TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 25 Października 2020, 05:54
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Symbol życia

Symbol życia

Jako znak zwycięstwa Chrystusa nad śmiercią i odrodzenie się wiernych w jego osobie trafia do wielkanocnego koszyczka. W czasie wielkanocnego śniadania pełni podobną rolę jak opłatek w wigilię. A jego spożywanie przynosi wiele pozytywów dla naszego organizmu. Tym wieloaspektowym skarbem jest jajko.

Odwieczne pytanie: co było pierwsze jajko czy kura nurtuje wielu. Ale czy to ważne, chociaż my chrześcijanie wierząc, że wszystko co żyje na ziemi stworzył Pan Bóg powiemy, że kura, gdyż Bóg stworzył ptactwo, itd. Tak więc to ptactwo zniosło jajo, z którego zrodziło się pisklę, czyli nowe życie. I tak właśnie postrzegamy jajko, jako symbol życia. Większość kultur traktuje jajko jako istotny symbol życia od zarania dziejów.
Oczywistym i może najważniejszym dla nas jest to, iż pośród pokarmów w wielkanocnym koszyczku jest ono, jajko. Pięknie zdobione, często najbardziej wyeksponowane. Jednak nie zawsze tak było. Owszem nam się wydaje, że to synonim świąt Wielkanocnych, ale Kościół przez prawie 200 lat zabraniał utożsamiać jajo z symbolem wielkanocnym dlatego, iż było ono stosowane w wielu pogańskich obyczajach, wróżbach, itp. Po tym okresie Kościół dopuścił święcenie jaj, ale tylko obligatoryjnie. Nawet, kiedy Polska przyjęła chrzest, to i wtedy nie od razu Kościół dopuszczał spożywanie jaj, czy jakiekolwiek praktyk z nimi związanych w tym okresie.


W wierzeniach i religiach.
Persowie wierzyli, że świat wykluł się z jajka. Białko stało się słońcem, a żółtko księżycem. Ukraińcy zaś opowiadali pewną legendę, która mówiła o tym, iż Bóg posłał na ziemię koguta. I ten miał zadanie, by ją ożywić, zniósł więc jajko, a z niego wypłynęły rzeki, które nawodniły ziemię i w niedługim czasie wszystko było zielone. Hm, czy tym samym rozwiązuje się odwieczny problem, co było pierwsze? To tylko legenda, natomiast faktem jest to, iż już we wczesnych wiekach było ono umieszczane w grobowcach egipskich i rzymskich jako znak i nadzieja na powrót do życia. W kulturze chrześcijańskiej, szczególnie w prawosławiu, w Niedzielę Wielkanocną zdobione jaja układano przy grobach, dzieląc się tym samym radością ze zmartwychwstania Chrystusa ze swymi przodkami. Jajka są przypomnieniem nieustannego trwania i cykliczności życia. Jako znak przerwanego istnienia, są podawane na żydowskich stypach. Ale są równocześnie wyrazem nadziei, której nie wolno tracić. I prawdopodobnie, to chrześcijanie żydowskiej narodowości włączyli jajko do liturgii paschalnej jako znak żałoby i współcierpienia z resztą Izraela. Jednak wierzący z narodów pogańskich, widzieli w nim zupełnie inną symbolikę, dzięki której zakorzeniło się ono w chrześcijańskiej Wielkanocy w postaci pisanek. Jest także wiele legend, w których jajko jest głównym bohaterem. I tak ta pochodząca z X wieku mówi o św. Magdalenie, która po zobaczeniu pustego grobu udała się do domu, a tam ujrzała czerwone jajka. Zabrała je ze sobą i opowiadając Apostołom o zmartwychwstaniu Jezusa, rozdawała te jajka. Kolejna legenda mówiła o tym, że Żydówki malowały różne sceny na jajkach, by odciągnąć mężczyzn od kamieniowania Chrystusa. Z kolei jeszcze jedna wskazywała na zamianę kamieni w pisanki.


W kolorze krwi
Pewnie zadajemy sobie pytanie, po co w ogóle malujemy jajka, robimy tzw. pisanki. Przecież jajko nie straci w swej symbolice kiedy będzie zwykłym jajkiem. Owszem pięknie wygląda i nadaje pewien klimat kiedy jest kolorowe. Jednak trzeba pamiętać, że w malowaniu jajek ukryte są symbole, które wyraża kolor. I tak kolor fioletowy i niebieski symbolizuje koniec postu, czyli żałoby. Odcienie żółtego, zielonego i różowego symbolizują radość ze zmartwychwstania, a czerwień to krew. Krew, którą Chrystus przelał za nas na krzyżu. Ponadto to kolor triumfu, zwycięstwa. Chrystus, ikonograficznie przedstawiany jako zwycięzca śmierci, stoi z czerwoną chorągwią, w czerwonym, purpurowym płaszczu królewskim. A jak uzyskać dany kolor? Metod jest wiele, ja pamiętam z dzieciństwa, że mydłem rysowaliśmy wzór na jajku i potem wkładaliśmy w wywar z obierek z cebuli. Po wyjęciu jajo było koloru żółtego z widocznym wzorkiem. Jasnożółty zaś pochodził z kory młodej jabłoni i suszonych jaskrów polnych. By uzyskać kolor zielony, przygotowywano na przykład wywar z pokrzywy, liści fiołka, a nawet z młodego żyta ozimego. A żeby jajka były koloru bordowego zanurzano je w wodzie w pniu dębowym, a fiolet uzyskiwano gotując w wywarze z liści ciemnej malwy. Natomiast kolor czerwony uzyskiwany był z wywaru z owoców czarnego bzu, kory dębowej, szyszek czy krokusów. A gdy chciano uzyskać czerń, to przygotowywano wywar z kory olchy i liści klonu czarnego. Prócz powyższych barwników korzystano także z atramentu, kawy i cynamonu. Dzisiaj mamy gotowe farbki, folie ozdobne, itp. Tak czy inaczej kolorowe czy nie, bez jajka nie wyobrażamy sobie świąt Wielkanocnych. Mają one po pierwsze wymiar tradycyjny i estetyczny, ale i są podstawą wielu potraw.


