TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 05 Grudnia 2020, 00:47
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Świątynia ks. Blizińskiego

Świątynia ks. Blizińskiego

Z neogotyckiego ołtarza głównego liskowskiego kościoła spogląda na nas Matka Boża z Dzieciątkiem. Obraz został przeniesiony z poprzedniej świątyni. Teraz przysłania go zasuwa z pięknym wizerunkiem, na którym malarz przedstawił Wszystkich Świętych.

Kiedy mówi się o Liskowie, niewielkiej miejscowości w powiecie kaliskim, właściwie wszystkim przychodzi do głowy skojarzenie z ks. prałatem Wacławem Blizińskim i słusznie, ponieważ ten kapłan uczynił więcej niż ktokolwiek inny dla rozsławienia Liskowa i związanej z nim parafii. A najlepiej to wszystko udokumentował i uwiecznił ks. Sławomir Kęszka, stały współpracownik „Opiekuna”, z którego publikacji szeroko korzystałem przygotowując niniejsze opracowanie. Trzeba jednak pamiętać, że Lisków istniał również przed przybyciem tutaj księdza Wacława i dlatego warto, zanim przejdziemy do omówienia dzisiejszej świątyni, co jest celem tego artykułu, przypomnieć bardziej zamierzchłe dzieje miejscowości z lisem w herbie.

Z historii Liskowa

Na kartach historii Lisków pojawia się w dokumencie Przemysława II datowanym na 24 maja 1293 roku, z którego wynika, że stał się on własnością arcybiskupów gnieźnieńskich. Dowiadujemy się też, że wcześniej, zanim na przeszło 550 lat stał się wsią kościelną, Lisków należał do Sykstusa i Wierzbięty. W roku 1295 arcybiskup Jakub Świnka lokował wieś na prawie niemieckim pod nazwą Liskovo, ale są zapisy używające nazwy Llysconicy i Liskonice, co mogłoby wskazywać, że nazwa oznacza miejscowość zamieszkaną przez potomków Liskonia. W dokumentach z lat 1409 – 1411 wynika, że proboszczem ówczesnej parafii był Johannes (Johanneem rectorem ecclesiae in Lyszcowo) i to pozwala nam założyć, że parafia istniała przypuszczalnie od przełomu XIII i XIV wieku. Wiemy również, że w 1458 roku Lisków został zobowiązany do wystawienia w czasie wojny trzynastoletniej z Zakonem Krzyżackim czterech zbrojnych, co w połączeniu z wykazami podatku pogłownego z 1498 roku stało się przyczyną zaliczenia Liskowa do grupy miast trzeciej kategorii (małych) w niektórych monografiach, co jednak wydaje się być błędem. Nie znajdujemy potwierdzenia, aby Lisków był kiedykolwiek miastem.
Kolejnym ważnym dla Liskowa okresem są lata 1586 – 1592, ponieważ wówczas arcybiskup gnieźnieński Stanisław Karnkowski przekazał wieś jezuitom sprowadzonym do Kalisza. Do jezuitów należał Lisków do czasu kasaty zakonu w 1773 roku. Majątek pojezuicki przejęła Komisja Edukacji Narodowej a Lisków na podstawie przywileju króla Stanisława Augusta Poniatowskiego został podarowany Stanisławowi Lipskiemu herbu Grabie. Generalnie XVI i XVII wiek nie był dobrym czasem dla Liskowa z powodu zniszczeń wojennych i licznych rabunków. W 1866 roku właścicielami stali się Włodzimierz i Izabela Biernaccy, a w 1876 roku pruska Komisja Kolonizacyjna rozparcelowała majątek w przymusowych licytacjach. Warto jeszcze dodać, że w latach 1859 – 1860 Lisków nawiedziła epidemia cholery, która de facto uśmierciła połowę populacji sporej przecież miejscowości, która w 1827 roku miała niemal 500 mieszkańców. Po epidemii cholery Lisków nie odbudował swojej populacji i sąsiednie miejscowości rozwijały się znacznie lepiej pod względem demograficznym.

