TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 31 Maja 2020, 11:12
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Słowo Boże na każdy dzień (15 - 21 marca)

III Niedziela Wielkiego Postu 15 marca
Niedziela,15 marca
Wj 17, 3–7; Ps 95; Rz 5, 1–2.5–8; J 4, 5–42
Poniedziałek, 16 marca
2 Krl 5, 1-15a; Ps 42; Łk 4, 24-30
Wtorek, 17 marca
Dn 3, 25.34-43; Ps 25; Mt 18, 21-35
Środa, 18 marca
Pwt 4, 1.5-9; Ps 147B; Mt 5, 17-19
Czwartek, 19 marca
2 Sm 7, 4-5a.12-14a.16; Ps 19; Rz 4, 13.16-18.22;
Mt 1, 16.18-21.24a
Piątek, 20 marca
Oz 14, 2-10; Ps 81; Mk 12, 28b-34
Sobota, 21 marca
Oz 6, 1-6 ; Ps 51; Łk 18, 9-14

 

Z Księgi Wyjścia

Synowie Izraela rozbili obóz w Refidim, a lud pragnął tam wody i dlatego szemrał przeciw Mojżeszowi i mówił: «Czy po to wyprowadziłeś nas z Egiptu, aby nas, nasze dzieci i nasze bydło wydać na śmierć z pragnienia?» Mojżesz wołał wtedy do Pana, mówiąc: «Co mam uczynić z tym ludem? Niewiele brakuje, a ukamienują mnie!»
Pan odpowiedział Mojżeszowi: «Wyjdź przed lud, a weź z sobą kilku starszych Izraela. Weź w rękę laskę, którą uderzyłeś w Nil, i idź. Oto Ja stanę przed tobą na skale, na Horebie. Uderzysz w skałę, a wypłynie z niej woda, i lud zaspokoi swe pragnienie». Mojżesz uczynił tak na oczach starszyzny izraelskiej. I nazwał to miejsce Massa i Meriba, ponieważ tutaj kłócili się Izraelici i Pana wystawiali na próbę, mówiąc: «Czy Pan jest rzeczywiście wśród nas, czy też nie?»

Z Księgi Psalmów

Przyjdźcie, radośnie śpiewajmy Panu,
wznośmy okrzyki ku chwale Opoki naszego zbawienia.
Stańmy przed obliczem Jego z uwielbieniem,
z weselem śpiewajmy Mu pieśni.

Przyjdźcie, uwielbiajmy Go padając na twarze,
klęknijmy przed Panem, który nas stworzył.
Albowiem On jest naszym Bogiem,
a my ludem Jego pastwiska i owcami w Jego ręku.
Obyście dzisiaj usłyszeli głos Jego:
«Niech nie twardnieją wasze serca jak w Meriba,
jak na pustyni w dniu Massa,
gdzie Mnie kusili wasi ojcowie,
doświadczali Mnie, choć widzieli moje dzieła».

Z Listu Świętego Pawła Apostoła do Rzymian

Bracia:
Dostąpiwszy usprawiedliwienia dzięki wierze, zachowajmy pokój z Bogiem przez Pana naszego, Jezusa Chrystusa; dzięki Niemu uzyskaliśmy na podstawie wiary dostęp do tej łaski, w której trwamy, i chlubimy się nadzieją chwały Bożej.
A nadzieja zawieść nie może, ponieważ miłość Boża rozlana jest w sercach naszych przez Ducha Świętego, który został nam dany. Chrystus bowiem umarł za nas, jako za grzeszników, w oznaczonym czasie, gdy jeszcze byliśmy bezsilni. A nawet za człowieka sprawiedliwego podejmuje się ktoś umrzeć tylko z największą trudnością. Chociaż może jeszcze za człowieka życzliwego odważyłby się ktoś ponieść śmierć. Bóg zaś okazuje nam swoją miłość właśnie przez to, że Chrystus umarł za nas, gdy byliśmy jeszcze grzesznikami.

