TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 04 Kwietnia 2020, 18:20
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Słowo Boże na każdy dzień 10 -16 listopada

XXXII Niedziela Zwykła 10 listopada
2 Mch 7, 1-2.9-14; Ps 17; 2 Tes 2, 16-3,5; Łk 20, 27-38
Poniedziałek, 11 listopada
Mdr 1, 1-7; Ps 139; Łk 17, 1-6
Wtorek, 12 listopada
Mdr 2, 23-3, 9; Ps 34; Łk 17, 7-10
Środa, 13 listopada
Mdr 6, 1-11; Ps 82; Łk 17, 11-19
Czwartek, 14 listopada
Mdr 7, 22-8, 1; Ps 119; Łk 17, 20-25
Piątek, 15 listopada
Mdr 13, 1-9; Ps 19; Łk 17, 26-37
Sobota, 16 listopada
Mdr 18, 14-16; 19, 6-9; Ps 105; Łk 18, 1-8

Z Drugiej Księgi Machabejskiej

Siedmiu braci razem z matką zostało schwytanych. Bito ich biczami i rzemieniami, gdyż król chciał ich zmusić, aby skosztowali wieprzowiny zakazanej przez Prawo. Jeden z nich, przemawiając w imieniu wszystkich, tak powiedział: «O co masz zamiar pytać i jakie zdobywać od nas wiadomości? Jesteśmy bowiem gotowi raczej zginąć, aniżeli przekroczyć ojczyste prawa». Drugi zaś brat, w chwili gdy oddawał ostatnie tchnienie, powiedział: «Ty zbrodniarzu, odbierasz nam to obecne życie. Król świata jednak nas, którzy umieramy za Jego prawa, wskrzesi i ożywi do życia wiecznego». Po nim był męczony trzeci. Na żądanie natychmiast wysunął język, a ręce wyciągnął bez obawy i mężnie powiedział: «Z Nieba je otrzymałem, ale dla Jego praw nimi gardzę, a spodziewam się, że od Niego ponownie je otrzymam». Nawet sam król i całe jego otoczenie zdumiewali się odwagą młodzieńca, jak za nic miał cierpienia.
Gdy ten już zakończył życie, takim samym katuszom poddawano czwartego. Konając, tak powiedział: «Lepiej jest tym, którzy giną z rąk ludzkich, bo mogą pokładać nadzieję w Bogu, że znów przez Niego zostaną wskrzeszeni. Dla ciebie bowiem nie będzie zmartwychwstania do życia».

Z Księgi Psalmów

Rozważ, Panie, moją słuszną sprawę,
usłysz me wołanie,
wysłuchaj modlitwy
moich warg nieobłudnych.

Moje kroki mocno trzymały się Twych ścieżek,
nie zachwiały się moje stopy.
Wołam do Ciebie, bo Ty mnie, Boże, wysłuchasz,
nakłoń ku mnie swe ucho, usłysz moje słowo.
Strzeż mnie jak źrenicy oka,
ukryj mnie w cieniu Twych skrzydeł.
A ja w sprawiedliwości ujrzę Twe oblicze,
ze snu powstając, nasycę się Twoim widokiem.

Z Drugiego Listu Świętego Pawła Apostoła do Tesaloniczan

Bracia:
Sam Pan nasz, Jezus Chrystus, i Bóg, Ojciec nasz, który nas umiłował i przez łaskę udzielił nam wiecznego pocieszenia i dobrej nadziei, niech pocieszy serca wasze i niech utwierdzi w każdym działaniu i dobrej mowie. Poza tym, bracia, módlcie się za nas, by słowo Pańskie szerzyło się i rozsławiało, podobnie jak to jest pośród was, abyśmy byli wybawieni od ludzi przewrotnych i złych, albowiem nie wszyscy mają wiarę. Wierny jest Pan, który umocni was i ustrzeże od złego. Co do was, ufamy w Panu, że to, co nakazujemy, czynicie i będziecie czynić. Niechaj Pan skieruje serca wasze ku miłości Bożej i cierpliwości Chrystusowej.

