TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 11 Kwietnia 2021, 18:52
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Z lilią w ręku

Z lilią w ręku

W ołtarzu głównym świątyni, która u początków swego istnienia należała do protestantów, znajduje się wizerunek Świętego, którego papież Leon XIII nazwał „Świętym całego świata”.

Pozostajemy nadal w dekanacie wołczyńskim naszej diecezji. Odwiedzając ostatnio świątynie w Zdziechowicach, w drodze powrotnej zatrzymałam się w Roszkowicach, tam bowiem na niewielkim wzniesieniu stoi dość dużych rozmiarów kościół, który nie zawsze był świątynią katolicką. Ale o tym za chwilę.
Roszkowice, w których gościmy teraz po raz pierwszy, pojawiły się w zapisach w 1231 roku. Początkowo wieś była własnością Wieńczysława, biskupa wrocławskiego, jednak w kolejnych latach, w nieznanych okolicznościach osada przeszła w posiadanie rodów rycerskich. W 1414 roku właścicielem Roszkowic był Bernard Kewtchnicz, a od 1530 roku aż do XVIII wieku miejscowość należała do jednej z linii rodu Frankenberg-Proschlitz. Ostatnia jej przedstawicielka Joanna Gottlieba (1731-1802) wyszła za mąż za majora Karola Leopolda von Skrzidlowski i wniosła mu w wianie część miejscowości zwaną Alt Roschkowitz. Dzisiaj wieś Roszkowice położona jest w gminie Byczyna, w powiecie kluczborskim, w województwie opolskim. Parafia zaś należy do dekanatu wołczyńskiego diecezji kaliskiej. Wspólnota liczy około 1300 wiernych, pochodzą oni z miejscowości: Borek, Gosław, Nasale, Roszkowice, Sierosławice i Wojsławice.


Spuścizna ewangelików
Najstarsze informacje o miejscowej świątyni pochodzą z 1408 roku. Była ona drewniana i nosiła wezwanie Świętego Marcina z Tours, jednak bliższych wiadomości na temat jej kształtu architektonicznego nigdzie nie znalazłam, zwyczajnie nie zachowały się żadne zapiski. Wiemy jedynie, że w okresie reformacji przejęli ją, około połowy XVI wieku protestanci.
W 1847 roku, spłonęła ona całkowicie w trakcie pożaru. W latach 1848-1849 tamtejsi ewangelicy zbudowali na jej miejscu nowy, murowany kościół. Ufundował go Wilhelm Traugott von Taubadel. Tak więc widzimy, że niemal od początku swego istnienia kościół w Roszkowicach związany był z gminą ewangelicką. A jeśli chodzi o świątynie ewangelickie (protestanckie), to budowla ich była jednoprzestrzenną bryłą, założoną na planie prostokąta. Niekiedy wyposażoną w wieżę dzwonniczą.
Świątynie te były zwane zborami lub kościołami protestanckimi, ewentualnie ewangelickimi, a ich nazwa pochodzi od słowa Ewangelia, przymiotnik augsburski wziął się z wyznania wiary złożonego w 1530 roku w Augsburgu. Po zakończeniu kontrreformacji kościoły ewangelickie były najczęściej budowane w stylu klasycyzującego baroku lub klasycyzmu. Forma tych stylów odpowiadała wymaganej przez religię ewangelicką prostocie i surowości, tak też wyposażenie kościołów było bardzo skromne, ograniczało się do ołtarza głównego wyposażonego w obraz przedstawiający najczęściej scenę ukrzyżowania. Ponadto w kościele znajdowały się ambona, ławki oraz prospekt organowy. Omawiana świątynia w Roszkowicach pod koniec XIX wieku uległa częściowemu zniszczeniu podczas pożaru, ale w 1899 roku została odbudowana.


Przejęcie świątyni
Po zakończeniu wojny w 1945 roku, w związku z wyjazdem miejscowych ewangelików do Niemiec, świątynię przejęli repatrianci przesiedleni z Kresów Wschodnich w ramach akcji „Wisła”. Po jej przystosowaniu do potrzeb liturgii rzymskokatolickiej została ona, pod koniec 1945 roku, poświęcona pod tytułem św. Antoniego Padewskiego. Na początku następnego roku tj. w 1946 roku odpowiednim dekretem erygowano parafię.
A teraz trochę o architekturze świątyni. Kościół posiada neoromański kształt architektoniczny i jest budowlą otynkowaną i powstał na planie prostokąta. Został również zorientowany, to znaczy, że prezbiterium jest skierowane bezpośrednio ku wschodowi. Od wschodu zatem widać wydzieloną, niewielką przestrzeń prezbiterialną. Nawa główna przykryta jest dachem dwuspadowym, siodłowym z dachówką. Każdy z narożników zaakcentowany został wieżyczką z daszkiem piramidalnym. W korpusie po każdej stronie osadzono po cztery, zakończone półkoliście okna z witrażami. Nad belką tęczową, na kalenicy umieszczono krzyż metalowy. Od zachodu stoi czworoboczna, murowana wieża dzwonna, której konstrukcja ma trzy piętra i zdobiona jest boniowaniem. Już wyjaśniam co to takiego, bo dla laika to słowo nic nie mówi. Otóż boniowanie, to dekoracyjne opracowanie krawędzi oraz lica ciosu kamieni, podkreślające ich układ. Technika ta była znana i stosowana w okresie starożytnego Rzymu. Boniowane mogły być całe elewacje albo tylko cokoły, naroża ścian, pilastry, obramowania otworów, filary, itp. Wystarczy, bo nie to stanowi istotę artykułu.
Wracając do opisu wieży, to znajdują się w niej okna w typie triforium, czyli trójdzielne arkadowe okna charakterystyczne dla architektury romańskiej i gotyckiej. Wieża zwieńczona jest daszkiem namiotowym. Sam budynek z zewnątrz jest dość prostą, jednobarwną bryłą, co prawda bardzo dużą, ale my przejdziemy do środka, bo ono nas bardzo ciekawi.


