TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 04 Kwietnia 2020, 02:03
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Słowo Boże na każdy dzień (29-5 października)

XXVI Niedziela zwykła 29 września 
Am 6, 1a. 4-7; Ps 146; 1 Tm 6, 11-16; Łk 16, 19-31
Poniedziałek, 30 września
Za 8, 1-8   Ps 102   Łk 9, 46-50
Wtorek, 1 października
Za 8, 20-23   Ps 87   Łk 9, 51-56
Środa, 2 października
Wj 23, 20-23   Ps 91   Mt 18, 1-5.10
Czwartek, 3 października
Ne 8, 1-4a.5-6.7b-12; Ps 19   Łk 10, 1-12
Piątek, 4 października
Ba 1, 15-22   Ps 79   Łk 10, 13-16
Sobota, 5 października
Ba 4, 5-12. 27-29   Ps 69   Łk 10, 17-24

Z Księgi proroka Amosa

Tak mówi Pan wszechmogący: „Biada beztroskim na Syjonie i dufnym na górze Samarii. Leżą na łożach z kości słoniowej i wylegują się na dywanach; jedzą oni jagnięta z trzody i cielęta ze środka obory. Improwizują na strunach harfy i jak Dawid wynajdują instrumenty muzyczne. Piją czaszami wino i najlepszym olejkiem się namaszczają, a nic się nie martwią upadkiem domu Józefa. Dlatego teraz ich poprowadzę na czele wygnańców, i zniknie krzykliwe grono hulaków”.

Z Księgi Psalmów

Bóg wiary dochowuje na wieki,
uciśnionym wymierza sprawiedliwość,
chlebem karmi głodnych,
wypuszcza na wolność uwięzionych.

Pan przywraca wzrok ociemniałym,
Pan dźwiga poniżonych,
Pan kocha sprawiedliwych,
Pan strzeże przybyszów.

Ochrania sierotę i wdowę,
lecz występnych kieruje na bezdroża.
Pan króluje na wieki,
Bóg twój, Syjonie, przez pokolenia.

Z Pierwszego Listu Świętego Pawła Apostoła do Tymoteusza

Ty, o człowiecze Boży, podążaj za sprawiedliwością, pobożnością, wiarą, miłością, wytrwałością, łagodnością. Walcz w dobrych zawodach o wiarę, zdobywaj życie wieczne: do niego zostałeś powołany i o nim złożyłeś dobre wyznanie wobec wielu świadków.

Nakazuję w obliczu Boga, który ożywia wszystko, i Chrystusa Jezusa - Tego, który złożył dobre wyznanie za Poncjusza Piłata - ażebyś zachował przykazanie nieskalane, bez zarzutu, aż do objawienia się naszego Pana, Jezusa Chrystusa. Ukaże je, we właściwym czasie, błogosławiony i jedyny Władca, Król królujących i Pan panujących, jedyny mający nieśmiertelność, który zamieszkuje światłość niedostępną, którego nikt z ludzi nie widział ani nie może zobaczyć: Jemu cześć i moc wiekuista! Amen.

Z Ewangelii wg św. Łukasza

Przypowieść o Łazarzu i bogaczu

Jezus powiedział do faryzeuszów: „Żył pewien człowiek bogaty, który ubierał się w purpurę i bisior i dzień w dzień ucztował wystawnie. U bramy jego pałacu leżał żebrak pokryty wrzodami, imieniem Łazarz. Pragnął on nasycić się odpadkami ze stołu bogacza. A także psy przychodziły i lizały jego wrzody. 

Umarł żebrak i aniołowie zanieśli go na łono Abrahama. Umarł także bogacz i został pogrzebany. Gdy cierpiąc męki w Otchłani, podniósł oczy, ujrzał z daleka Abrahama i Łazarza na jego łonie. I zawołał: „Ojcze Abrahamie, ulituj się nade mną i przyślij Łazarza, aby koniec swego palca umoczył w wodzie i ochłodził mój język, bo strasznie cierpię w tym płomieniu”. Lecz Abraham odrzekł: „Wspomnij, synu, że za życia otrzymałeś swoje dobra, a Łazarz w podobny sposób – niedolę; teraz on tu doznaje pociechy, a ty męki cierpisz. A ponadto między nami a wami zionie ogromna przepaść, tak że nikt, choćby chciał, stąd do was przejść nie może ani stamtąd nie przedostają się do nas”. Tamten rzekł: „Proszę cię więc, ojcze, poślij go do domu mojego ojca. Mam bowiem pięciu braci: niech ich ostrzeże, żeby i oni nie przyszli na to miejsce męki”. Lecz Abraham odparł: „Mają Mojżesza i Proroków, niechże ich słuchają!” „Nie, ojcze Abrahamie – odrzekł tamten – lecz gdyby ktoś z umarłych poszedł do nich, to się nawrócą”. Odpowiedział mu: „Jeśli Mojżesza i Proroków nie słuchają, to choćby ktoś z umarłych powstał, nie uwierzą”.