Z Ewangelii według św. Jana

Jezus źródłem wody tryskającym ku życiu wiecznemu
Jezus przybył do miasta samarytańskiego zwanego Sychar, w pobliżu pola, które dał Jakub synowi swemu, Józefowi. Było tam źródło Jakuba. Jezus zmęczony drogą siedział sobie przy źródle. Było to około szóstej godziny.
Wówczas nadeszła kobieta z Samarii, aby zaczerpnąć wody. Jezus rzekł do niej: «Daj Mi pić!» Jego uczniowie bowiem udali się przedtem do miasta, by zakupić żywności. Na to rzekła do Niego Samarytanka: «Jakżeż Ty, będąc Żydem, prosisz mnie, Samarytankę, bym Ci dała się napić? » Żydzi bowiem i Samarytanie unikają się nawzajem. Jezus odpowiedział jej na to: «O, gdybyś znała dar Boży i wiedziała, kim jest Ten, kto ci mówi: „Daj Mi się napić”, to prosiłabyś Go, a dałby ci wody żywej». Powiedziała do Niego kobieta: «Panie, nie masz czerpaka, a studnia jest głęboka. Skądże więc weźmiesz wody żywej? Czy Ty jesteś większy od ojca naszego, Jakuba, który dał nam tę studnię, i on sam z niej pił, i jego synowie, i jego bydło?» W odpowiedzi na to rzekł do niej Jezus: «Każdy, kto pije tę wodę, znów będzie pragnął. Kto zaś będzie pił wodę, którą Ja mu dam, nie będzie pragnął na wieki, lecz woda, którą Ja mu dam, stanie się w nim źródłem tryskającym ku życiu wiecznemu». Rzekła do Niego kobieta: «Panie, daj mi tej wody, abym już nie pragnęła i nie przychodziła tu czerpać. Widzę, że jesteś prorokiem. Ojcowie nasi oddawali cześć Bogu na tej górze, a wy mówicie, że w Jerozolimie jest miejsce, gdzie należy czcić Boga». Odpowiedział jej Jezus: «Wierz Mi, kobieto, że nadchodzi godzina, kiedy ani na tej górze, ani w Jerozolimie nie będziecie czcili Ojca. Wy czcicie to, czego nie znacie, my czcimy to, co znamy, ponieważ zbawienie bierze początek od Żydów. Nadchodzi jednak godzina, nawet już jest, kiedy to prawdziwi czciciele będą oddawać cześć Ojcu w Duchu i prawdzie, a takich to czcicieli szuka Ojciec. Bóg jest duchem; trzeba więc, by czciciele Jego oddawali Mu cześć w Duchu i prawdzie». Rzekła do Niego kobieta: «Wiem, że przyjdzie Mesjasz, zwany Chrystusem. A kiedy On przyjdzie, objawi nam wszystko». Powiedział do niej Jezus: «Jestem nim Ja, który z tobą mówię».
Wielu Samarytan z owego miasta zaczęło w Niego wierzyć dzięki słowu kobiety. Kiedy więc Samarytanie przybyli do Niego, prosili Go, aby u nich został. Pozostał tam zatem dwa dni. I o wiele więcej ich uwierzyło dzięki Jego słowu, a do tej kobiety mówili: «Wierzymy już nie dzięki twemu opowiadaniu, usłyszeliśmy bowiem na własne uszy i wiemy, że On prawdziwie jest Zbawicielem świata».

Komentarz do Ewangelii

Fascynacja Boga życiem człowieka
Dzisiejsza ewangelia rozpoczyna cykl trzech wielkich katechez, dlatego warto się jej uważnie przyjrzeć i dostrzec między słowami to, co odkrywał w tym tekście pierwotny Kościół. Najpierw zatrzymajmy się na chwilę w tej warstwie Słowa, którą mamy przed oczami. Jezus znajduje się na ziemiach Samarytan, od których z powodu historycznych zaszłości Żydzi na ogół trzymali się z daleka, a mimo to wysyła uczniów do miasta po żywność. Sam natomiast siada przy studni, choć nie ma przy sobie żadnego naczynia do nabrania wody, a ze względu na porę dnia trudno się spodziewać spotkania kogoś, kto mógłby właśnie wtedy przyjść zaczerpnąć wody. Zatem na pierwszy rzut oka obecność Jezusa przy źródle o tej porze jest pozbawiona większego sensu. A jednak pozornie nielogiczne zachowanie Chrystusa jest działaniem celowym, bo właśnie o tej porze przychodzi po wodę kobieta, która wstydząc się historii swojego życia nie pojawiała się rano lub wieczorem, czyli wtedy, gdy mogła spotkać przy studni innych mieszkańców miasteczka.
Warto uświadomić sobie jeszcze fakt, że okolice studni były tradycyjnym miejscem nawiązywania relacji i poszukiwań przyszłego współmałżonka. Ten fakt odkrywa przed nami głębsze znaczenie dzisiejszego fragmentu ewangelii – Jezus zdaje się być człowiekiem, który czeka z niecierpliwością na możliwość nawiązania relacji, która ma szansę przerodzić się w miłość. I nie jest to przesadna interpretacja spotkania przy studni Jakuba, bo pogłębione studium tego wydarzenia wytrąca nas z utartych schematów i poszerza perspektywę spojrzenia na nieszablonowe, a jednak konieczne dla naszego zbawienia działania Chrystusa.
W spotkaniu z Samarytanką możemy po raz kolejny odkryć niekłamaną fascynację Boga naszym życiem i przejmujące pragnienie miłości, które wypływa z Serca Jezusa. Bóg nie cofa się przed niczym, aby spełnić nasze nienasycone do tej pory pragnienia – przekracza granice, które utrwaliła pokoleniowa nienawiść, oferuje przyjaźń grzesznikom i tym, którzy nie mają wcale nieposzlakowanej opinii, odsłania swoje tęsknoty przed ludźmi, którzy są bezradni wobec osobistych słabości i wstydzą się przyznać nawet przed sobą do zatracenia godności „dziecka Boga”. Dlaczego? Odpowiedź jest wciąż ta sama – bo BÓG JEST MIŁOŚCIĄ (1 J 4, 8b)! Dlatego nas nie odtrąca i wciąż przypomina o swojej sprawiedliwości, którą jest miłosierdzie. Dlatego niezmiennie chce umacniać naszą wiarę codziennym błogosławieństwem i ma niezachwianą nadzieję, że nauczymy się wreszcie SŁUCHAĆ i KOCHAĆ…

ks. Grzegorz Mączka

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!