Święty całego świata
Pierwsze, co zauważamy po wejściu do środka, to jedną nawę, przestrzeń niczym nie podzieloną, jedynie za łukiem tęczowym umieszczone zostało prezbiterium. Tam znajduje się ołtarz główny z obrazem patrona św. Antoniego, w typowym ujęciu z Dzieciątkiem i gałązką lilii. To wielkie szczęście mieć takiego patrona parafii, bo właśnie ten Święty został uznany przez papieża Leona XIII „Świętym całego świata”. W niespełna rok po śmierci, bo 30 maja 1232 roku, został ogłoszony świętym. Zasłynął on jako wielki obrońca ubogich, patron szukających Boga i patron rzeczy zagubionych. Bardzo wielu małżonków wyprasza przez jego wstawiennictwo tak bardzo upragnione i długo oczekiwane potomstwo. Tutaj w ołtarzu Święty przedstawiony jest w typowym ujęciu z Dzieciątkiem i gałązką lilii. Święty Antoni z Padwy na bardzo wielu obrazach przedstawiany jest z białą lilią w ręku. Na niektórych wizerunkach lilia znajduje się gdzieś w jego pobliżu, np. na stole. Czasem trzyma ją Dzieciątko Jezus, spoczywające w ramionach Świętego. Na obrazie, w ołtarzu tego kościoła Święty trzyma lilię w lewej ręce, a na prawej Dzieciątko Jezus. Jest bardzo prawdopodobne, iż lilia dlatego znalazła się na wizerunkach św. Antoniego, że on w swoich kazaniach dość często mówił o jej symbolicznym znaczeniu. Jak np. w kazaniu na XV Niedzielę po Pięćdziesiątnicy, kiedy mówił: „Zwróć uwagę, że w lilii są trzy właściwości: lekarstwo, blask i zapach. Lekarstwo znajduje się w jej korzeniu, blask i zapach są natomiast w kwiecie”.
Jest wiele zwyczajów, które są kultywowane w uroczystość św. Antoniego, jednym z nich jest poświęcenie lilii, nazywanych od imienia Świętego liliami św. Antoniego. Święci się je jako wyraz wdzięczności i ku uczczeniu św. Antoniego. Płatki kwiatów, przechowywane w domu albo noszone, mają pomóc człowiekowi w chorobie i innych cierpieniach. Ponadto od najdawniejszych czasów jest pielęgnowany zwyczaj, zwłaszcza w świątyniach franciszkańskich, uroczystego błogosławienia dzieci, gdyż św. Antoni już za życia uzdrowił wiele dzieci, ustrzegł od zła. Także po śmierci czynił wiele cudów, uzdrawiając dzieci będące u kresu życia. Tyle o tak wspaniałym patronie, który otacza swą opieką wiernych parafii Roszkowice.
Kontynuując wędrówkę po świątyni, w nawie zobaczymy jeszcze dwa ołtarze boczne, które ustawione są po obu stronach ściany tęczy. W pierwszym z nich umieszczona jest figura wyobrażająca Najświętsze Serce Pana Jezusa, nad którą zawieszony jest obraz Miłosierdzia Bożego, to ten z lewej strony. A w drugim, z prawej strony, znajduje się figura Matki Bożej z wiszącym ponad nią obrazem Matki Boskiej Częstochowskiej. Tutaj umieszczono także chrzcielnicę, która wygląda na bardzo starą. Na wewnętrznej stronie pokrywy, co pokazał mi Ksiądz Proboszcz, znajduje się napis w języku niemieckim. W skład wyposażenia kościoła wchodzą także obrazy przedstawiające Boże Narodzenie i Matki Bożej Nieustającej Pomocy oraz inne obrazy religijne i stacje Drogi krzyżowej. Nawa zaopatrzona została z każdej strony w cztery witrażowe okna zamknięte półkoliście. Na zachodniej ścianie, w tylnej części nawy, przy ścianie frontowej umieszczono emporę muzyczną z prospektem organowym, wspartą na okrągłych filarach. Zaś sklepienie sufitu tworzą drewniane belki. Tyle o świątyni, w której gości prostota stylu, a jednak została ona wpisana do rejestru zabytków.

Tekst i zdjęcia Arleta Wencwel

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!