TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 21 Września 2019, 19:54
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Wiesz, że Cię kocham

Wiesz, że Cię kocham

Pod hasłem „Wiesz, że Cię kocham” 1 czerwca na Polach Lednickich odbyło się 23. Spotkanie Młodych Lednica 2000. Młodzi ludzie modlili się za swoich księży i wspominali pielgrzymkę Jana Pawła II w 1979 roku.

Na Pola Lednickie już od rana zaczęli gromadzić się młodzi ludzie, w sumie w spotkaniu uczestniczyło ich około 60 tysięcy. W czasie oczekiwania na oficjalne rozpoczęcie młodzi wysłuchali m.in. konferencji bp. Marka Solarczyka, a także świadectw Bartka, długoterminowego wolontariusza w Panamie oraz Milagros, mieszkanki Panamy, która podczas ŚDM zakochała się w tańcach lednickich. Video-pozdrowienie i błogosławieństwo młodym przesłał także arcybiskup metropolita Panamy Jose Domingo Ulloa Mendieta.

W rocznicę pielgrzymki

Oficjalną część spotkania rozpoczęła procesja z udziałem prymasa Polski abp. Wojciecha Polaka i prowincjała polskich dominikanów
o. Pawła Kozackiego. Wniesione zostały relikwie świętych, krzyż lednicki od św. Jana Pawła II i najstarszy odnaleziony na ziemiach polskich relikwiarz na relikwie Krzyża Świętego.Otwierając spotkanie duszpasterz wspólnoty lednickiej o. Wojciech Prus przypomniał, że Lednica odbywa się w 40. rocznicę pierwszej pielgrzymki Jana Pawła II do Polski. Dodał, że tegorocznemu spotkaniu towarzyszą słowa papieża z pielgrzymki w 1987 roku. Mówił on wówczas do młodych, że „muszą być mocniejsi niż warunki, w których przyszło im żyć”, wskazując przy tym na Eucharystię jako środek dający siłę do pokonywania trudności życia codziennego. Młodych przywitał też Prymas Polski. Podczas spotkania szczególnie wzruszająca była modlitwa młodych za towarzyszących im duszpasterzy i wszystkich kapłanów, by potrafili stawać w prawdzie, pokorze i miłości. Wieczorem młodzi wzięli udział w Mszy św. odprawionej pod przewodnictwem abp. Stanisława Gądeckiego. Eucharystię celebrowali z nim: Prymas Polski, bp nominat Szymon Stułkowski z Poznania i obecni na Lednicy księża. - Miłość Chrystusa stoi u początków i dyktuje wszystkie inne rodzaje miłości, i nad nimi czuwa - mówił do młodych Przewodniczący KEP. Przed rozpoczęciem Eucharystii duchowni przeszli w procesji Drogą III Tysiąclecia, ubrani w białe stuły, które otrzymali od organizatorów spotkania. Wcześniej ku Bramie Rybie podążyła procesja ukazująca bogactwo Eucharystii, podczas której fragment nieszporów przed Wniebowstąpieniem zaśpiewali klerycy z seminarium greckokatolickiego.

Jezus walczy o Ciebie
Homilię podczas Mszy św. wygłosili wspólnie dominikanie o. Piotr Frey i o. Rafał Szymko, Tłumaczyli oni młodym, że nie muszą patrzeć w górę, by zobaczyć Jezusa, wystarczy, że wejrzą w swoje serce, bo On w nim jest i tam chce działać. - To bijące serce to jest twoje życie - mówili. - Ono bije nie dlatego, że o to poprosiłeś. Twoje pragnienia, myśli, sumienie działają i żyją dla ciebie nie dlatego, że ty tego chcesz, ale często wręcz twoje życie jakby walczyło o ciebie bardziej niż ty walczysz o nie. Tym twoim wewnętrznym życiem jest Chrystus i on walczy o ciebie czasami wbrew tobie - tłumaczyli młodym. Po Eucharystii nastąpiła Godzina Jana Pawła II. Młodzi wysłuchali też pozdrowień papieża Franciszka i świadectw. „Niech chwile przeżywane w polskiej Panamie, jak nazywacie w tych dniach Lednicę, przenika entuzjazm waszej wiary, modlitwy, radości i wspólnego świętowania. Zabierzcie ze sobą w drogę to, co otrzymacie w darze: pieczęć – symbol więzi z Duchem Świętym oraz specjalny rachunek sumienia, oparty na treści obrazu Caravaggia ‚Powołanie św. Mateusza’. Pamiętajcie, że przeobrażenie się grzesznika w świętego, jak w życiu celnika z Kafarnaum, jest możliwe. Niech Was prowadzi entuzjazm nawróconego serca, a Bóg niech Wam błogosławi” - zapewnił Ojciec Święty. Potem rozpoczęła się adoracja Najświętszego Sakramentu, zakończona wyborem Chrystusa i przejściem przez Bramę Rybę.

