TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 26 Stycznia 2020, 20:37
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Święty Józef – wzór dla dzisiejszej młodzieży?

Święty Józef – wzór dla dzisiejszej młodzieży?

Jeśli stawiamy sobie pytanie, czy św. Józef jest i czy może być wzorem dla dzisiejszego młodego człowieka, to musimy wpierw powiedzieć, jaka jest ta współczesna młodzież.

W naszych krajach wyrasta młode pokolenie – myślę tu o Europie i Ameryce Północnej – które nie zna niczego innego ponad to, co usłyszą w rodzinie i życiu publicznym. „Życie publiczne” dzięki środkom masowego przekazu posiada dziś o wiele większe znaczenie niż rodzina. We wszystkich epokach u dorastającej młodzieży między 13 a 19 rokiem życia pojawia się swoista opozycja wobec domu rodzinnego i młodzież szuka swojej drogi poza domem rodzinnym. Dziś jednak „wszystko jest inaczej” – film, telewizja, media, a przede wszystkim internet zioną różnościami z tak wielkim rozmachem, że młodzi ludzie nie mogą się temu oprzeć i często, chociaż tego nie dostrzegają, rzuceni są na pastwę tych mediów.
Młodzi ludzie szukają wzorów, ponieważ nie mają w życiu jeszcze stałego miejsca i czują, że wiele mogą się nauczyć od niektórych dorosłych. Z powodu wspomnianej wewnętrznej opozycji nie orientują się na dorosłych, którzy najlepiej do tego się nadają, a więc na rodziców i wychowawców. O wiele chętniej spoglądają na osoby, które im imponują, podobają się, ponieważ są wyjątkowo ładne czy pociągające, jak niektórzy wokaliści, tancerze i inni, którzy odnoszą wielkie sukcesy materialne. Cały przemysł medialny żyje z tego, co codziennie proponowane jest młodym ludziom. Z małymi wyjątkami są to idole, a nie rzeczywiste wzory, które stawia się przed oczami młodego człowieka, a młodzież potrzebuje właściwego autorytetu.

Jan Paweł II
Takim „właściwym” autorytetem jest w naszych czasach Jan Paweł II.
Zastanawiano się nad tym, dlaczego akurat papież, który reprezentował podobno wiele przestarzałych poglądów znalazł takie uznanie u młodzieży. Jeden młodzieniec, który na placu św. Piotra na pytanie reportera: „Wy oklaskujecie papieża, ale czy nie prezentuje on czasem np. w kwestii etyki seksualnej przestarzałych poglądów? Żadnego seksu przed małżeństwem, itd.?” nie bez autoironii odpowiedział: „Wie pan co, z papieżem jest jak z moją babcią. Ja nie czynię tego, co ona mówi, ale ona ma rację“.
Jan Paweł II był uznany i traktowany przez młodych ludzi z takim entuzjazmem, jak niejedna gwiazda muzyki. Jeśli nie „jego poglądy odnoszące się do spraw moralnych“ sprawiały ten entuzjazm, to co w nim tak pociągało tylu młodych ludzi?
Przede wszystkim Jan Paweł II posiadał niezwykły charyzmat, oddziaływanie jego osobowości było ogromne. Był on tym, kogo młodzież nazywa dziś „cool“. Być „cool“ to najwyższa pochwała, nawet dla dorosłego. W języku niemieckim używa się słowa ausstrahlung - promieniowanie. Z pewnością nauczył się on jako młody aktor, jak robi się z tego użytek. Jego wystąpienia, męski sposób wymowy, jego niski głos, jego uśmiech, jego przychylność, którą okazywał młodym ludziom – to było dla wielu, także młodych ludzi mocnym motywem, aby się do niego zwrócić. Kiedy później przez chorobę i wiek utracił większość swoich „atrybutów” to umiłowanie do jego osoby pozostało. To pozwala dostrzec, że chodziło tu nie tylko o zwyczajną ludzką fascynację lecz przeciwnie, że za tą osobą stoi przesłanie, że wielu rozpoznało w nim osobę Tego, którego on reprezentował. To wiedzie nas do kolejnego aspektu tego młodzieńczego zachwytu. Przesłanie, jak mawiał św. Jose Maria Escriva ,,tak stare i tak młode jak Ewangelia”, któremu Jan  Paweł II był wierny, nie było dla młodych ludzi czymś przesadzonym.

