TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 28 Marca 2020, 19:37
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

W drogę ze św. Józefem

W drogę ze św. Józefem

Prawie dwa tysiące osób podążało w 12. ekstremalnych trasach EDK w diecezji kaliskiej. Mszy św. na rozpoczęcie Drogi krzyżowej w Narodowym Sanktuarium św. Józefa przewodniczył biskup kaliski Edward Janiak, który dziękował uczestnikom Drogi krzyżowej za świadectwo miłości do Pana Boga.
Duchowny podkreślał, że w czasie Wielkiego Postu, kiedy medytuje się mękę Pańską, pojawia się wiele nowych inicjatyw, które pomagają dotykać tajemnicy krzyża Chrystusowego. - W czasie tej Ekstremalnej Drogi Krzyżowej polecajmy nasze rodziny, nasze życie osobiste, byśmy byli bliżej krzyża Chrystusowego. Nawet wtedy, kiedy przypada nam cierpieć, dźwigać krzyż różnych niedociągnięć, czy niedomagań w rodzinie, we wspólnotach, w pracy ofiarujmy to wraz z cierpieniem Pana Jezusa, który umarł dla naszego zbawienia i w tej tajemnicy uczy nas przebaczenia nawet wrogom, co nie jest wcale takie łatwe – mówił Pasterz diecezji kaliskiej. Biskup prosił uczestników o modlitwę w jego intencji. – W tym roku przeżywam 40. rocznicę święceń kapłańskich. Proszę was módlcie się, żebym był godnym znakiem Boga – powiedział bp Edward.
Po Mszy św., adoracji Najświętszego Sakramentu i indywidualnym błogosławieństwie ponad 600 osób w grupach wyruszyło z Narodowego Sanktuarium św. Józefa do kościoła Narodzenia NMP w Kotłowie. W tym roku przygotowano dwie trasy św. Józefa: niebieską liczącą 41 km i czerwoną o długości 60 km. Uczestnicy po drodze zatrzymywali się przy kościołach, figurach i kapliczkach, gdzie rozważali stacje Drogi krzyżowej.
- Chcemy pielgrzymować razem ze św. Józefem, aby w czasie tego zmagania odczuwać jego obecność i wsparcie. Po raz kolejny podejmujemy trud po to, aby dobrze przygotować się wewnętrznie do przeżywania świąt Zmartwychwstania Pańskiego. Na pewno każdy z uczestników EDK niesie ze sobą swoje osobiste intencje. W czasie tego zmagania się z własnymi słabościami, bólem, ciszą, samotnością chcemy doświadczać miłości Pana Boga. Czujemy, że nie idziemy sami, a jest przy nas Pan Bóg – zaznaczył w rozmowie z Opiekunem ks. Mateusz Puchała, koordynator tras kaliskich. Kapłan dodał, że pójście drogą krzyżową to dawanie świadectwa. - Będziemy nieśli w swoich dłoniach krzyż, który jest znakiem największej miłości Boga do człowieka. Wielu ludzi będzie na nas spoglądać i to będzie taki impuls, aby zapytać się o miejsce Pana Boga w ich osobistym życiu. Jak ważne jest nasze świadectwo dla tych ludzi, którzy dzisiaj sceptycznie są nastawieni do Pana Boga i Kościoła – stwierdził ks. Puchała. W diecezji kaliskiej wyznaczono jeszcze dziewięć innych tras. Uczestnicy wyruszyli m.in. z Ostrowa Wielkopolskiego, Pleszewa, Krotoszyna, Jarocina, Ostrzeszowa, Pogorzeli, Wojkowa, Wołczyna, Żerkowa.
Tak uczestnicy mówili o swoim udziale w EDK. - Na EDK idę po raz trzeci. Ani razu jeszcze nie doszłam do samego końca, ale tak naprawdę nieważne jest gdzie i jak szybko dojdzie się. Ważne jest to, żebyśmy szli z własną intencją i żeby to było szczere, z serca, bo chodzi tak naprawdę o przemianę naszego ducha i serca. W tym roku towarzyszą mi mama, tata i bracia. Najmłodszy 10-letni brat chciałby dojść do końca. Ufam, że mu się uda – powiedziała Marta Brzozowska z Kalisza. - Po raz pierwszy uczestniczę w EDK. Od października pełnię posługę nadzwyczajnego szafarza Komunii św. i postanowiłem wyruszyć w drogę, aby wzmocnić się duchowo. Moim celem jest pogłębienie wiary i jeszcze głębsze przeżycie Wielkiego Postu. Do godz. 18.00 byłem zdecydowany, że nie idę. Miałem ciężki tydzień w pracy, mało spałem, dużo godzin pracowałem, a dziś od godz. 4.00 jestem na nogach. Jednak poczułem, że Pan Bóg chce, abym wyruszył w tę drogę, dodało mi to sił i jestem – podkreślił Kuba Błaszczyk z Chełmc.


Ewa Kotowska-Rasiak

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!