TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 22 Listopada 2019, 23:02
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Zasypcie go kwiatami

Zasypcie go kwiatami

Nie ukrywam, że od wielu tygodni zastanawiam się nad adekwatną odpowiedzią na „demaskatorski”, film naszych „polskich braci Cohen”. Podzieliłem się też z Wami refleksją, że nie do końca podoba mi się sposób, w jaki odpowiada nań część ludzi Kościoła, a już zupełnie mi się nie podoba postrzeganie intencji autorów. A z tego co słyszę, szykuje się kolejna część, wszak trzeba kuć żelazo póki gorące i pewnie na sequelu się nie skończy, a mistrzowie kamery zorientowali się chyba, że nie da się ukryć powiązań ze służbami przypadków, które pokazali, a te inne są jednak na tyle rzadkie (i jak tu pokazać tę „przeogromną skalę” problemu w Kościele Katolickim, no jak???), że lepiej poświęcić każdemu z nich osobny odcinek.

I my ludzie Kościoła znowu będziemy musieli udzielić odpowiedzi. No i ja tej odpowiedzi, adekwatnej ciągle szukam. Wiem, że przede wszystkim musimy i bardzo chcemy dać ją na co dzień z miłością i delikatnością służąc tym, do których jesteśmy posłani, musimy dać ją również nie tolerując żadnego zła wyrządzonego dzieciom, ale też potrzebujemy odpowiedzi na poziomie znaku. Potrzebujemy manifestu. Odpowiedzi, która wstrząśnie równie mocno, a nawet mocniej niż filmy wymierzone w Kościół,
w kapłaństwo, w św. Jana Pawła II.
I zupełnie niespodziewanie, tragicznie i w sposób jakiego nigdy bym sobie ani nikomu nie życzył, ta odpowiedź nadeszła. I była nią ceremonia pogrzebowa ks. Dariusza Kowalka, tragicznie zmarłego kapłana naszej diecezji. A właściwie nie tylko sam pogrzeb, ale cały ten czas, który upłynął od tragicznej śmierci księdza Darka na skutek wypadku samochodowego aż do momentu złożenia w grobie trumny z jego ciałem. Czas, kiedy we wszystkich parafiach, z którymi podczas swojego kapłańskiego życia był związany ks. Darek, wznosiły się nieustanne modlitwy za jego duszę, kiedy te wspólnoty zacieśniały się na nowo wokół kapłana, którego już nie było. Był to czas misji ewangelizacyjnej, którą prowadził ks. Darek już z tamtej strony. Był to czas, kiedy ludzie, nie z filmów czy artykułów, ale z własnej księgi życia i pamięci serca, z faktów rzeczywistych a nie medialnych nagle w pełni sobie uświadamiali, ile dobra dokonało się w ich życiu za przyczyną tego wiecznie uśmiechniętego, zachrypniętego i zabieganego księdza, przyjaciela dzieci i młodzieży a zwłaszcza ministrantów. Jak zauważył jeden z nich, w mowie pożegnalnej, parafia, w której proboszczem był ks. Darek żartobliwie była nazywana „parafią tysiąca i jednej relikwii”, bo proboszcz, zakochany w św. Janie Pawle II, który pobił chyba wszelkie rekordy w kanonizacjach i beatyfikacjach, jak tylko było możliwe ściągał te znaki świętości, aby każdy mógł się o tę świętość otrzeć i tej świętości zapragnąć. Sam pewnie też jej pragnął. Nawet księża z innych diecezji opowiadali, że był to ksiądz, którego często spotykali, a to na Jasnej Górze, a to w innym sanktuarium. Ciągnęło go do tych miejsc i ciągnął tam za sobą innych. To ciekawe, ale na pogrzebie księdza Darka, nie było żadnej sztuczności, nie było niczego, co by było nadmiarem, a było mnóstwo księży, mnóstwo ludzi, mnóstwo słów, były wiersze, były kwiaty, były łzy... I niczego w nadmiarze. Patrzyłem na swoich kolegów księży, jakże różnych, lepszych i gorszych, było ich tam naprawdę wielu, ale tam nie było materiału do filmów „braci Cohen”. Tam był materiał na inne filmy: o powołaniu, o miłości, o przyjaźni, o służbie, o wdzięczności. O świętości. Ale żaden dron nad nami nie latał...
A na koniec, kiedy trumna ks. Darka zjeżdżała w głąb ziemi, dziewczyny w białych strojach zasypywały ją kwiatami... Wtedy ja też nie wytrzymałem, ale nie wstydzę się tych łez. Po raz kolejny przyszły do mnie słowa piosenki Jerzego Filara „Nasz Modigliani”:
Życie jest darem od nielicznych dla wielu,
Od tych, którzy wiedzą i mają,
Dla tych, którzy nie wiedzą i nie mają.
Zasypcie go kwiatami,
zasypcie go kwiatami...

ks. Andrzej Antonii Klimek

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!