TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 31 Maja 2020, 11:47
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Słowo Boże na każdy dzień (1 - 7 marca)

I Niedziela Wielkiego Postu 1 marca
Rdz 2, 7–9; 3, 1–7; Ps 51; Rz 5, 12–19; Mt 4, 1–11
Poniedziałek, 2 marca
Kpł 19, 1-2.11-18; Ps 19;
Mt 25, 31-46
Wtorek, 3 marca
Iz 55, 10-11; Ps 34;Mt 6, 7-15
Środa, 4 marca
Syr 51, 13-20; Ps 16; J 15, 9-17
Czwartek, 5 marca
Est 14, 1.3-5.12-14; Ps 138; Mt 7, 7-12
Piątek, 6 marca
Ez 18, 21-28; Ps 130; Mt 5, 20-26
Sobota, 7 marca
Pwt 26, 16-19; Ps 119; Mt 5, 43-48

Z Księgi Rodzaju

Pan Bóg ulepił człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza tchnienie życia, wskutek czego stał się człowiek istotą żywą. A zasadziwszy ogród w Edenie na wschodzie, Pan Bóg umieścił tam człowieka, którego ulepił. Na rozkaz Pana Boga wyrosły z gleby wszelkie drzewa miłe z wyglądu i smaczny owoc rodzące oraz drzewo życia w środku tego ogrodu i drzewo poznania dobra i zła. A wąż był bardziej przebiegły niż wszystkie zwierzęta lądowe, które Pan Bóg stworzył. On to rzekł do niewiasty: «Czy rzeczywiście Bóg powiedział: Nie jedzcie owoców ze wszystkich drzew tego ogrodu?» Niewiasta odpowiedziała wężowi: «Owoce z drzew tego ogrodu jeść możemy, tylko o owocach z drzewa, które jest w środku ogrodu, Bóg powiedział: Nie wolno wam jeść z niego, a nawet go dotykać, abyście nie pomarli». Wtedy rzekł wąż do niewiasty: «Na pewno nie umrzecie! Ale wie Bóg, że gdy spożyjecie owoc z tego drzewa, otworzą się wam oczy i tak jak Bóg będziecie znali dobro i zło».
Wtedy niewiasta spostrzegła, że drzewo to ma owoce dobre do jedzenia, że jest ono rozkoszą dla oczu i że owoce tego drzewa nadają się do zdobycia wiedzy. Zerwała zatem z niego owoc, skosztowała i dała swemu mężowi, który był z nią, a on zjadł. A wtedy otworzyły się im obojgu oczy i poznali, że są nadzy; spletli więc gałązki figowe i zrobili sobie przepaski.

Z Księgi Psalmów

Zmiłuj się nade mną, Boże, w łaskawości swojej,
w ogromie swej litości zgładź moją nieprawość.
Obmyj mnie zupełnie z mojej winy
i oczyść mnie z grzechu mojego.

Uznaję bowiem nieprawość moją,
a grzech mój jest zawsze przede mną.
Przeciwko Tobie samemu zgrzeszyłem
i uczyniłem, co złe jest przed Tobą.

Stwórz, Boże, we mnie serce czyste
i odnów we mnie moc ducha.
Nie odrzucaj mnie od swego oblicza
i nie odbieraj mi świętego ducha swego.

Przywróć mi radość Twojego zbawienia
i wzmocnij mnie duchem ofiarnym.
Panie, otwórz wargi moje,
a usta moje będą głosić Twoją chwałę.

Z Listu Świętego Pawła Apostoła do Rzymian

Bracia:
Przez jednego człowieka grzech wszedł do świata, a przez grzech śmierć, i w ten sposób śmierć przeszła na wszystkich ludzi, ponieważ wszyscy zgrzeszyli. Jeżeli bowiem przez przestępstwo jednego śmierć zakrólowała z powodu jego jednego, to o ileż bardziej ci, którzy otrzymują obfitość łaski i daru sprawiedliwości, królować będą w życiu z powodu Jednego - Jezusa Chrystusa. A zatem, jak przestępstwo jednego sprowadziło na wszystkich ludzi wyrok potępiający, tak czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie. Albowiem jak przez nieposłuszeństwo jednego człowieka wszyscy stali się grzesznikami, tak przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi.

