TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 12 Czerwca 2021, 22:39
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Z pasją do muzyki

Z pasją do muzyki

Ksiądz Rektor w seminarium przydziela klerykom diecezji kaliskiej funkcje po to, abyśmy się wszyscy jeszcze bardziej zintegrowali i tworzyli jedną wspólnotę. Jeden z nas pełni funkcję organisty.

Za nami czas bardzo wyjątkowy. Co prawda radość świętowania Wielkanocy przyćmiły nieco problemy pandemicznego świata, jednak nie zdołały one zatrzeć ich niepowtarzalnego charakteru. Chrystus zwyciężył śmierć, co okupił bezmiernym cierpieniem i wstrząsającą śmiercią.
Wspomniawszy o tym łatwiej znosić codzienne trudy, a irytująca, uwierająca, utrudniająca oddychanie maseczka, na którą narzekają niemal wszyscy, staje się najbłahszym z nich wszystkich. W końcu czym ona jest wobec ciężaru krzyża? Aż wstyd bierze, kiedy człowiek spojrzy na cierpiącego męki Drogi krzyżowej Chrystusa i przypomni sobie, jak wyklinał wszystkie „ograniczenia swojej wolności” w postaci kolejnych obostrzeń.
Jednak artykuł nie o tym! Chociaż pisząc nie mogę uniknąć tematu pandemii... Wszyscy klerycy, formujący się w poznańskim ASD zostali rozesłani do domów, poczynając od piątku przed Niedzielą Palmową, aż po Niedzielę Miłosierdzia Bożego. Ksiądz Rektor, który ogłosił nam to niespodziewanie, bo podczas cotygodniowego wspólnego śpiewu w seminaryjnej kaplicy, został przyparty do muru (tak jak wielu innych rektorów) przez niestabilną pandemiczną sytuację w naszym kraju, co poskutkowało taką, nie inną decyzją. Postawiono więc przed nami (nie po raz pierwszy zresztą) wyzwanie, w postaci przymusowych „wakacji”. Z jednej strony radość - więcej czasu w domu rodzinnym, ale z drugiej pewna niepewność (czy może nawet niepokój)… Takie wyrwanie z seminaryjnej codzienności w pełnym śródsemestralnym rozpędzie może być bardzo demotywujące - w końcu domowa atmosfera rozleniwia i nie sprzyja formacyjnemu skupieniu. A przecież trzeba nadal uczestniczyć w wykładach, pisać pracę magisterską, czy (co najważniejsze) duchowo wzrastać.
Piszę te słowa w dzień wyjazdu z seminarium. Mam nadzieję, że w momencie, w którym będziecie czytać ten artykuł, będziemy już z powrotem w ASD. Proszę się spodziewać kilku słów na ten temat w przyszłym numerze, a tymczasem... Przejdźmy do czegoś przyjemniejszego. Kleryk Łukasz z II roku bardzo chętnie nam o czymś opowie.
Ani się nie obejrzeliśmy, a już jesteśmy w trakcie drugiego semestru. Przed nami ważne wydarzenia, dzięki którym czas jeszcze bardziej przyśpieszy: święcenia diakonatu czy święcenia prezbiteratu. Dlatego wszyscy zabraliśmy się od razu do intensywnej pracy nad formacją zarówno intelektualną, jak i duchową. Wiemy już, że w przyszłym roku będziemy kontynuować swoją formację w Arcybiskupim Seminarium Duchownym w Poznaniu. W związku z tą decyzją Ksiądz Rektor przydziela klerykom diecezji kaliskiej seminaryjne funkcje po to, abyśmy się wszyscy jeszcze bardziej zintegrowali i tworzyli jedną wspólnotę. Mnie przypadła funkcja organisty. Mam świadomość, że jest ona bardzo odpowiedzialna i jednocześnie bardzo wymagająca.
Podejmując tę funkcję wracam myślami do kościoła św. Michała Archanioła w Broniszewicach, gdzie przez blisko 40 lat funkcję organistki pełniła moja babcia. Zawsze byłem pełen podziwu, patrząc z jakim oddaniem i poświęceniem uświetniała liturgię grą i śpiewem. To ona zaraziła mnie swoją pasją do muzyki. Pierwsze kroki w grze stawiałem właśnie przy niej.
Niestety nie miałem możliwości rozpoczęcia nauki w Diecezjalnym Studium Organistowskim w Kaliszu. Boża Opatrzność sprawiła jednak, że wstąpiłem do seminarium, w którym dalej przyszło mi rozwijać się jako organista. Dzięki temu miałem okazję poznać dr. Krzysztofa Niegowskiego – dyrektora studium, u którego zacząłem pobierać organowe korepetycje. Stąd wiem, że aby nauczyć się dobrze grać, trzeba codziennie znaleźć czas no to, aby ćwiczyć. Na szczęście po przenosinach do Poznania, kiedy musiałem przerwać moje lekcje u pana Niegowskiego, mogę liczyć na pomoc ze strony innych kleryków, którzy zajmowali się zawodowo fachem organisty jeszcze przed wstąpieniem do seminarium.
Aktualnie w mojej parafii pw. św. Bartłomieja Apostoła w Stawiszynie kończy się remont zabytkowych organów Karla Spiegela z 1900 roku. Mam nadzieję, że dzięki wytrwałej pracy będę mógł w przyszłości w pełni wykorzystać potencjał tego jakże pięknego instrumentu. Jeżeli mój tekst czyta osoba, która myśli o zostaniu kapłanem i kocha muzykę, to niech będzie pewna, że seminarium umożliwia rozwijanie swoich pasji – czy to poprzez śpiew w scholi, czy posługę organisty.

Kl. Krzysztof Bogusławski, kl. Łukasz Komorski

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!