TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 05 Grudnia 2020, 00:00
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Seniorzy w dobie koronawirusa

Seniorzy w dobie koronawirusa

Choć wydaje się nam, że czarne scenariusze związane z epidemią są za nami, wciąż pojawiają się zakażenia i wymagana jest odpowiedzialność. Od samego początku, gdy pojawiły się zachorowania, zwracano uwagę na seniorów jako grupę ryzyka. Pierwotnie nawet pojawiły się opinie, że tylko osoby starsze są podatne na zakażenia. Opinia ta oczywiście uległa weryfikacji i wiadomo, że wszyscy są narażeni na zakażenie wirusem bez względu na wiek. Niemniej jednak osoby starsze wciąż stanowią grupę ryzyka i należy otaczać je szczególną troską.
Pierwsze kroki jakie poczyniono i zalecano wręcz w trosce o seniorów, aby ograniczać kontakty. Jako środek najlepszy uznano izolację osób starszych i maksymalne zmniejszenie ryzyka zakażenia. Troska ta godna pochwały w wielu przypadkach polegała na tym, że osoby starsze zostały zamknięte w domach i nie pozwalano im wychodzić. Rodziny tych osób dbały o zaopatrzenie, dostarczając zakupy i wszelkie produkty konieczne do życia. Osoby samotne nie mające rodziny też zostały otoczone opieką. Należy wyrazić uznanie różnym organizacjom i stowarzyszeniom, które wykazały się troską o seniorów. Zgodnie z zasadami bezpieczeństwa sanitarnego unikano jakiegokolwiek kontaktu fizycznego. Więc dzieci, wnuki lub wolontariusze dostarczali produkty żywnościowe zostawiając je pod drzwiami lub pod bramą, kontaktując się telefonicznie. Osobom starszym nic nie powinno brakować. Czasami może mieli nawet więcej niż wcześniej, gdy sami robili zakupy. Ogólnie można by powiedzieć, że naszym seniorom nic nie brakuje.
Jest jeszcze jednak druga strona medalu. Otóż w wielu przypadkach ludzie starsi poczuli się wręcz uwięzieni w swoich domach. Kilka dni takiej sytuacji byłoby do zniesienia, ale kilka miesięcy staje się bardzo uciążliwe. Argument troski o ich bezpieczeństwo nie wystarcza, bo ile można siedzieć w czterech ścianach. Uciążliwość zamknięcia wraz z lękiem i strachem o zdrowie nie mogą dobrze wpływać na samopoczucie. „Nie samym chlebem żyje człowiek”, te słowa Pana Jezusa potwierdzają się nie tylko w odniesieniu do spraw duchowych, ale także i społecznych. Nie wystarczy samo jedzenie żeby przetrwać. Potrzeba relacji międzyludzkich jest niezwykle ważna. Dla młodych ludzi taka izolacja jest mniej uciążliwa, bo korzystają z mediów społecznościowych. W niektórych przypadkach może nawet nic się nie zmienia, bo wcześniej te relacje już ograniczały się tylko do mediów społecznościowych. Jeżeli wcześniej rodzice starali się ograniczać dzieciom czas spędzony przed komputerem, tak w tej sytuacji argumenty stały po stronie dzieci i młodzieży, aby jeszcze więcej czasu poświęcać na budowanie relacji w mediach społecznościowych. Także seniorzy wdrażają się i korzystają z komputera i internetu, ale dla większości jest to wciąż czarna magia. Nawet telefony komórkowe służą tylko do odbierania połączeń, a już wykonanie połączenia stanowi problem. Dlatego spotkania twarzą w twarz i rozmowa z drugim człowiekiem są dla nich konieczną potrzebą. Brak natomiast takich relacji odbija się z pewnością bardzo negatywnie.
Element duchowy i religijny w rozwoju człowieka nie może być pominięty i zapomniany. Są tacy, którzy sobie żartują i uważają, że osoby starsze dla zabicia czasu chodzą do kościoła, bo nie mają co robić. Nie zapominajmy jednak o rozwoju duchowym tych osób i wewnętrznej potrzebie codziennej Eucharystii. Dla wielu więc ograniczenia związane z udziałem we Mszy św. były wielkim ciosem. Należy na pewno uznać wielką rolę telewizji i radia oraz wyrazić wielką wdzięczność za wszystkie transmisje, ale nie mogą one zastąpić faktycznego fizycznego udziału w Eucharystii. Niedosyt duchowy wciąż pozostaje. Tak więc czas pandemii przynosi wiele ograniczeń, a nawet braków, które nie tylko zmuszają nas do zmiany stylu życia, ale mogą wycisnąć piętno na ludzkiej psychice.
Nasza troska o seniorów to nie tylko zaopatrzenie w produkty żywnościowe i lekarstwa. Konieczne jest także zrozumienie ich potrzeb społecznych i duchowych, a także jeszcze większa tolerancja dla ich zachowań. Ukłonem w stosunku do seniorów było wprowadzenie specjalnych godzin na robienie zakupów. Niestety nie zawsze było to właściwie zrozumiane i interpretowane. Sam spotkałem się z sytuacją, kiedy zwrócono uwagę osobie starszej, że robi zakupu w niewłaściwej dla niej porze. Choć godziny wyznaczone tylko dla seniorów nie oznaczały, że w innych godzinach nie mogą robić zakupów. Jak to często bywa osoby, które nie mają racji krzyczą najgłośniej i wyrażają swoje pretensje nie mówiąc już o tolerancji i próbie zrozumienia innych. Trudny czas, który wciąż trwa wymaga szczególnego zainteresowania się drugim człowiekiem, a zwłaszcza seniorami. Obliczanie strat ekonomicznych dużych firm czy pojedynczych osób, nie zawsze jest najistotniejsze. Czy też rozczarowanie niektórych, że nie wyjadą na wczasy zagraniczne, nie jest wielką tragedią. Spójrzmy na tych, którzy zatracili sens i radość życia i wcale nie potrzebują wielkich nakładów finansowych tylko ludzkiej życzliwości, zrozumienia i zainteresowania. Biorąc pod uwagę przewidywania i zagrożenia wciąż istniejące temat troski o seniorów jest wciąż aktualny i nie możemy zapomnieć o ich potrzebach społecznych i duchowych.

ks. Paweł Guździoł

 

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!