TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 08 Lipca 2020, 06:44
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Słowo Boże na każdy dzień (22-28 grudnia)

IV Niedziela Adwentu, 22 grudnia
Iz 7, 10-14; Ps 24; Rz 1, 1-7; Mt 1, 18-24
Poniedziałek, 23 grudnia
Ml 3, 1-4.23-24   Ps 25   Łk 1, 57-66
Wtorek, 24 grudnia
2 Sm 7, 1-5.8b-12.14a.16; Ps 89; Łk 1, 67-79
Środa, 25 grudnia
Iz 52, 7-10 ; Ps 98; Hbr 1, 1-6; J 1, 1-18
Czwartek, 26 grudnia
Dz 6, 8-10;7,54-60; Ps 31; Mt 10, 17-22
Piątek, 27 grudnia
1 J 1, 1-4; Ps 97; J 20, 2-8
Sobota, 28 grudnia
1 J 1, 5-2,2; Ps 124; Mt 2, 13-18

Z Księgi proroka Izajasza

Pan przemówił do Achaza tymi słowami: «Proś dla siebie o znak od Pana, Boga twego, czy to głęboko w Szeolu, czy to wysoko w górze!» Lecz Achaz odpowiedział: «Nie będę prosił i nie będę wystawiał Pana na próbę». Wtedy rzekł Izajasz: «Słuchajcie więc, domu Dawidowy: Czyż mało wam uprzykrzać się ludziom, iż uprzykrzacie się także mojemu Bogu? Dlatego Pan sam da wam znak: Oto Panna pocznie i porodzi Syna, i nazwie Go imieniem Emmanuel».

Z Księgi Psalmów

Do Pana należy ziemia i wszystko, 
co ją napełnia,
świat cały i jego mieszkańcy.
Albowiem on go na morzach osadził
i utwierdził ponad rzekami.

Kto wstąpi na górę Pana,
kto stanie w Jego świętym miejscu?
Człowiek rąk nieskalanych i czystego serca,
którego dusza nie lgnęła do marności.

On otrzyma błogosławieństwo od Pana
i zapłatę od Boga, swego zbawcy.
Oto pokolenie tych, którzy Go szukają,
którzy szukają oblicza Boga Jakuba.

Z Listu Świętego Pawła Apostoła do Rzymian

Paweł, sługa Chrystusa Jezusa, z powołania Apostoł, przeznaczony do głoszenia Ewangelii Bożej, którą Bóg przedtem zapowiedział przez swoich proroków w Pismach Świętych. Jest to Ewangelia
o Jego Synu - pochodzącym według ciała z rodu Dawida, a ustanowionym według Ducha Świętości pełnym mocy Synem Bożym przez powstanie z martwych - o Jezusie Chrystusie, Panu naszym.

Przez Niego otrzymaliśmy łaskę i urząd apostolski, aby ku chwale Jego imienia pozyskiwać wszystkich pogan dla posłuszeństwa wierze. Wśród nich jesteście i wy, powołani przez Jezusa Chrystusa. Do wszystkich przez Boga umiłowanych, powołanych świętych, którzy mieszkają w Rzymie: łaska wam i pokój od Boga, ojca naszego,
i Pana Jezusa Chrystusa!

Z Ewangelii wg św. Mateusza

Jezus urodzi się z Maryi

Z narodzeniem Jezusa Chrystusa było tak. Po zaślubinach Matki Jego, Maryi, z Józefem, wpierw nim zamieszkali razem, znalazła się brzemienną za sprawą Ducha Świętego. Mąż jej, Józef, który był człowiekiem sprawiedliwym i nie chciał narazić jej na zniesławienie, zamierzał oddalić ją potajemnie.

Gdy powziął tę myśl, oto Anioł Pański ukazał mu się we śnie i rzekł: «Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło. Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus, on bowiem zbawi swój lud od jego grzechów». A stało się to wszystko, aby się wypełniło słowo Pańskie powiedziane przez Proroka: «Oto dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel», to znaczy Bóg z nami. Zbudziwszy się ze snu, Józef uczynił tak, jak mu polecił Anioł Pański: wziął swoją Małżonkę do siebie.

