TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 05 Kwietnia 2020, 05:52
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Święty Józef człowiek błogosławieństw

Święty Józef człowiek błogosławieństw

Po raz pierwszy znalazłam się na sesji naukowej, na dodatek tak poważnej, jak 41. Sympozjum Józefologiczne. Oprócz ogromnej ilości informacji o Świętym Józefie (o czym później), oraz tego, że józefologia jako dziedzina teologii jest wciąż dyskryminowana, dowiedziałam się także, dlaczego referaty ostatni i ten przed obiadem mają szczególne prawa. Przekonałam się też, jak miłe jest, kiedy (dla odmiany) to mężczyźni usługują przy stole.

Na 41. Sympozjum Józefologiczne zostaliśmy zaproszeni przez Polskie Centrum Józefologiczne w Kaliszu. Odbywało się ono w auli Wyższego Seminarium Duchownego w Kaliszu, a poprzedzone zostało uroczystą Mszą św. w bazylice
św. Józefa przed cudownym obrazem Świętej Rodziny. - Obraz ten nazywamy Świętym Józefem Kaliskim, zauważmy na nim Jezusa Zbawiciela, jest On razem z Maryją i Józefem. To proste spostrzeżenie jest ogromnie ważne, dlatego, że Maryja i Józef zawsze pozostaną złączeni z Jezusem Chrystusem Zbawicielem i Jezus zawsze z nimi będzie złączony. Jakaś jest więź fundamentalna, która łączy tych troje. Gdzie jest źródło tej więzi? - w zamyśle Boga, a jest to zamysł zbawczy (...) tak się zastanawiam, kto się odważył nazwać ten obraz Świętym Józefem, skoro z osób tu przedstawionych jest on najmniejszy. Może to znak Opatrzności, żeby nie pomijać św. Józefa, żeby nie traktować go jako dodatku czy ciężaru - mówił ks. bp Stanisław Napierała, który przewodniczył inauguracyjnej Mszy św. Wraz z nim koncelebrowało ją kilkunastu księży diecezji kaliskiej oraz gości zaproszonych na sympozjum.

Dyskryminowana józefologia
Trzeba przyznać, że w swojej homilii Biskup Ordynariusz doskonale, w skrócie pokazał kierunki obrad sympozjum i zaznaczył najważniejsze problemy, które zostały później rozwinięte w referatach. Przede wszystkim podkreślił, że mariologia nie może się obejść bez józefologii, a chrystologia bez mariologii i józefologii. Biskup Stanisław Napierała zaznaczył, że często mówimy o Maryi, oddajemy jej cześć odcinając od św. Józefa, podobnie czynimy z Chrystusem, jakby nigdy Józef nie był Jego opiekunem. - Coś się dzieje z mariologią, coś się dzieje z chrystologią, jakby niedobrego, bo józefologia ginie. Od jakiegoś czasu jakby ta dziedzina teologii była pomijana. Józef nie jest dodatkiem w dziele zbawienia. Chrystusa Mesjasza nie można widzieć ostatecznie bez relacji z Józefem - mówił Pasterz diecezji. Jednym z podstawowych przesłań tej homilii była właśnie teza o józefologii jako dziedzinie teologii wciąż dyskryminowanej i niedocenianej. X Kongres Józefologiczny, który odbył się na przełomie września i października ubiegłego roku (a wydaje mi się, jakby co dopiero się skończył) apelował, by wprowadzić Świętego Józefa do wszystkich modlitw eucharystycznych we Mszy św., by umieścić go zaraz po Maryi. - Ja ten apel przedstawiłem Konferencji Episkopatu Polski w listopadzie ubiegłego roku, ale jeszcze nie ma odpowiedzi - dodał na zakończenie homilii ksiądz biskup Napierała.

Skrócony referat
Na Mszy św. obecni byli, prócz referentów i gości, klerycy kaliskiego WSD, ich wykładowcy, siostry zakonne oraz świeccy, którzy przybyli na sympozjum. Po Eucharystii poszliśmy do autobusu, który przetransportował z centrum miasta na jego obrzeża nie zmotoryzowanych uczestników sympozjum. Jak miło, że organizatorzy o tym pomyśleli. Przed wejściem do auli seminarium swoje miejsce znalazło stoisko wydawnictwa Święty Wojciech. Kiedy już przybyli zajęli miejsca (ja obok miłej pani w średnim wieku) zostaliśmy przywitani przez szefa kaliskiego Centrum Józefologicznego ks. Andrzeja Latonia. W tym miejscu chcę wyjaśnić, że nie będę stosować tutaj tytułów naukowych, za co z góry przepraszam, ponieważ nie chcę pomylić profesora z doktorem, a ze studiów wiem, że i odwrotnie nie jest mile widziane, nie chcę też zlekceważyć niczyjej habilitacji. Niemniej większość józefologów na sympozjum posiadało co najmniej stopień doktora (wydaje mi się to oczywiste). Od ks. Andrzeja Latonia dowiedzieliśmy się, że na sympozjum nie przybył z Włoch o. Tarcisio Stramare, uznawany za największego z józegfologów. Podobno zatrzymała go chmura pyłu wulkanicznego utrudniającego ruch lotniczy, a unoszącego się nad Europą po erupcji islandzkiego wulkanu. Jego referat odczytał  ks. Jan Grzeszczak, następnie swój odczytał ks. bp Teofil Wilski (ale o tym później). Sesję prowadził prezes honorowy Polskiego Centrum Józefologicznego ks. Wojciech Hanc, który poprosił ostatniego prelegenta w części przedpołudniowej o skondensowanie referatu. Okazało się, że na sympozjach jest to niemal tradycja, że z wyrozumiałości dla słuchaczy prelegenci, którzy kończą sesję popołudniową czy przedobiednią starają się mówić krócej. Chyba polubię sympozja naukowe.

