TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 20 Lutego 2020, 01:28
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Salomon synem Robin Hooda?

Tajemnice króla Salomona (3)

Salomon synem Robin Hooda?

eliat

Jak już wspominałam wcześniej, pokojowy król Salomon, od kilkunastu lat wznieca wyraźne niepokoje w świecie znawców archeologii. Pisałam już o waśniach naukowców wyrosłych wokół zachowanych antycznych dokumentów dotyczących Salomona, opowiedziałam również o tzw. jabłku niezgody, wykonanym z kości słoniowej i pochodzącym najprawdopodobniej ze słynnej Świątyni Salomona. Dziś skupimy się na sporach izraelskich archeologów związanych z samym królestwem Salomona, które jak twierdzą niektórzy uczeni ponoć nigdy nie istniało…

Jak mówi Stary Testament, a także znane nam już z wcześniejszych artykułów kroniki Józefa Flawiusza, państwo izraelskie swój złoty wiek przeżywało właśnie za panowania króla Salomona, syna Dawida. A co za tym idzie, swój najlepszy okres miała też w tamtym czasie Jerozolima. Dziś jednak część archeologów ze Świętego Miasta, zwłaszcza w stosunku do tego drugiego twierdzenia, zgłasza poważne zastrzeżenia. Poddaje wręcz w wątpliwość istnienie państwa izraelskiego w okresie, w którym potencjalnie mógłby żyć król Salomon. Druga część naukowców twierdzi, że Izrael owszem istniał, wraz ze swoją słynną dziś stolicą, jednak był krajem nic nie znaczącym i ledwie rozwiniętym cywilizacyjnie. Trzecia grupa uczonych natomiast, traktuje Stary Testament nie tylko jako pełnoprawne źródło historyczne, ale i kopalnię wiedzy o wszelkiej maści detalach. Jak jest naprawdę? Okazuje się, że odpowiedź na to pytanie ma o wiele donioślejsze znaczenie niż moglibyśmy przypuszczać.

Archeologia w służbie polityki?
Jerozolima jest świętym miastem trzech największych w świecie religii: judaizmu, chrześcijaństwa i islamu. Żydzi wierzą, że w Jeruzalem panowali Dawid i jego syn Salomon. Dla chrześcijan to miasto męki i zmartwychwstania Chrystusa. Wyznawcy islamu głoszą zaś, że ze Wzgórza Świątynnego wzniósł się do nieba Mahomet. Inaczej postrzegają historię Ziemi Świętej Palestyńczycy, a inaczej Żydzi. Dla mieszkańców Izraela bowiem, odnalezienie śladów świątyni Salomona czy nawet pałacu Dawida byłoby dowodem ich odwiecznych praw do całej Jerozolimy. Nie trudno więc chyba wyobrazić sobie, czym takie odkrycie byłoby dla Palestyńczyków, którzy uznają Wschodnią Jerozolimę za wyłącznie swoje miasto.
Prace archeologiczne podejmowane przez władze izraelskie w pobliżu Wzgórza Świątynnego zawsze wywołują ogromne protesty Arabów. Zwróćmy uwagę na jeden szczegół: wykopaliska prowadzi się tylko w pobliżu Wzgórza Świątynnego, czyli dawnej góry Moria, której jak dotąd w ogóle nie można zbadać, choć o ukrytych w jej podziemiach skarbach, krążą nieprawdopodobne legendy. Jedna z nich dotyczy nawet Arki Przymierza.

