TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 06 Kwietnia 2020, 07:28
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Uroczystość Narodzenia Pańskiego

Uroczystość Narodzenia Pańskiego

Na początku było Słowo

Z Ewangelii według Świętego Jana

Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, co się stało. W Nim było życie, a życie było światłością ludzi, a światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła. Pojawił się człowiek posłany przez Boga, Jan mu było na imię. Przyszedł on na świadectwo, aby zaświadczyć o Światłości, by wszyscy uwierzyli przez niego. Nie był on światłością, lecz posłanym, aby zaświadczyć o Światłości. Była Światłość prawdziwa, która oświeca każdego człowieka, gdy na świat przychodzi. Na świecie było Słowo, a świat stał się przez Nie, lecz świat Go nie poznał. Przyszło do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli. Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię Jego, którzy ani z krwi, ani z żądzy ciała, ani z woli męża, ale z Boga się narodzili. Słowo stało się ciałem i zamieszkało między nami. I oglądaliśmy Jego chwałę, chwałę, jaką Jednorodzony otrzymuje od Ojca, pełen łaski i prawdy. Jan daje o Nim świadectwo i głośno woła w słowach: „Ten był, o którym powiedziałem: Ten, który po mnie idzie, przewyższył mnie godnością, gdyż był wcześniej ode mnie”. Z Jego pełności wszyscyśmy otrzymali łaskę po łasce. Podczas gdy Prawo zostało nadane przez Mojżesza, łaska i prawda przyszły przez Jezusa Chrystusa. Boga nikt nigdy nie widział. Jednorodzony Bóg, który jest w łonie Ojca, o Nim pouczył.

 

Czytanie z księgi proroka Izajasza

O jak są pełne wdzięku na górach nogi zwiastuna radosnej nowiny, który ogłasza pokój, zwiastuje szczęście, który obwieszcza zbawienie, który mówi do Syjonu: „Twój Bóg zaczął królować”. Głos! Twoi strażnicy podnoszą głos, razem wznoszą okrzyki radosne, bo oglądają na własne oczy powrót Pana na Syjon. Zabrzmijcie radosnym śpiewaniem, wszystkie ruiny Jeruzalem! Bo Pan pocieszył swój lud, odkupił Jeruzalem. Pan obnażył już swe ramię święte na oczach wszystkich narodów; I wszystkie krańce ziemi zobaczą zbawienie naszego Boga.

 

Czytanie z Listu do Hebrajczyków

Wielokrotnie i na różne sposoby przemawiał niegdyś Bóg do ojców przez proroków, a w tych ostatecznych dniach przemówił do nas przez Syna. Jego to ustanowił dziedzicem wszystkich rzeczy, przez Niego też stworzył wszechświat. Ten Syn, który jest odblaskiem Jego chwały i odbiciem Jego istoty, podtrzymuje wszystko słowem swej potęgi, a dokonawszy oczyszczenia z grzechów, zasiadł po prawicy Majestatu na wysokościach. On o tyle stał się wyższym od aniołów, o ile odziedziczył wyższe od nich imię. Do którego bowiem z aniołów powiedział kiedykolwiek: „Ty jesteś moim Synem, Jam Cię dziś zrodził?” I znowu: „Ja będę Mu ojcem, a On będzie mi synem”. Skoro zaś znowu wprowadzi Pierworodnego na świat, powie: „Niech Mu oddają pokłon wszyscy aniołowie Boży”.

 

 

