TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 09 Sierpnia 2020, 07:13
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Szkoda, po prostu

Szkoda, po prostu

Ja wiem, że takie urodziny są tylko raz w życiu. Rówieśnicy ciągle podkręcali atmosferę, bo dumnym przechwałkom nie było końca. No i... stało się. W końcu jedyny wartościowy prezent od „wykosztowanych” do granic zasobności rodziców stanowią kluczyki. A kto zaraz po osiemnastce nie odbierał upoważnienia do rozbijania się w przydrożnych rowach, ten dziwak.
Nieliczni odrzucali powyższy schemat dobrobytu. Jedni z braku zaufania do swoich możliwości za kierownicą, drudzy z finansowej konieczności, a trzecich nie było – ekologiczne wyjątki świadomie wybierające transport publiczny raczej potwierdzają regułę. Wygoda, niezależność, czy potrzeba to najrozsądniejsze argumenty „za”. Niestety argumenty przeciw nie są dość przebojowe, by rywalizować ze stertą ekscytujących opowieści o przejażdżkach z piskiem opon. I tak ilość argumentów przebiła jakość.
Ile razy słyszę pewną reklamę samochodu, zawsze pada w niej słowo na „es”. Jestem już osłuchana na tyle, że sama mówię źle. Tymczasem nie trzeba być bohemistą, żeby czytać poprawnie. Do tego wystarczy Wi-Fi albo transmisja danych (dobrze, ciekawość świata też jest wskazana). Ale po co, skoro wszystko można uprościć i nagiąć zasady pod siebie? Jeśli ajm amerikan sitizen, to czytam jak chcę. Bo mogę. Machnąć ręką, przestać się czepiać i dobra. Ja nie bronię, bynajmniej. Chodzi o jedno: slogan o po prostu mądrej „skoudzie” brzmi krótko oraz rzeczowo, ale nie zwraca uwagi na oryginał, który najwyraźniej nie ma większego znaczenia. No i szkoda… czeska szkoda. Wiadomo, podejmując pierwszą próbę konfrontacji z cyrylicą też widzimy „er” w słowie „ja”. Niemniej jednak wiemy z doświadczenia, że wielokrotnie nagłaśniane, powtarzane do upadłego przekazy w naturalny sposób wypierają ciche źródła informacji. Czy to znaczy, że są od nich lepsze? Gorsze? To znaczy, że cieszą się większą popularnością i wywierają silniejszy wpływ na odbiorców. Rozwój wydarzeń jest kwestią indywidualną, jaka może wykraczać daleko poza spot reklamowy.
Ilość bije jakość na głowę, bo jest głośniejsza. Z jednej strony demokracja, z drugiej strony ryzyko modyfikacji faktów na własny użytek, czasem nawet ze stratą dla innych. A oryginalne źródła? A kogo one obchodzą? Podobno Polak mądry po szkodzie.

Oliwia Wachna

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!