Komentarz do Ewangelii

Nie przegap Daru

Trudno jest przyjąć dzisiejszą Ewangelię ze świadomością, że może w niej chodzić o mnie. O wiele prościej na pierwszy rzut oka ze stoickim spokojem powiedzieć sobie, że przecież nie jestem na tyle bogaty, żeby dzień w dzień wyprawiać uczty, chodzić w najdroższych markowych ubraniach i nie mieć nawet cienia zmartwień nad głową. Każdy z nas doświadcza przecież ustawicznej i mniej lub bardziej męczącej formy niedostatku lub braku – stąd daleko nam do tego bogatego człowieka z przypowieści dedykowanej faryzeuszom.

A jednak po cierpliwym zatrzymaniu się w tym tekście można zauważyć, że przerażające męki otchłani stały się przyszłością bogacza nie z powodu nieuczciwego zdobycia fortuny lub ohydnego wyzyskiwania biedaków, ale ze względu na zaniedbanie miłosierdzia wobec Łazarza. Powód potępienia bynajmniej nie powoduje przerażającego ścisku na sercu, tym bardziej, że często jakby z przyzwyczajenia i odruchowo powtarzamy ten zwrot z aktu pokutnego w czasie Mszy św. „(…) że bardzo zgrzeszyłem myślą, mową, uczynkiem i ZANIEDBANIEM”. Tymczasem właśnie zaniedbanie dobra i miłosierdzia wpędziło majętnego właściciela domu w nieodwracalny stan cierpienia mąk ognistego piekła. Ostatnimi czasy podczas modlitwy tym pierwszym aktem zwracam w sercu coraz większą uwagę na ten właśnie pozornie niewidoczny aspekt moich słabości i grzechów – i dostrzegam potężną przepaść między pragnieniami i deklaracjami a rzeczywistym DBANIEM o to, by nie zaNIEDBAĆ nie tylko dobra, ale też daru ze Słowa.

Dlatego dzisiejsze Słowo chce nami wstrząsnąć i pokazać jako istotny problem to wszystko, czego nie zrobiliśmy dla bliźnich lub dla siebie (bo przecież można i samemu sobie odmówić miłosierdzia, przebaczenia czy choćby chwili koniecznego odpoczynku). Pewnie dla tych racji Jezus nie wymienia imienia owego bogacza – choć słuchacze mogli też odebrać to pominięcie jako stosowaną często przez rabinów formę narracji przypowieściowej. Jednak brak imienia w Biblii często zwraca uwagę słuchających na konieczność utożsamienia się z bezimiennym (to może być każdy z nas – to MOGĘ BYĆ JA!), a jednocześnie stawia przed ich oczami kogoś, z kim nikt nie chce być kojarzony – biedaka z otwartymi ranami, które liżą przechodzące psy (symbol padlinożerców). Co więcej – ten niezauważany przez ludzi żebrak ma wyjątkowe imię – „Mój Bóg mnie wspomógł”, a pozorna sprzeczność sytuacji życiowej z nadanym kierunkiem istnienia (imię oznaczało w tamtej kulturze powołanie, sposób życia lub charakterystyczne uzdolnienia człowieka) nie jest problemem dla Boga, który pozwala (według wierzeń żydowskich) zabrać zmarłego nędzarza wprost do nieba.

I znów nie da się znaleźć odpowiedzi na pytanie, co takiego zrobił Łazarz, że znalazł się na łonie Abrahama – bo przecież nie chodzi o biedę, rany czy śmierć spowodowaną skrajnym wyczerpaniem… Trzeba natomiast zapytać, czego Łazarz NIE ZROBIŁ – on nie stracił wiary w sens i prawdę wyrażoną w jego imieniu.

A to właśnie staje się dzisiaj dobrą nowiną dla mnie – nie stracić wiary w SŁOWO Boga i nie przegapić DARU, jakim jest drugi człowiek.

ks. Grzegorz Mączka

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!