TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 26 Stycznia 2021, 15:44
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Św. Bernadetta Soubirous (1844-1879)

Św. Bernadetta Soubirous (1844-1879)

Niepokój i cierpienie, które nawiedziły świat w czasie obecnej pandemii spowodowanej przez wirus COVID-19, skłaniają do refleksji nad tym co jest w życiu najważniejsze, co warto w nim zachować, a co odrzucić.

Papież Franciszek wzywa „Obyście mieli wielkie serce otwarte na drugich” i w czasie trapiącej ludzkość niepewności przypomina o Różańcu - o „modlitwie ludzi pokornych i świętych, którzy z Maryją kontemplują życie Jezusa”. Przesuwane paciorki różańca mogą zwracać naszą uwagę ku Lourdes – celu pielgrzymek chorych przybywających tam z nadzieją na uzdrowienie, gdzie 162 lata temu Bernadetta Soubirous (kanonizowana w 1933 r.) stała się adresatką i przekazicielką objawień maryjnych. W jej życiu zaowocowały one powołaniem do życia zakonnego i świętością świadczącą o: „świecie nowym już obecnym, ale jeszcze nie do końca, bo oczekiwanym”.
Bernadetta Soubirous urodziła się w Lourdes jako najstarsze z dziewięciorga dzieci Franciszka i Ludwiki. Jej ojciec był młynarzem, dobrym i hojnym dla ubogich. Jednak z powodu industrializacji zbankrutował i cała rodzina pogrążyła się w materialnym ubóstwie. Współczesna literatura nie ukazuje Bernadetty - jak pisano wcześniej - jako biednej i bosej dziewczynki zbierającej w otoczeniu owieczek chrust przy grocie Massabielskiej. Podkreśla się raczej jej prawdomówność i sumienność oraz rozwijającą się w niej stanowczość i coraz silniejszą osobowość. Już jako małe dziecko musiała nauczyć się żyć z astmą, która trapiła ją przez całe życie, zaakceptować trudną sytuację materialną rodziny i napiętnowanie ojca za rzekomą kradzież mąki oraz przeniesienie rodziny do nędznego mieszkania, a także i to, że pomimo odpowiedniego wieku nie mogła przystąpić do I Komunii św., bo katecheza i późniejszy egzamin odbywały się w języku francuskim, a ona znała tylko miejscowy dialekt pokrewny baskijskiemu, co uniemożliwiało jej przyswojenie formuł katechizmowych i wykazanie się wiedzą osoby mogącej przyjąć Chrystusa. Znała jedynie na pamięć kilka modlitw: „Ojcze nasz”, „Pozdrowienie Anielskie” i „Chwała Ojcu”. Dzięki temu często odmawiała Różaniec, co pozwalało jej odrywać się od braku nadziei, monotonii i banalności życia codziennego i chroniło przed pustką duchową.
Osiemnaście objawień Dziewicy Maryi w grocie Massabielskiej, które miała Bernadetta od 11 lutego do 16 lipca 1858 roku, stało się dla niej swoistą katechezą, spotkaniem ze Stwórcą i zapatrzeniem w Niego. Pozwoliły one odkryć jej samą siebie i uświadomiły sposób w jaki Bóg widzi każdego człowieka. Wtedy też zrozumiała głębię grzechu, który pozbawia ludzi naturalnego piękna i daru łaski. Jej duchowość, ukształtowana w tamtym czasie, do dnia dzisiejszego pobudza ludzi do podążania ku zjednoczeniu z Bogiem i podejmowania różnorodnych działań dla dobra innych we współczesnym świecie.
Dzięki słowom Maryi skierowanym do Bernadetty potwierdzony został dogmat Niepokalanego Poczęcia Maryi, ogłoszony przez Kościół cztery lata przed jej objawieniami, a także wybudowano kaplicę w Lourdes, w której - zgodnie z wolą Bożej Matki - ludzie podjęli modlitwę różańcową i rozpoczęli organizować procesje maryjne. W dzisiejszych czasach w modlitwach tych uczestniczą tysiące osób, które proszą o uzdrowienie fizyczne bądź duchowe.
Dalsze życie Bernadetty charakteryzowała żywa wiara, w której centrum znajdowała się osoba Chrystusa Odkupiciela świata, Jezusa Ukrzyżowanego i Jego Matki Maryi, a jej postrzeganie świata, osób i wydarzeń wiązało się z wizją Boga, Jego wolą i przykazaniami. W 1860 roku została przyjęta na stancję w hospicjum prowadzonym przez siostry Miłosierdzia z Nevers. W lipcu 1866 roku przeniosła się do klasztoru Świętego Gildarda w tej samej miejscowości, aby jako jedna z sióstr Miłosierdzia, pomimo złego stanu zdrowia, poświęcić się posłudze pielęgnowania chorych, z wewnętrznym, głębokim przekonaniem, że: „To, co mnie dotyczy, już mnie nie dotyczy, muszę odtąd należeć całkowicie do Boga. Nigdy do siebie”.

Wspomnienie 16 kwietnia

Ks. Sławomir Kęszka

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!