TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 27 Lutego 2020, 08:57
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Z dziejów grabowskiego klasztoru

Z dziejów grabowskiego klasztoru

grabow

Zespół klasztorny w Grabowie należy do cenniejszych zabytków tej niewielkiej miejscowości. Razem z miastem przeżywał swoje wzloty i upadki. Wprawdzie dawne znaczenie utracił już dawno, jednak nadal spełnia tutaj ważną rolę. W klasztornych murach znajduje się izba pamięci, biblioteka i mieszkania. Kościół natomiast, niezmiennie od lat, pełni swoją sakralną funkcję.

Za początki istnienia tutejszego zakonu przyjmuje się XVII wiek. Wówczas dzięki staraniom gwardiana kaliskich franciszkanów ojca Antoniego Ferdynanda Wilczka rozpoczęto budowę klasztoru z prawdziwego zdarzenia. Początki były skromne. Mały drewniany kościółek Najświętszej Marii Panny został odstąpiony zakonnikom przez grabowskiego proboszcza ks. Szymona Radoszewskiego w 1626 roku. Dwa lata później Wilczek uzyskał pomoc miejscowej szlachty, w szczególności starosty grabowskiego Marcina Zaremby, który podarował grunt pod budowę oraz cegielnię. Jeszcze przed powstaniem murowanego klasztoru miał się tutaj znajdować cudowny obraz. „Według legendy jejmość Strzałkowska, zwolenniczka arian, była ciężko chora i lekarz puszczał jej krew, ale w nocy bandaż się zluzował i chora wykrwawiłaby się niechybnie, gdyby nie zjawiła się Matka Boska i powiedziała jej: przyszłam Cię obudzić. To ją uratowało od śmierci fizycznej i duchowej, zatem: składa na Wawelu, wobec króla Zygmunta III i Ignacego Maciejewskiego biskupa, wyznanie wiary i zamawia u Kacpra Kurcza dokładną kopię widzianego we śnie obrazu Matki Boskiej Pocieszenia. Obraz ten został poświęcony na Wawelu przez biskupa Piotra Tylickiego. Sprowadzono go z Krakowa i przekazano kościołowi franciszkanów w Grabowie nad Prosną”. Wizerunek dawno temu przeniesiono do kościoła pw. św. Stanisława, Biskupa i Męczennika w Kaliszu, również należącego do franciszkanów, i znajduje się tam do dziś.

grabow

Wracając natomiast do Grabowa, w kolejnych latach uzyskano od miasta darowiznę w postaci stawiska zwanego Babią rzeką i ogrodów wokół drewnianej świątyni. Dopiero wówczas zwrócono się z prośbą do kapituły wrocławskiej o pozwolenie na wzniesienie nowego kościoła w miejscu starego. W 1635 roku ojciec Wilczek uzyskał od króla Władysława IV przywilej potwierdzający fundację klasztoru. Do momentu poświęcenia kamienia węgielnego upłynęło siedem lat ciężkiej pracy. Poświęcenie kościoła pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny i obszernego murowanego klasztoru miało miejsce w 1658 roku. Rok wcześniej miał tutaj przebywać król Jan Kazimierz i królowa Maria Ludwika, co potwierdzało bardzo dobry status tego miejsca. Niestety, za panowania tego samego Jana Kazimierza, który niegdyś gościł w Grabowie, mają miejsce: potop szwedzki, niszczycielskie przemarsze wojsk i rokosz Lubomirskiego, co przyczyniło się do zubożenia klasztoru. W 1663 roku zakonnicy byli zmuszeni „pożyczyć” zamkowi do obsiania własną ziemię..., co skończyło się zakazem wystosowanym przez prowincjała, który zabronił takich praktyk pod karą ekskomuniki. Kiedy nie udało się podreperować budżetu gwardian wydał zgodę na budowę domu prywatnej osobie na gruntach klasztornych, oczywiście za opłatą i pod pewnymi warunkami. Pod koniec wieku XVII odnotowano przypadki nie przestrzegania przez zakonników klauzury, kradzieże relikwii, a nawet proces z poznańskim klasztorem o kosztowne atłasowe obicia, darowane grabowskim franciszkanom w testamencie przez kasztelanową sądecką. Sprawę rozstrzygnięto na korzyść zakonników. Kolejne lata to zwroty akcji, jak w dobrym sensacyjnym filmie. Najpierw zyskano spore bogactwa, a potem doszło do zniszczenia grabowskiego zamku przez Szwedów i złupienia klasztoru. Dopełnieniem złego stała się noc po święcie św. Franciszku w 1715 roku, kiedy wybuchł wielki pożar niszczący cały kompleks. Dzięki niebywałej hojności majętnych darczyńców, w tym Jana Przebendowskiego, właściciela Ostrowa, udało się go w całości odbudować. W uznaniu jego zasług nakazano, aby „(...) na wsze czasy co rok uroczysty aniwersarz z dwunastu czytanemi mszami i nabożeństwo żałobne za duszę zmarłego odprawiać (...)”. Wnętrze, które podziwiamy dzisiaj to w głównej mierze efekt XVIII-wiecznej odbudowy. Wiek następny nie przyniósł nic dobrego. W wyniku zaborów wiele podobnych klasztorów zamieniono na lazarety i nie inaczej było w tym przypadku. W 1830 roku zmarł ostatni zakonnik Jan Antoniewicz, wtedy to klasztor ostatecznie zlikwidowano, a administrację powierzono proboszczowi grabowskiemu i tak jest do dzisiaj. Obecnie kościół należy do parafii Niepokalanego Serca NMP i św. Mikołaja w Grabowie. 

Tekst i foto Aleksander Liebert

Fot. powyżej przedstawia obraz Matki Bożej znajdujący się w głównym ołtarzu

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!