z Chrystusem w jedności z Ojcem Świętym Benedyktem XVI. To było coś wspaniałego – zobaczyć tylu młodych ludzi z różnych zakątków świata modlących się wspólnie, chwalących Pana pieśnią i tańcem. Czas w Guadarramie był wspaniale zorganizowany. Uważam, że każdy młody człowiek mógł znaleźć coś dla siebie, znaleźć miejsce, gdzie mógł spotkać się z Bogiem. Były różne konferencje tematyczne m.in. z o. Ranierro Cantalamessą, czy o. Jacques Verlinde. Był także czas na osobistą modlitwę, adorację, dzielenie się swoimi przeżyciami w grupach, ale także coś dla ciała. W ośrodku znajdował się basen, korty, tenisowe, boiska do siatkówki, koszykówki oraz wiele zieleni, na której każdy mógł się zrelaksować i porozmyślać nad cudami, jakie się działy w tym miejscu.

Osobiście najgłębiej przeżyłam „wieczór pojednania”, który był poprzedzony niezwykłą Drogą krzyżową. Mimo, że były rozważane tylko cztery stacje to wystarczyło, by poruszyć moje serce. Każdy z uczestników, jeśli wyraził taką wolę mógł mieć związane ręce. Sznur ten był symbolem wszelkich naszych zniewoleń, lęków i wszystkiego, z czym borykamy się na co dzień i co nie pozwala nam oddać się do końca Jezusowi. Na koniec każdy z uczestników mógł podejść do krzyża i oddać wszystkie swoje zniewolenia Jezusowi, wrzucając sznur w wyznaczone miejsca. To było coś cudownego, poczułam wielką wolność i siłę, jakbym mogła góry przenosić! W tym dniu mieliśmy także możliwość skorzystania z sakramentu pojednania, rozmowy z księżmi lub członkami grupy Chemin Neuf, napisania listu do Boga lub osoby, z którą chcielibyśmy się pojednać. Była także możliwość adorowania Pana przed krzyżem lub w Najświętszym Sakramencie. Tego wieczoru towarzyszyła nam „piękna” burza z piorunami, a deszcz, który na nas padał był jak ożywcze łaski z nieba. Adorując Pana przy krzyżu, chciałam skorzystać jeszcze z innej zaproponowanej formy jednak nie byłam w stanie, nie wiedziałam co się dzieje, myślałam że po Drodze krzyżowej moje życie się zmieniło, a znów odczułam niemoc. Przemoczona i zła wróciłam do namiotu. Następnego dnia wstałam o 6. rano i poszłam pod krzyż, gdzie nie było nikogo; byłam sama z Panem i wtedy właśnie doznałam Jego miłości. To było coś niesamowitego! Dostałam więcej, niż się spodziewałam. Otóż Pan dotyka nie wtedy, kiedy my chcemy, ale wtedy, kiedy On zdecyduje. Po tak wspaniałych przygotowaniach pojechaliśmy do stolicy Hiszpanii Madrytu, gdzie mieliśmy się spotkać z Ojcem Świętym. Czas w Madrycie był także wypełniony konferencjami oraz codzienną Eucharystią. Mieliśmy też sporo czasu na zwiedzanie i poznawanie miasta. Spotykaliśmy się z życzliwością mieszkańców, choć zdarzały się także grupy przeciwne ŚDM. Kulminacyjnym punktem było czuwanie na lotnisku z Ojcem Świętym. I tu znów zaskoczyła nas ulewa i burza z błyskawicami! Mimo, że całkowicie przemokłam wiedziałam, że to nie jest zwyczajny deszcz, tylko znów są to łaski, które zsyłane są na nas młodych z nieba. Msza św. kończąca ŚDM była uwieńczeniem tego niezwykłego czasu. Zjednoczeniem nas wszystkich w jednym miejscu na wspólnej modlitwie z Ojcem Świętym, gdzie nie było żadnych barier rasowych, językowych, wszyscy mówiliśmy jednym językiem, językiem miłości do Boga. Oprócz wielu duchowych przeżyć, poznałam wielu wyjątkowych ludzi i jestem bardzo wdzięczna Bogu, że postawił mi ich na swojej drodze. Zachęcam wszystkich do przeżycia ŚDM. Ja byłam pierwszy raz, i nie żałuję, mimo że byłam tam z początku bardziej z ciekawości niż głębokiego pragnienia przeżycia tego wydarzenia. Tego czasu nie zapomnę do końca życia. To trzeba przeżyć samemu. Żadne słowa nie wyrażą tego, co można wtedy doświadczyć. Zakosztowałam tego wszystkiego dzięki Duszpasterstwu Akademickiemu działającemu w Kaliszu przy Świętym Józefie. To tu dowiedziałam się o Światowych Dniach Młodzieży, to tu zostałam zachęcona do wyjazdu. 

Przez cały rok, każdy młody człowiek może znaleźć tu coś dla siebie. Co wtorek mamy spotkania „Nasze wtorki”, na których każdy mile jest widziany. Zaczynamy adoracją o 19.00, po której jest Msza św. (19.30), a po niej spotkanie z ciekawymi ludźmi przy kawie i herbacie oraz rozmowa na interesujące nas tematy, sprawy. Natomiast w każdą niedzielę o 19.30, w salce przy katedrze ma swoje spotkania Akademicka Wspólnota Odnowy w Duchu Świętym.  Spotkania nazywane są „Nasze niedziele”.

Przyszłe wakacje zapowiadają się również atrakcyjnie, jak tegoroczne. Duszpasterstwo Akademickie organizuje I Ogólnopolską Pielgrzymkę studentów do Ziemi Świętej. Odbędzie się ona na przełomie sierpnia i września 2012 r. Więcej informacji można zobaczyć na naszej nowej stronie internetowej: www.da-kalisz.pl. Zachęcam wszystkich bardzo serdecznie do uczestnictwa w naszych spotkaniach Duszpasterstwa Akademickiego. 

XXVI Światowe Dni Młodzieży w Madrycie są już historią. Czy chciałbyś, aby I Ogólnopolska Pielgrzymka studentów do Ziemi Świętej była także i Twoją historią? Jeśli tak, zapraszamy Cię do naszego kaliskiego Duszpasterstwa Akademickiego. Piszemy tutaj naszą przyszłość z Panem Bogiem, we wspólnocie i w przygodzie młodzieży z całej naszej Ojczyzny i świata. Zapraszamy Cię. Dołącz do nas!

Blanka

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!