Między mężczyzną a kobietą
Na sesji przedpołudniowej poznałam panią Michaelę z Gliwic. Pytała mnie, czy nie mam przypadkiem jakiegoś numeru ,,Opiekuna” przy sobie (stoisko ,,Przewodnika katolickiego” było przy wejściu) i muszę przyznać, że nie miałam. Zaproponowałam miłej uczestniczce sympozjum, że wyślemy jej pocztą najnowszy numer. Z rozmowy, ale także z pełnego zdrowej ciekawości zainteresowania wszystkim, okazało się, że Gliwiczanka jest w Kaliszu i w sanktuarium św. Józefa po raz pierwszy. Wybranie się na sympozjum zaproponowały jej siostry józefitki, właśnie stamtąd. Chciałam jeszcze z panią Michaelą porozmawiać, ale podczas obiadu zniknęła mi z oczu. Obiad również był nadzwyczajnym przeżyciem, już pomijając samo to, że smaczny. Miło było zobaczyć kilkunastu młodych mężczyzn, którzy roznosili półmiski i usługiwali wszystkim przy stołach. Przekonałam się przy tej okazji, jak mocno utrwalony jest w naszej kulturze stereotyp, że to właśnie kobieta usługuje przy stole (o tym, że mężczyźni są czasem lepszymi kucharzami nasza kultura już wie).
Daleka jestem i zawsze byłam od oskarżania każdego mężczyzny o dyskryminację kobiet czy od wojowania o równouprawnienie. Nie przeszkadza mi to jednak w dostrzeganiu mniej lub bardziej znaczących relacji między światem mężczyzn i kobiet. Zwykle mianem ,,rodzynka” określa się mężczyznę w towarzystwie wielu kobiet. Na 41. Sympozjum Józefologicznym było odwrotnie. W męskim gronie prelegentów to pani Monika Waluś była tym ,,rodzynkiem”.
- Myślę, że jako kobieta będę tym łatwiej zachwycała się tak wspaniałym mężczyzną, jakim jest św. Józef - powiedziała na wstępie. Przedstawiła ona referat ,,Powołanie Józefa jako droga mężczyzny w kościele”. Trudno powiedzieć, czy ze względu na kobiecy punkt widzenia, czy też na obiektywne zainteresowania naukowe pani Monika mówiła o ,,podporządkowaniu się Józefa kobiecie i dziecku”, ale także o tym, że był on człowiekiem błogosławieństw, bo ,,błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli”, właśnie tak, jak św. Józef. W kontekście drogi i powołania mężczyzny w Kościele zaznaczyła ona milczącą dramatyczność powołania św. Józefa, a także brak czytelnych wzorów męskich we współczesnym Kościele, a ,,Redemptoris custos” przedstawia przykład św. Józefa, jako najlepszą drogę powołania mężczyzny w Kościele. - Myślę, że odkrycie św. Józefa jest tak naprawdę jeszcze dopiero przed nami - dodała na zakończenie Monika Waluś.

Pogromca duchów piekielnych
W dwóch najbliższych numerach postaram się w jak najciekawszy sposób opowiedzieć o referatach ks. bpa Wilskiego, ojca Stramare i księdza Barylaka oraz o wystąpieniu ks. Jacka Stefańskiego, ojca duchownego kaliskiego Wyższego Seminarium Duchownego, które zostało nagrodzone przez słuchaczy gromkimi i naprawdę długimi brawami (a wyglądało z tematu najgroźniej), a przez prowadzącego sesję ks. Wojciecha Hanca osobistą pochwałą.
Przyznam się, że zobaczywszy tak ściśle naukowe tematy przestraszyłam się (oczami wyobraźni widziałam niezrozumiałe terminy, długie i nudne przemówienia), a okazało się, że bardzo się pomyliłam. Wszystko było nie tylko zrozumiałe i podane w niedługiej i przystępnej formie, ale przede wszystkim ciekawe. Mam nadzieję, że także Czytelnicy pozwolą się przekonać.

Anika Djoniziak

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!