Minimaliści, maksymaliści i antysemici
Historyczność Salomona i wybudowanej przez niego świątyni podzieliła współczesnych archeologów na 3 obozy. Pierwszy z nich tworzą naukowcy, dla których syn Dawida jest równie mityczną postacią co król Artur z Kamelotu. Zatem również cała reszta, która się z nim wiąże – a w tym świątynia jerozolimska – jest po prostu czystą fantastyką. Druga grupa to tzw. minimaliści. Jej czołowymi przedstawicielami są dwaj izraelscy uczeni: Israel Finkelstein i Neil Asher Silberman. Twierdzą oni, iż wykopaliska nie potwierdziły, jak dotąd, istnienia silnego, jednolitego państwa Izraela w czasach współczesnych Salomonowi, a więc w X wieku przed Chrystusem. Podkreślają, że dotychczas w Jeruzalem nie znaleziono śladów pałacu Dawida ani Pierwszej Świątyni.
Według czołowych minimalistów po tak okazałej budowli jak świątynia Salomona powinien zachować się przynajmniej zarys fundamentów. Tymczasem nawet one nie ocalały. Być może jednak ślady świątyni istnieją – podnoszą ripostę ich przeciwnicy. – Tyle, że na obszarze Wzgórza Świątynnego, którego dziś nie ma możliwości zbadać. Finkelstein i Silberman zgodni są co do tego, że Salomon najprawdopodobniej istniał, zaznaczają jednak, iż jego Jerozolima nie mogła być wspaniałym i potężnym miastem, a zaledwie zwykłą osadą na wzgórzu, w dodatku bez należytej świątyni. Historyczność Dawida także wydaje się minimalistom realna, aczkolwiek ich zdaniem ojciec Salomona nie był wcale charyzmatycznym wodzem. Dawid w ich przekonaniu mógł być najwyżej przywódcą grupy rozbójników, swoistym hebrajskim Robin Hoodem – dodają. Starotestamentowe historie o potędze Salomona są według koncepcji minimalistycznej wyrafinowanym dziełem propagandowym, stworzonych przez jerozolimskich kapłanów na ich własny użytek. Teorie minimalistów są ostro krytykowane przez obywateli Izraela. Wielu nazywa ich wręcz antysemitami. W gronie krytyków znalazł się nawet sam wydawca prestiżowego magazynu Biblical Archeology Reviev – Hershel Shanks. Trzecią grupę uczonych stanowią tzw. maksymaliści, wśród których zdecydowany prym wiedzie Eilat Mazar z Uniwersytetu Hebrajskiego w Jerozolimie.

Historyczność Dawida potwierdzona
Eilat Mazar, wbrew stanowisku kolegów minimalistów, twierdzi, iż w X wieku p.n.e. Jerozolima była znaczącym miastem rządzonym przez silnego króla. Profesor Mazar prowadzi aktualnie prace wykopaliskowe ściśle opierając się o zapisy biblijne. W jednej dłoni trzymam Biblię, a w drugiej narzędzie pracy – lubi podkreślać pani archeolog. Wiosną 2005 roku na stokach wzgórza Ofel – w pobliżu Bramy Gnojnej starych murów Jeruzalem – natknęła się na pozostałości tarasowej struktury i uznała, że mogą to być ślady pałacu Dawida, będącego symbolem rewolucji budowlanej, która nastąpiła w Jerozolimie po jej zdobyciu przez Izraelitów. Mieli oni bowiem wprowadzić nowoczesne standardy budownictwa, nieznane zamieszkującym wcześniej miasto Kananejczykom. Pałac, który być może odkryła Eilat Mazar, był nie tylko domem Dawida, ale także domem Salomona, i to nie tylko w czasach jego dzieciństwa, lecz również w pierwszym okresie jego panowania. Dowody historyczności Dawida świadczą pośrednio o prawdziwości starotestamentowych zapisów dotyczących Salomona. W 1993 roku w Tell Dan na północy Izraela, odnaleziono wykutą w bazalcie aramejską inskrypcję. Pochodziła ona z około 840 roku przed Chrystusem i określała Królestwo Judy jako Beit Dawid, czyli Dom Dawidowy. Zapis ten świadczy o tym, iż istniał naprawdę władca o takim imieniu i mógł być jak najbardziej królem jednego z wielu miast-państw ziemi Kanaan.

Aleksandra Polewska

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!