Narodził się Zbawiciel

Słowo „paradoks” pochodzi od greckiego „paradoksos”, które znaczy „nieoczekiwany”, „nieprawdopodobny”. W wyjaśnieniu pojęcia „paradoks” czytamy, że jest to twierdzenie logiczne prowadzące do zaskakujących lub sprzecznych wniosków. Wnioski te mogą być wynikiem błędów w sformułowaniu twierdzenia, przyjęcia błędnych założeń; mogą też być pozorną sprzecznością. Kiedy przyłożymy to pojęcie do chrześcijaństwa, to okaże się, że wiara uczniów Jezusa jest jednym wielkim PARADOKSEM! Ale tutaj źródłem zaskakujących sytuacji i wniosków jest Bóg, dla którego nie ma rzeczy niemożliwych (por. Łk 1, 37). Wszak prorok Izajasz z natchnienia Bożego powiedział: „Moje myśli nie są waszymi myślami, a wasze drogi nie są moimi drogami – wyrocznia PANA. Bo jak niebo góruje nad ziemią, tak drogi moje górują nad waszymi, a moje myśli nad waszymi myślami!” (Iz 55, 8-9). I dzisiaj jesteśmy świadkami największego paradoksu: „Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas” (J 1, 14). Bóg stał się człowiekiem! Bóg narodził się jako człowiek! Ten Bóg, który „stworzył niebo i ziemię” (Rdz 1, 1). Ten Bóg, którego „niebo nieogarnione nie może objąć” (1Krl 8, 27). Ks. Jan Twardowski napisał w jednym ze swoich wierszy: „Za wielki Pan Bóg, żeby wszedł do głowy”. I ten Bóg (nasz Bóg) „zamknął się” w ciele dziecka. Ten, który w rękach trzyma cały świat (por. np. Ps 95, 4-5; 102, 26), stał się tak mały, że można Go utrzymać w ludzkich dłoniach.
W hymnach liturgicznych na uroczystość Bożego Narodzenia możemy przeczytać: „Synu Przeczystej Dziewicy i Matki,/ Spoczywasz w żłobie mimo Twej wszechmocy”; „Na sianie Bóg dał się położyć,/ Nie gardząc nędznym stajni żłobem,/ I Ten, co żywi rzesze ptaków,/ Drobiną mleka był karmiony”. I ten chrześcijański PARADOKS do dzisiaj wielu ludziom wydaje się niedorzeczny. Może łatwiej byłoby uwierzyć wtedy, gdyby Bóg zagrzmiał, poruszył niebo i ziemię. Ale nasz Bóg nie jest niedorzeczny i nie chce stosować żadnych siłowych rozwiązań („na siłę to jest betoniarka”, jak mawiał zmarły
ks. Arek z Gądkowic). Nasz Bóg jest MIŁOŚCIĄ, a miłość zawsze szuka najlepszego i najskuteczniejszego sposobu, by dotrzeć do ukochanej osoby. Skoro Bóg stał się człowiekiem, to widocznie to był najlepszy sposób na dotarcie do nas. Nasz Bóg nie rzucił nas na kolana. Nasz Bóg stał się bezbronny, by Go chronić jak największy skarb, by Go przytulić i wsłuchać się w bicie Jego serca. Nawet największego twardziela „rozbroi” bezbronne dziecko. Nasz Bóg stał się człowiekiem, byśmy zobaczyli, że nie jesteśmy wybrykiem, czy też zabawką natury. Nie jesteśmy też zapomnianą drobinką we wszechświecie. Za nami stoi Jezus, prawdziwy Bóg i prawdziwy człowiek. Jesteśmy więc i dziećmi i braćmi i siostrami Boga. Dlatego święty papież Leon Wielki (+ 461) wzywa nas: „Poznaj swoją godność, chrześcijaninie! Stałeś się uczestnikiem Boskiej natury, porzuć więc wyrodne obyczaje dawnego upodlenia i już do nich nie powracaj. Pomnij, jakiej to Głowy i jakiego Ciała jesteś członkiem. Pamiętaj, że zostałeś wydarty mocom ciemności i przeniesiony do światła i królestwa Bożego. Przez chrzest stałeś się przybytkiem Ducha Świętego, nie wypędzaj Go więc z twego serca przez niegodne życie, nie oddawaj się ponownie w niewolę szatana, bo twoją ceną jest Krew Jezusa Chrystusa”.

ks. Tomasz Kaczmarek

 

Uroczystość Narodzenia Pańskiego

25 grudnia

Iz 52,7-10; Ps 98,1,2-3ab,3cd-4,5-6; Hbr 1,1-6; J 1,1-18

 

Poniedziałek, 26 grudnia, św. Szczepana, pierwszego męczennika

Dz 6,8-10;7,54-60; Mt 10,17-22

 

Wtorek, 27 grudnia

1 J 1,1-4; J 20,2-8

 

Środa, 28 grudnia

1 J 1,5-2,2; Mt 2,13-18

 

Czwartek, 29 grudnia

1 J 2,3-11; Łk 2,22-35

 

Piątek, 30 grudnia

1 J 2,12-17; Łk 2,36-40

 

Sobota, 31 grudnia

1 J 2,18-21; J 1,1-18

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!