TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 04 Sierpnia 2020, 09:59
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Szkoła za 20 lat

Okiem młodych
Szkoła za 20 lat

Każdy początek roku szkolnego wzmaga zastanowienie nad systemem edukacji w Polsce. Telewizje pokazują uśmiechniętych bądź przerażonych uczniów, bardziej przerażonych niż uśmiechniętych nauczycieli, uśmiechniętą - jakby było z czego - panią minister. Gazety od dłuższego czasu boleją nad coraz droższymi wyprawkami dla dzieci. Rząd lansuje się niby-darmowym podręcznikiem. Szczęśliwi rodzice, którym udało się na ów podręcznik „załapać”, nieszczęśliwi, którzy mając starsze pociechy ponoszą koszta podwyższonych cen książek do starszych klas. Wszak wydawnictwa muszą sobie jakoś odbić finansowo straty poniesione przez idée fixe rządu.
Od czasu do czasu nawet w reżimowych mediach pojawia się jednak utyskiwanie na niesprawdzający się system edukacji. Jak zawsze opozycja grzmi, rząd uspokaja. Od dłuższego czasu poziom w szkołach spada. Ale z drugiej strony czy jest powód, by się temu dziwić? Nauczycieli z powołania, jak na lekarstwo. Mam to szczęście, że z górą rok temu zakończyłem szkolną edukację. W trakcie dwunastu lat nauki spotkałem dwóch czy trzech nauczycieli z pasją, którzy wybijające się talenty kształtowali, a słabszych uczniów wyciągali na niezłych. Wszyscy pozostali to absolutna miernota. Już dawno do kosza został wyrzucony ideał nauczyciela z dwudziestolecia międzywojennego, wkładającego wielki wysiłek intelektualny, aby uzyskać stanowisko w szkole. Ktoś wyliczył zresztą, że przedwojenni maturzyści odpowiadają poziomem intelektualnym… współczesnym doktorantom!
Oprócz stale zmniejszającego się poziomu edukacji, we współczesnej szkole rozpoczyna się ideologiczna gra. Jedynie media katolickie lub prawicowe raz na jakiś czas informują, a raczej alarmują, o coraz to poważniejszych próbach narzucenia chorych, z gruntu antykatolickich trendów. Goście z lewicowych fundacji zapraszani na lekcje biologii obrzydliwie pokazujący na bananach nakładanie prezerwatyw to niestety w większych miastach norma. Edukacja seksualna jest coraz częściej wprowadzana do szkół. Co gorsza zaczyna to dotyczyć dzieci w coraz młodszym wieku.
Być może niektórzy z Państwa zastanawiali się, jak będzie wyglądała szkoła za dwadzieścia lat. Niestety, jeśli nie dojdzie w naszej Ojczyźnie do katolickiej kontrrewolucji, to ówczesne dzieci będą znać się lepiej na kilkudziesięciu formach gender niż na wzorach matematycznych. Na lekcjach języka polskiego każde dzieło będzie rozpatrywane pod kątem homoseksualnych wątków. Mieliśmy całkiem niedawno tego preludium w postaci prób zrobienia pederastów z „Rudego” i „Zośki” z „Kamieni na szaniec” Aleksandra Kamińskiego. Na lekcjach historii – o ile takowa jeszcze będzie, zważywszy na systematyczne ograniczanie lekcji tego przedmiotu – młodzież pozna prześladowania społeczności LGBT. Hitler nie będzie przedstawiany jako eksterminator Słowian czy Żydów, ale homoseksualistów. Aleksander Wielki rzecz jasna zostanie ukazany jako biseksualista, a w historii Polski wyeksponuje się związek Stanisława Antoniego Poniatowskiego z posłem angielskim w Petersburgu. Problem będzie ze zideologizowaniem fizyki czy chemii, ale za to opętani seksualną manią reformatorzy będą mogli sobie dostatecznie odbić na lekcjach biologii. Tam oczywiście dzieci dowiedzą się, że orientacja homoseksualna jest tak samo normalna jak heteroseksualna, a może nawet lepsza, bo w jej wyniku nie urodzą się dzieci, tak przecież niepotrzebne w przeludnionym już wystarczająco świecie. Ośmioletni uczniowie nauczą się odpowiednio korzystać ze środków antykoncepcyjnych, aby gdy tylko odpowiednio dojrzeją, mogli rozpocząć rzekomo bezpieczne współżycie. A może jakiś chłopiec nagle poczuje, że jest dziewczynką? Szkoła z pewnością pomoże mu w zmianie tożsamości, nawet na przekór zdziwaczałych konserwatyzmem rodziców.
A może Państwo się śmieją, że to niemożliwe? Popatrzmy na kraje Europy Zachodniej, które nie wiedzieć dlaczego chcemy za wszelką cenę naśladować. Tam już to się dzieje!

Kajetan Rajski

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!