Poprzednia świątynia

Najstarsze informacje jakie zachowały się do naszych czasów dotyczą trzeciego kościoła parafii liskowskiej (o dwóch wcześniejszych nie mamy żadnych wiadomości archiwalnych), wybudowanego z inicjatywy zastępcy proboszcza ks. Jerzego Nepomucena Kraucza. Ów drewniany kościół rozpoczęto budować 28 marca 1770 roku, a dokładnie rok później w Wielki Czwartek nową świątynię poświęcił sam jej budowniczy ks. Kraucz, a kościół otrzymał wezwanie Wszystkich Świętych. W ołtarzu głównym został umieszczony obraz Wszystkich Świętych, a także figury Ewangelistów i aniołów.
Natomiast namalowany w 1770 roku przez ks. Piotra Wieluńskiego z zakonu Bernardynów obraz Matki Bożej Różańcowej znajdował się w bocznym ołtarzu i przykryty był srebrną sukienką bogato zdobioną we wzory zbóż i kwiatów. W drugiej połowie XIX wieku na zasuwie zasłaniającej wizerunek Matki Bożej umieszczono obraz Jezusa Ukrzyżowanego. W drugim ołtarzu bocznym zainstalowany był obraz św. Barbary, a na mechanizmie zasłaniającym umieszczono na początku lat 70. XIX wieku wizerunek św. Walentego. W kościele znajdowała się również drewniana ambona w kształcie łodzi żeglownej opierająca się na grzbiecie wieloryba, który połykał proroka Jonasza. Drewniana była również chrzcielnica ozdobiona rzeźbami Trójcy Przenajświętszej i sceną chrztu podskarbiego Konolaki, którego udzielał św. Filip Apostoł. Były też małe organy na chórze, które później trafiły do kościoła w sąsiednim Strzałkowie. Drewniany kościół o którym mowa, przetrwał do lat 90 . XIX wieku i właściwie nie wiadomo, dlaczego w 1880 roku podjęto decyzję o budowie nowej świątyni. Najprawdopodobniej chodziło o fatalny stan techniczny świątyni.
Kiedy postanowiono wybudować kościół murowany, drewniana świątynia została rozebrana a materiał z rozbiórki wystawiono na licytację. Ludzie miejscowi jednak nie bardzo chcieli zakupić drewno pochodzące z konsekrowanej przecież świątyni i ostatecznie parafia wybudowała z niego dom dla księży wikariuszy w roku 1900, który służył aż do lat 90. XX wieku, kiedy został zastąpiony obecną murowaną wikariatką.

Początki obecnego kościoła

Pierwsze plany obecnego kościoła są datowane na 2 listopada 1881 roku. Trzeba pamiętać, że budowanie kościoła w zaborze rosyjskim należało do zdecydowanie trudnych przedsięwzięć. Aby ominąć restrykcje we wszystkich dokumentach sporządzano adnotację o „rozszerzeniu” dotychczasowego budynku kościelnego. W każdym razie proboszczem był wówczas już od 1873 roku ks. Hieronim Romanowicz. To on podjął decyzję o budowie nowej świątyni i to on rozpoczął zbieranie składek 28 lipca 1883 roku. W ciągu 12 lat zebrano nieco ponad 13 000 rubli z szacowanych na niemal 18 000 kosztów inwestycji. Realizacja „poszerzenia” następowała powoli. Najpierw pobudowano przednią część od wejścia do trzeciego okna. Po roku 1895 zmieniono nieco plany skracając nawę i powiększając prezbiterium.
Można założyć, że w 1899 roku świątynia w stylu neogotyckim, przystosowana do miejscowych warunków klimatycznych, została technicznie ukończona i odebrana, ale były to właściwie jedynie ściany zewnętrzne. Jednak ks. Hieronim Romanowicz, już od dawna prosił biskupa diecezji kujawsko – kaliskiej Stanisława Bereśniewicza o przeniesienie. Mimo bogatego doświadczenia nie potrafił zjednać sobie miejscowej ludności i w końcu przekonał biskupa. W grudniu 1899 roku został przeniesiony na większą parafię do Wolborza. A w Liskowie, którego mieszkańców w pewnym momencie swojej pracy ks. Romanowicz tak ocenił: „Lud to ciemny, a przy tym znani w całej okolicy pieniacze i pijacy. Nic tu zrobić nie można, przykładem niech będzie budowa świątyni, której fundamenty jak stały, tak stoją bez widoków na jej ukończenie”, rozpoczęła się era ks. Wacława Blizińskiego, który jak się okaże, znajdzie zupełnie inny potencjał w swoich parafianach.