Komentarz do Ewangelii

Boży punkt widzenia

Dzisiejsza Ewangelia otwiera przed nami tajemnicę jednej z najważniejszych rozmów Boga z człowiekiem, choć człowiek nie wypowiada w niej żadnego słowa. Powodem milczenia nie jest jednak przytłaczająca obecność Boga, który nie dopuszcza Józefa do głosu i mówi do niego we śnie, i na pewno nie chodzi tutaj o lęk przed Najwyższym, bo Ewangelista określi Józefa jako sprawiedliwego i bez zarzutu. Ten młody człowiek z całego serca szuka Bożych pragnień i jedną z jego tęsknot jest odkrycie zamiarów Wszechmogącego, które mógłby spełnić. Dlatego jest zwyczajnie przerażony zaistniałą sytuacją i waha się między rezygnacją z małżeństwa z Maryją (bo przecież ukrycie grzechu cudzołóstwa jest wykroczeniem przeciwko Prawu) a wiarą w możliwą interwencję Boga i zgodą na Jego działanie (bo przecież historia zbawienia utkana jest z cudów - choćby cudowne poczęcie Izaaka przez staruszkę Sarę). Nurtuje go ogrom pytań, które sprowadzają się do wyboru między grzechem wobec Bożego Prawa a możliwością skazania Miriam na śmierć - w końcu mieszkańcom Nazaretu nie jest obca praktyka kamienowania. Wydaje się więc, że potajemne opuszczenie będzie najlepszym wyjściem - lepiej będzie, gdy nierządnica uniknie kary, niż miałaby umrzeć niewinna.

To niesamowite rozdarcie Józefa, z którego - z wyjątkiem Maryi - nikt nie zdaje sobie sprawy, prowokuje Boga do pocieszenia i wyjaśnienia na pozór beznadziejnej sytuacji. Słowa Anioła są mocnym i precyzyjnie skierowanym światłem na ciemność nocy i niespokojny sen wątpliwości, w których pogrążył się Józef. Dlatego wewnętrzne zamieszanie i rozterki spotykają się z konkretnym słowem Pana Zastępów, który udowadnia, że wszystko, co się wydarza, jest poddane Jego woli. Choć trudno to przyjąć, Józef właśnie wtedy przekonuje się o spełnieniu jego największych tęsknot - poznaje Boże pragnienia i zamiary, które przez kolejne lata będą się domagać od niego wiary i zaufania.

Ewangelista Mateusz piszący ten tekst do współbraci zakorzenionych w żydowskiej tradycji i znających doskonale Torę, Pisma i Proroków, bardzo starannie buduje obraz rozmowy Anioła z Józefem jako odbicie doświadczenia Adama i Ewy, którzy wdali się w rozmowę z Aniołem ciemności i uwierzyli kłamstwu. Zamieszanie w myślach Józefa spotkało się z kojącym światłem miłości Boga, która uratowała męża Maryi od niepokoju i potwierdziła autentyczność zaangażowania Stwórcy w niepojęte ludzkim rozumem wydarzenia. Dopiero wtedy Józef był zdolny okazać całkowite posłuszeństwo Słowu, którego przecież nadal nie rozumiał.

Odnoszę nieodparte wrażenie, że Kościół dał nam dziś tę Ewangelię, byśmy zmierzyli się ze wszystkimi momentami naszej niewiary i próbami zapanowania nad niejasnymi wydarzeniami według reguł naszego myślenia. I nie chodzi tu wcale o ucieczkę od zdrowego rozsądku, ale o poszerzenie perspektywy spojrzenia na historię życia i przyjęcie również Bożego punktu widzenia - także w kontekście zbliżających się wielkimi krokami świąt Narodzenia Pańskiego. Wobec obaw i trudności związanych z tym czasem warto dziś poprosić o światło łaski, które kiedyś uwolniło Józefa od lęku przed przyszłością, a dziś każdego z nas może wypełnić wiarą, nadzieją i miłością.

ks. Grzegorz Mączka

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!