TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 25 Lutego 2020, 18:55
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Wniebowzięcie NMP oczami artystów

Wniebowzięcie NMP oczami artystów

Wniebowzięcie Matki Bożej przez wieki inspirowało wielu artystów, i tych wybitnych, i tych mniej znanych. W związku z uroczystością Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny przyjrzyjmy się bliżej jego obecności w sztuce. 


O wniebowzięciu Matki Bożej mówią nowotestamentowe apokryfy Transitus, czyli Przejście. Są to pisma niekanoniczne, powstałe w pierwszych wiekach chrześcijaństwa. Opisują one zaśnięcie i wniebowzięcie Maryi do nieba.

Kwiaty w sarkofagu   

Na ziemi sieroszewickiej, w pocysterskim kościele w Ołoboku widzimy w ołtarzu głównym podarowany cysterkom około 1790 roku przez opata koprzywnickiego konwentu, Krzysztofa Bogorię Skotnickiego, namalowany w Krakowie obraz „Wniebowzięcie Matki Bożej”. Na pierwszym planie zwraca uwagę otwarty, pusty sarkofag z całunem. Otaczający go apostołowie, zaskoczeni dokonującym się na ich oczach cudem wzięcia Maryi z ciałem i duszą do nieba, zaglądają do jego wnętrza, a jeden z nich, z otwartą księgą na kolanach, podnosi w geście zdumienia prawą rękę. 

W górnej części wizerunku Matka Boża, o rysach dojrzałej kobiety, unoszona jest do nieba przez anielskie moce, ponieważ to aniołowie na polecenie Jezusa mieli zabrać ją do raju. Apokryfy mówią nam o zleceniu tego zadania w szczególności archaniołowi Michałowi. Ponadto można w nich również wyczytać, że cudowi temu towarzyszyli zgromadzeni przy grobowcu Maryi apostołowie i że to właśnie oni umieścili w tam jej ciało. Scenę tę ukazuje między innymi omawiany, ołobocki obraz. 

Czasem z pustego grobowca Matki Bożej wyrastają kwiaty: lilie, róże, a niekiedy i fiołki. W tym kontekście lilie symbolizują dziewictwo i czystość Maryi, czerwone róże mękę Zbawiciela oraz udział Matki Bożej w Jego cierpieniu, a fiołki jej pokorę. Często też scena Wniebowzięcia wzbogacona zostaje o koronację Maryi, która wyobrażana jest niekiedy jako Niepokalana i zarazem Niewiasta Apokaliptyczna, czyli na półksiężycu, depcząca oplatającego ziemski glob węża, w koronie z gwiazd i w świetlistej, otaczającej jej postać aureoli. 

Z połączeniem obu tematów, mianowicie wniebowzięcia Maryi i jej koronacji, mamy do czynienia w obrazie „Koronacja Najświętszej Maryi Panny”, namalowanym w latach 1614-1615 przez barokowego mistrza - Petera Paula Rubensa. Natomiast jednym z arcydzieł ukazującym na rodzimej ziemi to misterium jest umieszczony w kościele Mariackim w Krakowie, wykonany w latach 1477-1489 przez Wita Stwosza ołtarz główny z figurami z drewna lipowego, przedstawiającymi autentycznych mieszkańców Krakowa. Ołtarz ten ukazuje w dolnej części zaśnięcie Matki Bożej, wyżej, na tej samej osi, jej wniebowzięcie, a ponad tą sceną koronację Maryi na Królową nieba i ziemi. Zanim liczący ponad trzydzieści lat Wit Stwosz umieścił w dominującej nad krakowskim rynkiem świątyni swoje odpowiadające gustom tutejszych mieszczan arcydzieło, w kościele tym istniał już od 1365 roku ołtarz Wniebowzięcia Matki Bożej, który uległ zniszczeniu po zawaleniu się w 1442 roku sklepienia budowli. 

Maryja w rękach Syna

Zupełnie inaczej ukazuje Wniebowzięcie Maryi chrześcijańska, ikonograficzna tradycja wschodnia, zastępując je jej Zaśnięciem. Misterium to przedstawiają liczne ikony znajdujące się również w cerkwiach na obszarze Polski. Znane są nam dwa warianty przedstawiania Zaśnięcia Matki Bożej w sztuce, węższy i szerszy. 

Pierwszy z nich ukazał na przypisywanej mu ikonie z 1392 roku jeden z najwybitniejszych malarzy Rusi, Teofanes Grek. Na wizerunku tym zwraca naszą uwagę łoże z leżącą na nim Matką Bożą, apostołowie, biskupi, Zbawiciel z duszą swej Rodzicielki w rękach, umieszczony nad Nim serafin, w tle Wieczernik, świątynia lub dom Matki Bożej na Syjonie, a na pierwszym planie płonąca świeca, symbolizująca duszę Maryi rozpaloną miłością do Syna. U wezgłowia łoża widzimy św. Piotra z kadzielnicą, u stóp Matki Bożej nisko pochylonego, czasem w geście pocałunku, św. Pawła, a za łożem, między tymi świętymi, apostoła Jana. Możemy też ujrzeć przed łożem podnóżek lub stolik z naczyniem z kadzidłem. 

Zaskoczenie budzi natomiast z pewnością dusza Maryi wyobrażona pod postacią dziecka, trzymana z czułością przez Zbawiciela ukazanego w aureoli zwanej mandorlą, wypełnionej często anielskimi mocami. Wspomniany motyw nawiązuje do dawnej tradycji, zgodnie z którą duszę przedstawiano w pierwszych wiekach chrześcijaństwa jako dziecko. Zwracając się ku Matce, Zbawiciel podaje ją aniołom lub archaniołowi Michałowi, którzy przyjmą Maryję na okryte szatą, na znak szacunku do sacrum, ręce, by następnie zanieść ją do nieba. W XIII wieku pojawia się we wschodniochrześcijańsiej ikonografii uroczystości Zaśnięcia niewielka postać Maryi, stojąca lub zasiadająca na tronie, unoszona przez anielskie moce ku niebiosom. 

Szerszy wariant Zaśnięcia ukazuje nam ikona kolejnego, wielkiego malarza Rusi, Mistrza Dionizego, z początku XVI wieku. Wariant ten obejmuje dodatkowo cudowną podróż apostołów na miejsce zaśnięcia Matki Bożej, obecną w sztuce chrześcijańskiego Wschodu od XI wieku. Powiadomieni o odejściu Maryi apostołowie mieli udać się na obłokach, wraz z towarzyszącymi im aniołami, do Jerozolimy. 

W szerszym wariancie ikon tego święta może nas zaskoczyć pewien dość makabryczny motyw, mianowicie znajdujące się na łożu Maryi odcięte dłonie, a przed łożem mężczyzna z kikutami zamiast rąk, któremu towarzyszy archanioł z uniesionym mieczem. Scena ta przedstawia ukaranie Żyda Jefoniasza vel Antoniusza za próbę dotknięcia rozumem tajemnicy zaśnięcia Matki Bożej. Dalej jednak apokryficzna opowieść podaje, że dzięki wstawiennictwu Maryi odcięte dłonie miały powrócić do ich właściciela. 

Tekst Justyna Sprutta

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!