Kim są święci?
Święci są tylko ludźmi i są ograniczeni. Ale przez potężne działanie łaski, z którą współdziałają, otwiera się w nich wymiar na Bożą nieskończoność. Tak jak ludzie byli zachwyceni człowiekiem, który stał się Bogiem - Jezusem Chrystusem i pozwolili mu prowadzić się do Ojca, tak święty lub święta są drogą do Ojca, to znaczy do utęsknionego szczęścia. W świętym działa Chrystus. Możemy więc zrozumieć dlaczego ludzie czują się z nim związani nawet jeśli jego ludzkie siły są ograniczone, jak było to w przypadku starszego i schorowanego papieża, którego śmierć wywarła na milionach młodych ludzi wielkie piętno i spowodowała zwrócenie się wielu do Chrystusa. Po jego śmierci, chociaż go „nie widzimy“, nadal utrzymuje się jego oddziaływanie.
Przy tym nie jest ważne czy człowiek, który był tak blisko związany z Chrystusem żył przed rokiem czy przed dwoma tysiącami lat. Po Janie Pawle II pozostaną w przyszłości obrazy i będzie on – jeśli ludzie pozwolą, aby kierowała nimi łaska – dalej prowadzić dusze do Boga.


Święty Józef
Spośród świętych czczonych przez Kościół, św. Józef zajmuje szczególne miejsce, ponieważ jemu została powierzona troska o Boga, który stał się człowiekiem. Józef jest zwykłym człowiekiem, nie jest mnichem, kapłanem czy męczennikiem. Wiódł on takie życie, z którym i my możemy się identyfikować, w rodzinie, jak tysiące innych. Pracował jak wszyscy inni.
Dobrze i pięknie. Ale gdzie jest to coś szczególnego, co mogłoby być punktem wyjścia dla młodego człowieka, aby odkryć w nim światło świętości? Gdzie jest charyzmat, który najpierw przyciąga tym co ludzkie, aby potem prowadzić do ponadnaturalnej rzeczywistości jak było to w przypadku Jana Pawła II? Jednym słowem: czy św. Józef jest „cool“? Jeśli tak, to jak można wyrazić to wobec młodego człowieka?

Najpierw należałoby ustalić czy można w św. Józefie wiedzieć „człowieka nowoczesnego“ w przeciwnym razie młodzi ludzie mówią natychmiast „out“. Myślę, że w tym człowieku znajdujemy w istocie to wszystko, co młodzi ludzie określają dziś jako nowoczesne albo zgodne z czasem. Posiada on w sobie to czego młody człowiek pragnie: jest autentyczny. Nie posiada on żadnej fasady jest „prawdziwy“ i wiarygodny.
Jest dobry i pomocny.
Troszczy się o innych, przejmuje odpowiedzialność.
Jest wierny w stosunku do ludzi, których zawsze cenił wysoko (Jezus i Maryja).
Prowadzi w swojej wiosce normalne życie.
Dobrze pracuje.
W ten sposób posiadamy przesłankę: mogę widzieć w nim kumpla może nawet przyjaciela. W każdym razie: „the guy next door“.
Ale jak może on stać  się bliski mi życiowo, tak że powstanie sympatia? Nie widzę go przecież. To może być trudne dla wielu młodych, i dlatego my chrześcijanie jesteśmy wezwani, aby uczynić postać św. Józefa widzialną w dzisiejszych czasach szczególnie wobec młodego człowieka. Jak to zrobimy? Powinniśmy posługiwać się tymi samymi środkami, których używa strona przeciwna, aby doprowadzić ludzi do Boga, czyli mediami.

Peter von Steinitz (Germany)

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!