TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 19 Stycznia 2020, 21:31
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Święty Józef na pierwszym planie

Święty Józef na pierwszym planie

O znaczeniu świętych patronów na przestrzeni wieków, o przedstawieniach świętych w sztuce włoskiej, o tym, jak św. Józef stawał się świętym pierwszoplanowym oraz o miłych wrażeniach z pierwszego pobytu w Polsce opowiada nauczycielka z Włoch - Stefania Colafranceschi.

Proszę o krótkie przedstawienie się Czytelnikom „Opiekuna” i przypomnienie, w jaki sposób znalazła się Pani pośród prelegentów X Międzynarodowego Kongresu Józefologicznego.
Stefania Colafranceschi: Jestem nauczycielką w szkole publicznej w Rzymie i uczę przedmiotów humanistycznych. Na Kongres zostałam zaproszona przez ojca Stramare, który poprosił mnie o przygotowanie referatu na temat postaci św. Józefa w ikonach przedstawiających scenę Bożego Narodzenia, ponieważ właśnie ikonografia jest moją specjalnością. Zagadnienie potraktowałam jednak nieco szerzej i zważywszy, że głównym tematem Kongresu jest opieka i patronat św. Józefa postanowiłam zebrać i opisać świadectwa ikonograficzne z całej Italii przedstawiające najprzeróżniejsze sytuacje, w których bywało wzywane wstawiennictwo Świętego Oblubieńca Maryi. 

Dlaczego ludzie wzywali opieki świętych?
Ponieważ potrzebowali religijności bliższej sferze codzienności. I dlatego już w średniowieczu, przede wszystkim dzięki duchowości franciszkańskiej, zaczęły powstawać zrzeszenia powierzające się wstawiennictwu Maryi i świętych. Wtedy też powstały cechy rzemieślnicze mające za patrona postać świętego wybranego na podstawie zbieżności z rzemiosłem lub ze względu na jego specyficzne atrybuty.
Istnieje na przykład obraz zatytułowany „Sancti fabri lignari” („Święci cieśle”), na którym mamy razem ze Świętą Rodziną w warsztacie stolarskim trzech świętych, również cieśli,  przy pracy; chodzi o św. Jana z Licopoli, św. Jakuba Boetico, św. Pawła Elbatico.

To w średniowieczu. Czy epoka nowożytna wraz ze swoimi zmianami w mentalności wprowadziła znaczące korekty w kulcie świętych?
W epoce nowożytnej, pomimo nowych wymogów i różnic w mentalności, zdecydowanie bardziej przedsiębiorczej i zlaicyzowanej, zapotrzebowanie na niebiańskiego patrona nie zmniejszyło się, natomiast przyjęło bardziej aktualne formy, które przedstawienia figuratywne wyrażają, przy pomocy języka czasu, zmieniające się warunki historyczne, przy zachowaniu ciągu specyficznych cech tego patronatu. Cieśle, najbardziej reprezentatywna kategoria społeczna odwołująca się do św. Józefa, zrzeszeni w Towarzystwach i Bractwach, dedykowali mu ołtarze, kaplice, oratoria, kościoły.