Z Ewangelii wg św. Łukasza

Uduchowione życie zmartwychwstałych
Podeszło do Jezusa kilku saduceuszów, którzy twierdzą, że nie ma zmartwychwstania, i zagadnęli Go w ten sposób: «Nauczycielu, Mojżesz tak nam przepisał: „Jeśli umrze czyjś brat, który miał żonę, a był bezdzietny, niech jego brat pojmie ją za żonę i niech wzbudzi potomstwo swemu bratu”. Otóż było siedmiu braci. Pierwszy pojął żonę i zmarł bezdzietnie. Pojął ją drugi, a potem trzeci, i tak wszyscy pomarli, nie zostawiwszy dzieci. W końcu umarła ta kobieta. Przy zmartwychwstaniu więc którego z nich będzie żoną? Wszyscy siedmiu bowiem mieli ją za żonę».
Jezus im odpowiedział: «Dzieci tego świata żenią się i za mąż wychodzą. Lecz ci, którzy uznani zostaną za godnych udziału w świecie przyszłym i w powstaniu z martwych, ani się żenić nie będą, ani za mąż wychodzić. Już bowiem umrzeć nie mogą, gdyż są równi aniołom i są dziećmi Bożymi, będąc uczestnikami zmartwychwstania. A że umarli zmartwychwstają, to i Mojżesz zaznaczył tam, gdzie jest mowa o krzewie, gdy Pana nazywa „Bogiem Abrahama, Bogiem Izaaka i Bogiem Jakuba”. Bóg nie jest Bogiem umarłych, lecz żywych; wszyscy bowiem dla Niego żyją».

Komentarz do Ewangelii

Zaproszenie do wia
Słuchamy dziś Ewangelii, w której św. Łukasz przedstawia kolejne sceny narastającego napięcia związanego z osobą Jezusa. Przed chwilą szpiedzy udający sprawiedliwych, których wysłali uczeni w Piśmie i arcykapłani (por. Łk 20,20), dopytywali o kwestię daniny dla cesarza i zamilkli zdumieni odpowiedzią, która wymykała się ich ustalonemu z góry osądowi Jezusa. Teraz ich miejsce zajmuje kilku saduceuszy, o których można powiedzieć, że należą do „grupy trzymającej władzę”, więc przesuwają akcent dyskusji z niebezpiecznej dla wielu przestrzeni niuansów politycznych na sprawy dotyczące jedynie religii. Problem tkwi jednak nie w tematach rozmów z Chrystusem, ale wyraźnej sugestii Ewangelisty, że wszystkim chodzi o znalezienie w wypowiedziach nauczyciela z Nazaretu sprzeczności, które można wykorzystać, żeby Go potępić i oficjalnie wykluczyć ze społeczeństwa. Mogą temu służyć trwające od lat spory dogmatyczne o możliwość zmartwychwstania i szansa skompromitowania Jezusa w przestrzeni religii fundamentalnej dla całego narodu wybranego.
Dlatego tym bardziej fascynuje mnie Jego cierpliwość i niesamowita zdolność znajdowania w podchwytliwych pytaniach okazji do ogłaszania prawdy o miłości i miłosierdziu Boga, który jest miłośnikiem życia. Chrystus w żaden sposób nie daje się sprowokować podstępnymi i budzącymi wewnętrzny sprzeciw intrygami jakiejkolwiek opcji politycznej
i religijnej. Ani na chwilę nie ma w Jego Sercu pragnienia odwetu za niewiarę lub chęci odwrócenia się na pięcie i zostawienia ludzi uwięzionych we własnym ciasnym myśleniu. Przeciwnie - świadectwo Ewangelii kreśli obraz Boga, który niezmiennie i nieugięcie stoi po stronie człowieka i nie rezygnuje z nas nawet wtedy, gdy my próbujemy zrezygnować z Niego przez myślenie sprzeczne z przekazem Dobrej Nowiny. Doskonale pokazuje to dzisiejsza rozmowa z saduceuszami, którzy odwołując się do historii z Księgi Tobiasza, starają się obronić za wszelką cenę swój punkt widzenia
i zostają bez słowa, gdy po wywodach i próbie uzasadnienia niewiary w życie wieczne, słyszą „Bóg nie jest Bogiem umarłych, lecz żyjących” (w. 38). Kilka wcześniejszych słów wyjaśnienia realiów życia po śmierci, ma doprowadzić do objawienia tej prostej prawdy o zmartwychwstaniu. A jednocześnie Jezus po raz kolejny podejmuje próbę korekty postrzegania i relacji z Ojcem, który nie jest Bogiem cmentarzy albo - co gorsza - Bogiem na cmentarzu, ale PANEM ŻYCIA I ŚMIERCI, któremu ponad wszystko zależy na życiu umiłowanych dzieci. Dlatego przy innej okazji powie o sobie „Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem” (J 11, 25n) i udowodni to wskrzeszeniem Łazarza, bo przecież On zawsze dotrzymuje danego słowa.
Szczerze przyznaję, że czasami trudno uwierzyć w tak niezwykłą miłość i przyjąć bez wahania ofiarowane przez Boga życie. Ale Jezus dzisiejszym Słowem chce nas znów zaprosić do wiary, że On sam jest DROGĄ do życia wiecznego, PRAWDĄ o tym życiu i wreszcie samym ŻYCIEM (J 14, 6). Przecież doskonale wiemy, że nie są to tylko słowa - zmartwychwstanie jest pewne, bo Chrystus prawdziwie zmartwychwstał.

ks. Grzegorz Mączka

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!