Symbole lednickie

Każdy z młodych zabrał ze sobą do domu symbole lednickie. W tym roku była to pieczęć - symbol Ducha Świętego i rachunek sumienia oparty na treści obrazu Caravaggia. Motyw ten przewijał się podczas całego spotkania m.in. podczas tanecznej inscenizacji przygotowanej przez siostry i w geście powołania, z którym ruszyły do sektorów, by powtórzyć go wobec zgromadzonych w nich młodych pielgrzymów.

opracowała Renata Jurowicz

Świadectwo

W życiu dzieją się cuda

To był prawdopodobnie pierwszy dzień, kiedy papież Franciszek był na Światowych Dniach Młodzieży w Krakowie. Ja z moją siostrą Marcysią i koleżanką wybrałyśmy się pod okno papieskie na franciszkańską, by wysłuchać jego przemówienia . Jak wiadomo na placu nieprzebrany tłum. Kiedy wyszedł papież zaczęło się „apogeum”. Ludzie zaczęli się zachowywać jakby był koniec świata; pchali się, krzyczeli i taranowali nas. Byłam przerażona. Zabrakło mi tchu, nie mogłam złapać powietrza i już „odlatywałam”. Zaczęłam wołać o pomoc i wtedy pojawili się oni: harcerze . Udzielili mi pomocy najszybciej jak się da: podali wodę, cukier i postanowili szybko odprowadzić mnie do punktu medycznego. W trakcie drogi ludzie „rozstępowali się jak morze czerwone” , jeden z harcerzy zagadywał mnie i rozśmieszał, a całe zajście wyglądało jak kadr z filmu. Lekarz, stwierdził, że zaraz stracę przytomność i będzie musiał dać mi zastrzyk, chyba, że się uspokoję. Leżałam na ławeczce i w całym ciele czułam mrowienie, świat mi wirował przed oczami, lecz przez ten cały bolesny czas trwała przy mnie jedna z harcerek. Gdy już stanęłam po dłuższym czasie na nogi (całe szczęście nie dostałam zastrzyku  ) i moja siostra odnalazła mnie w tym całym zgiełku, bardzo chciałam podziękować tym chłopakom ze służby medycznej. I wtedy wyrośli jak spod ziemi. Podziękowałam im i zaczęliśmy rozmawiać. Okazali się wspaniałymi ludźmi. Pełni energii, uśmiechu i entuzjazmu. Zrobiliśmy sobie razem zdjęcie i pojechałyśmy . Nie wiedziałam skąd są, ani nie znałyśmy ich danych. I nie przeszło mi przez myśl, że kiedykolwiek ich jeszcze zobaczę, bo to graniczyłoby z cudem.
Minęły dwa lata i w 2018 roku spontanicznie pojechałyśmy z moją siostrą na Lednicę. I właśnie tak przez przepadek (a może nie… ) spotkałyśmy Janka i Szymona. Tych harcerzy, z którymi mamy zdjęcie w Krakowie. Nie wierzyłyśmy własnym oczom. Jeśli ktoś miał okazję kiedykolwiek uczestniczyć w spotkaniu na Lednicy wie, że tam jest bardzo dużo harcerzy i harcerek. A my po prostu szłyśmy polami i nagle ich zauważyłyśmy. Podeszłyśmy z lekkim niedowierzaniem, pokazałyśmy im zdjęcie ze ŚDM i zapytałyśmy, czy coś kojarzą. Okazało się, że nas pamiętają. Każdy z nas był zaskoczony.. Zaczęliśmy rozmawiać i dali nam swoje namiary. Zrobiliśmy zdjęcie i byliśmy zachwyceni tym spotkaniem.
Ale to nie koniec historii. Okazało się, że Bóg ma jeszcze większe poczucie humoru niż się spodziewałam. Otóż w tym roku również wybrałam się na Lednicę z moją katechetką. Doznałam szoku już na samym wejściu na Pola lednickie. Kiedy szłam z  grupą w stronę rejestracji zobaczyłam przy barierkach harcerzy, którzy wyglądali znajomo i pomyślałam, „ale przecież to na pewno nie są Ci których znam” ... a jednak. Podeszłam do nich i zapytałam, czy jest tutaj harcerz- Janek? Bo my się chyba znamy . Oczywiście to był on, ale poznałam również nowych harcerzy , którzy zarażali optymizmem i energią, (choć byli rozczarowani, że nie jestem poszkodowana i nie mogą mi udzielić pomocy). Tradycji stało się zadość i zrobiliśmy pamiątkowe selfie. Stwierdziliśmy, że następnym razem spotkamy się na Światowych Dniach Młodzieży w Portugalii.
Ta historia udowadnia, że Boża opatrzność nas prowadzi i wystarczy tylko zaufać i „wstać z kanapy”, jak powiedział papież Franciszek, by doznać cudu w życiu i doświadczyć nowej niesamowitej przygody.
Oprócz tego chciałam podziękować wam, harcerki i harcerze za waszą służbę, otwartość, modlitwę i nieustanny uśmiech na twarzy. To, co tworzycie jest piękne.


Michalina Przybyłowska

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!