W jakich sytuacjach bywało wzywane najczęściej wstawiennictwo św. Józefa na przestrzeni wieków?
Oprócz wspomnianych już sytuacji związanych z profesją, dotarłam również do świadectw przybliżających opiekę św. Józefa w takich trudnościach jak trzęsienie ziemi, zaraza i inne śmiertelne choroby. W czasach bardziej nam współczesnych, po uroczystym ogłoszeniu przez papieża Leona XIII patronatu św. Józefa nad Kościołem Powszechnym, pojawiają się również inne, związane z tym świadectwa opieki Cieśli z Nazaretu: nad dziećmi pierwszokomunijnymi, nad emigrantami. Nie zapominamy oczywiście o rozlicznych zgromadzeniach zakonnych: wielu spośród założycieli czy wiodących przedstawicieli nowych form życia zakonnego miało szczególne nabożeństwo do św. Józefa, w związku z tym posiadamy w Italii liczne przedstawienia ikonograficzne tego kultu, jak na przykład św. Teresa z Avilla. I wreszcie w osiemnastym wieku mamy wiele dzieł sztuki, które przedstawiają chwałę św. Józefa, jakby w nawiązaniu do podobnych dzieł dedykowanych Maryi.
Wiem, że interesowała się Pani również innymi świętymi. W związku z tym chciałbym zadać takie pytanie: niektórzy z obecnych na kongresie józefologów uważają, że św. Józef powinien być traktowany nieco inaczej niż wszyscy inni święci, ze względu na swą szczególną rolę wobec Zbawiciela, powinien być w tej hierarchii jakby o jeden stopień wyżej. Czy w reprezentacjach ikonograficznych mamy świadectwa takiego przeświadczenia na przestrzeni dziejów?
W sztuce antycznej nie mamy takich świadectw, ponieważ postać św. Józefa była raczej figurą świętego bardzo cichego, milczącego i wręcz przemilczanego. Natomiast kiedy fraternie i zgromadzenia zakonne, zwłaszcza franciszkanie i dominikanie rozpoczynają dostrzeganie jego fundamentalnej roli Opiekuna (Custos) i Karmiciela (Nutritor) Zbawiciela, wówczas również w sztuce mamy odzwierciedlanie tego stanu. Możemy powiedzieć, że od czasów Raffaella, na przedstawieniach Świętej Rodziny św. Józef zaczyna być postacią pierwszoplanową, wcześniej nią nie był. To są studia, które dokonują się obecnie. Każdy święty ma jakby swoją specjalność, św. Józef jest świętym szczególnym, ponieważ miał decydującą rolę jako opiekun Dziecięcia Jezus, jest więc z pewnością świętym innego wymiaru, który wraz z Maryją reprezentuje historię Wcielenia. Z tego punktu widzenia wydaje mi się wręcz nieuzasadnionym traktowanie go na równi z pozostałymi świętymi. Zwłaszcza, jeśli mówimy o świętych antycznych, z których bardzo wielu to święci legendarni. Ja przez wiele lat zajmowałam się figurą św. Błażeja, który był bardzo ważnym świętym w średniowieczu, ponieważ był jednym z czternastu wspomożycieli: nie mamy żadnych źródeł. Podobnie możemy powiedzieć o św. Krzysztofie czy św. Barbarze. I choć mamy mnóstwo reprezentacji ikonograficznych, św. Krzysztofa znajduje się na fasadach bardzo wielu świątyń, to jednak ich historyczność jest nie do potwierdzenia.

Proszę mi jeszcze powiedzieć, która z wszystkich badanych przez Panią ikon św. Józefa jest Pani szczególnie bliska?
Myślę, że są to wszystkie obrazy przedstawiające św. Józefa z Dzieciątkiem w ramionach, gdzie mamy do czynienia z bezpośrednim, fizycznym czy wręcz intymnym kontaktem, które najlepiej odzwierciedlają ludzki wymiar św. Józefa. Świętych często widzi się jako nadludzi, o standardach życiowych niedostępnych dla zwykłych śmiertelników. Na obrazach, o których mówię, dziecko często komunikuje z ojcem, nieraz widzimy wręcz jak Dziecię Jezus głaszcze brodę św. Józefa. Najbardziej podoba mi się obraz, na którym św. Józef podaje owoc Jezusowi.

To Pani pierwszy pobyt w Polsce. Jakie wrażenia zabiera Pani do Italii?
Niesamowicie zaskoczyła mnie serdeczność, z jaką nas przyjęto. Widzi się, że tu ciągle ludzie żyją wartościami chrześcijańskimi. Nie ma tu jeszcze tej neurotycznej atmosfery gonitwy, którą „wdycha się” w naszych miastach.

Rozmawiał i tłumaczył AAK

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!