Z Ewangelii według Świętego Mateusza

Jezus przez 40 dni pości i jest kuszony

Duch wyprowadził Jezusa na pustynię, aby był kuszony przez diabła. A gdy pościł już czterdzieści dni i czterdzieści nocy, poczuł w końcu głód. Wtedy przystąpił kusiciel i rzekł do Niego: «Jeśli jesteś Synem Bożym, powiedz, żeby te kamienie stały się chlebem». Lecz On mu odparł: «Napisane jest: „Nie samym chlebem żyje człowiek, ale każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych”».
Wtedy wziął Go diabeł do Miasta Świętego, postawił na szczycie narożnika świątyni i rzekł Mu: «Jeśli jesteś Synem Bożym, rzuć się w dół, napisane jest bowiem: „Aniołom swoim da rozkaz co do ciebie, a na rękach nosić cię będą, byś przypadkiem nie uraził swej nogi o kamień”». Odrzekł mu Jezus: «Ale napisane jest także: „Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego”».
Jeszcze raz wziął Go diabeł na bardzo wysoką górę, pokazał Mu wszystkie królestwa świata oraz ich przepych i rzekł do Niego: «Dam Ci to wszystko, jeśli upadniesz i oddasz mi pokłon». Na to odrzekł mu Jezus: «Idź precz, szatanie! Jest bowiem napisane: „Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz”». Wtedy opuścił Go diabeł, a oto przystąpili aniołowie i usługiwali Mu.

Komentarz do Ewangelii

Uwolnienie niesione przez miłość
Opis zwycięstwa Jezusa nad demonem może być dla nas doświadczeniem głębokiej ulgi, która rokrocznie towarzyszy początkowi Wielkiego Postu. To przecież czas otwarcia oczu na nieustępliwą miłość i niekłamaną fascynację człowiekiem objawianą przez Boga w kolejnych tekstach liturgicznych tego okresu.
By uwierzyć temu słowu i dostrzec propozycję drogi ku uwolnieniu z każdej pokusy, warto usłyszeć werset poprzedzający wypędzenie Chrystusa przez Ducha Świętego na pustynię. To słowa, od których trzeba rozpocząć przeżywanie każdego postu: „I nagle z tych niebios głos zaczął mówić: To jest mój Syn umiłowany. W nim złożyłem swoje postanowienia” (Mt 3, 17).
Po latach zmagania ze słabościami, powrotów do upokarzających wyborów grzechu, „tracenia głowy” dla często doskonale znanych pokus, budzących później te same wyrzuty sumienia, mamy dziś na nowo usłyszeć wypowiedziane tonem nieznoszącym sprzeciwu „To jest moje Dziecko umiłowane”. W tym zdaniu zawiera się pełna odpowiedź Boga na każdy nasz grzech. Dla potwierdzenia prawdy słów o miłości i wypełnieniu łaską Jezus zostaje wygnany przez Ducha Świętego na pustynię, aby nie w rajskich warunkach, ale w samotności, skrajnym ubóstwie i pozornym odrzuceniu zmierzyć się z wątpliwościami, które przychodzą w trudnych momentach życia w postaci kuszenia „Jeśli jesteś Dzieckiem Bożym…”. Demon nie proponuje zmiany kamienia w chleb dla zaspokojenia głodu - ta pokusa ma zasiać wątpliwości w przekonaniu o Bożej trosce o naszą codzienność i zaangażowaniu Ojca niebieskiego o nasze „tu i teraz”. Jezus odpowiada zaufaniem każdemu słowu, które Ojciec wypowiedział wskazując, że potrzebujemy codziennego spotkania z Biblią, żeby nauczyć się SŁUCHANIA i ZAUFANIA. Kolejna próba chce wynieść nasze ego na wyżyny pychy i poczucia wyjątkowości, która wydaje się dawać prawo do poniżania sióstr i braci lub troski o znajomości, które mogą przynieść profity w tym przecież nieprzyjaznym świecie. Ani słowa o pokorze, miłosierdziu czy elementarnym szacunku jako podstawach właściwych relacji, stąd tak bolesne rozczarowania, gdy okazuje się, że obietnice i niebotyczne wizje okazały się prochem i pyłem. Dlatego odpowiedzią Jezusa jest krótkie „Nie będziesz wstawiał na próbę Pana, swojego Boga” (Pwt 6,16), bo przecież pierwsze jest: BĘDZIESZ SŁUCHAŁ…
I wreszcie najtrudniejsza do odparcia pokusa - potraktować Boga jak Boga… i wiedzieć, że fakt bycia Dzieckiem Boga gwarantuje mi nieograniczony dostęp do Jego Miłości. Nie muszę żebrać na kolanach i prosić o nią tych, którzy sami są w identycznej potrzebie. Demon co prawda będzie rysował obrazy dozgonnego nieszczęścia, gdy nie wyciągnę do niego rąk, by dać się ostatecznie związać i prowadzić przez życie jak niewolnik. Ale Chrystus objawił we wszystkim - również na krzyżu - jaką potęgą jest uwolnienie niesione przez Miłość, dlatego wobec tych pragnień i tęsknot możemy również wyciągnąć ręce ku Bogu i prosić o uwolnienie nad nami pełni błogosławieństw.
Jesteśmy Jego umiłowanymi Synami i Córkami - niech ta świadomość towarzyszy w kolejnych postnych dniach, by „Alleluja” Wigilii Paschalnej wybrzmiało w naszych sercach dziękczynieniem za osobiste doświadczenie zbawienia.

ks. Grzegorz Mączka

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!