Dzieło księdza Blizińskiego

O rożnych dokonaniach ks. Blizińskiego pisaliśmy już wielokrotnie na naszych łamach, więc tutaj ograniczymy się do interesującego nas kościoła. Świątynia miała następujące rozmiary: długość 38 m., szerokość 12 m., wysokość 10 m. Wysokość wieży 28 m. Były to właściwie ściany i dach, na zewnątrz ofugowane do połowy, a wewnątrz niewykończone. Ks. Bliziński zakontraktował firmę Czesława Czarneckiego z Warszawy, która za 900 rubli dokonała pierwszego malowania kościoła. Z zachowanych źródeł pisanych wiemy, że w prezbiterium namalowane były postacie św. Jadwigi, św Stanisława BM, bp. Wojciecha Sławnikowica, św. Kazimierza i bł. Czesława, św. Dominika, św. Katarzyny ze Sieny, św. Kingi, św. Wacława i św. Jana Kapistrana. W 1903 roku firma J. Caden i Dziechciński wykonała posadzkę za 975 rubli. W 1906 roku dach został pokryty blachą cynkową (30 lat później została zmieniona na nową blachę).
W ciągu pierwszych lat proboszcz Bliziński zbierał pieniądze, za które zakupił trzy ołtarze, a także organy, które mamy po dziś dzień. Gospodarze zakupili stacje Drogi krzyżowej, a proboszcz za własne fundusze zakupił również ławki. W 1908 roku pojawia się drewniana gotycka chrzcielnica. Kościół konsekrował 18 maja 1911 roku biskup włocławski Stanisław Zdzitowiecki. Kolejnym ważnym aktem jeśli chodzi o wystrój kościoła było ponowne malowanie, które zostało wykonane w latach 1936-1937 przez Adama Siemianowicza, ucznia Józefa Mechoffera, na Kongres Eucharystyczny Ziemi Kaliskiej, który miał miejsce właśnie w Liskowie w 1937 roku. Polichromie z tego okresu zachowały się po dziś dzień, choć wymagają renowacji. Większość wyposażenia kościoła. jakie dzisiaj widzimy sięga czasów ks. Blizińskiego.

Nieustanna troska

Jak każda świątynia, również i nasza, nieustannie wymaga zabiegów, remontów i modernizacji. Ze względu na szczupłość miejsca wymieńmy tylko najważniejsze prace, których dokonali kolejni proboszczowie. Ks. Bogumił Jóźwiak (1977-1982) pokrył dach kościoła blachą miedzianą, wymienił posadzkę,, a także usunął balaski z prezbiterium, które wyłożył płytami z marmuru. Ks. Stanisław Dąbrowski (1982 – 1987) zamówił i opłacił projekty witraży, które montowano jeszcze za kadencji ks. Józefa Zająca (1987 – 2015). Ks. Józef Zając przeprowadził rozliczne prace w kościele i jego otoczeniu, wymieńmy najważniejsze: przygotowanie kaplicy adoracji Namiotu Spotkania w latach 1998 – 1999, remont wieży kościelnej i organów, renowacja ławek i mebli, wykonanie figur na ogrodzeniu i wiele innych. W ostatnich latach 2015 -2020 dokonano renowacji ołtarzy i chrzcielnicy.
Na co warto zwrócić uwagę wchodząc dzisiaj do liskowskiej świątyni? Z pewnością nie można pominąć polichromii ucznia Mehoffera Siemianowicza z sylwetkami świętych w prezbiterium, gdzie w postaci św. Wacława można się doszukać rysów ks. Blizińskiego. Również w prezbiterium mamy dwie polichromie przedstawiające Matkę Bożą z Dzieciątkiem: jedna jest Różańcowa, a druga Siewna z odpowiednimi symbolami. Odnowione i doświetlone ołtarze przyciągają wzrok: w głównym znajduje się pochodzący z poprzedniej drewnianej świątyni obraz Matki Bożej z Dzieciątkiem, który przysłania zasuwa z pięknym obrazem Wszystkich Świętych. Natomiast ołtarze boczne przedstawiają z jednej strony obraz Świętej Rodziny z zasuwą z wizerunkiem Matki Bożej Nieustającej Pomocy, a także figury św. Michała Archanioła (u góry), św. Kazimierza i św. Floriana (choć niektórzy utrzymują, że to św. Wacław), natomiast z drugiej strony mamy figurę Najświętszego Serca Jezusowego i zasuwę z wizerunkiem Jezusa Miłosiernego, a także figury św. Jana Nepomucena i św. Antoniego. Na tym ołtarzu stoi również duża figura św. Michała Archanioła – wotum po ostatnich rekolekcjach z nawiedzeniem figury z Gargano.

Tekst Ks. Andrzej Antonio Klimek

Zdjęcia: Agnieszka Szałek-Gierosz

 

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!