Na zdrowie
Jajka są smaczne i mają wiele właściwości zdrowotnych. W jajku, które składa się białka (58 proc.), żółtka (30 proc.), skorupki (11 proc.) i błony podskorupkowej (1 proc.), przeważają nutraceutyki, czyli składniki bioaktywne i tłuszcze korzystne dla człowieka. Już w odległych czasach wykorzystywano je w leczeniu przeziębień i różnych bólów. Wystarczyło potoczyć je po ciele chorego. Ponadto miały przejmować żółtaczkę czy febrę, wówczas należało trzymać je w dłoni i intensywnie na nie patrzeć. W latach 70. XX wieku wiele środowisk uważało, że spożywanie jajek szkodzi. Uważano, że znajdujący się w żółtku cholesterol pokarmowy źle wpływa na zdrowie ludzkie. Naukowcy twierdzili, że poziom cholesterolu zwiększał się we krwi i że w efekcie kończyło się to miażdżycą. Na tę chwilę jajka mają bardzo dobrą opinię. Okazuje się, że ten kto zjada dużo jaj paradoksalnie odkłada mniej cholesterolu w naczyniach. Bo cholesterol, jaki dostarczamy organizmowi z żywnością, nigdy nam się nie odkłada w naczyniach, natomiast odkłada się wyłącznie nasz własny, ten produkowany w wątrobie. I to wówczas, kiedy nasz organizm ma jakiś defekt metaboliczny.
Tak więc, jak mówią specjaliści, nie ma ograniczenia, można jeść tyle jaj, ile się chce nawet 20 czy 30 sztuk tygodniowo. W jednym z wywiadów jaki usłyszałam w programie telewizyjnym lekarz specjalista zaznaczył, że kiedy zjemy jajo, to w pierwszych dwóch godzinach po konsumpcji mamy efekt lekkiego wzrostu poziomu cholesterolu we krwi., ale już po pięciu czy siedmiu godzinach, on spada i się wyrównuje. Zaznaczył również, że jeśli ktoś ma tendencję do odkładania się cholesterolu, to ten będzie się odkładał. A jedzenie jaj może tu nawet pomóc, gdyż zawierają one ogromne ilości aminokwasów, antyoksydantów i żelaza. Wyciągają z anemii, odżywiają słaby organizm, wpływają na kondycję mózgu. Wszystko dzięki zawartej w żółtku jaja cholinie, substancji niezbędnej do prawidłowego funkcjonowania i budowy każdej komórki w organizmie. Trzeba wiedzieć, że jajka są przede wszystkim źródłem pełnowartościowego białka, łatwo przyswajalnego przez organizm. Jest to białko wzorcowe, które zawiera wszystkie aminokwasy, w tym niezbędne, których organizm nie potrafi sam wyprodukować, i to w odpowiednich ilościach. Ponadto białko pomaga zatrzymać i wchłonąć wapń. Poprawia to gęstość i wytrzymałość kości. A i zęby nam podziękują, gdy zjemy jajka. Zawierają one witaminę B, która jest niezbędna do utrzymania zdrowych włosów i skóry. Z kolei fosfolipidy zapobiegają chorobom wątroby. Zmniejszają również ryzyko zachorowania na raka, a  zawarta w nich cholina zmniejsza ryzyko zachorowania na raka piersi aż o 24 proc.
Czym skorupka nasiąknie
Jajko ważące 56 gram zawiera około 80 kalorii (60 kcal żółtko, 20 kcal białko). Warto wiedzieć, że optymalny czas gotowania kurzego jajka, który pozwala zachować wszystkie jego wartości odżywcze to 4 minuty. Wartość energetyczna gotowanego jajka, wynosi 78 kcal, więc z powodzeniem może ono być składnikiem diet redukujących masę ciała., jednak należy wybierać te dobrej jakości. Świeżość jajka można rozpoznać po matowej skorupce. Można też sprawdzić wkładając do wody. I tak świeże jajko po włożeniu do wody idzie na dno, tygodniowe jest uniesione jednym końcem ku górze, natomiast jajka, które nie nadają się do jedzenia, pływają po powierzchni. Jajka należy trzymać w lodówce w kartonowym pudełku. Dla ciekawości powiem jeszcze, że statystyczny Polak zjada ok. 160 jaj rocznie, Francuzi i Włosi – 215. Światowym liderem spożycia jajek jest Meksyk, gdzie na jednego mieszkańca przypada 370 jajek w ciągu roku.

Arleta Wencwel

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!