TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 07 Marca 2021, 00:06
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Róża z dwudziestu tajemnic

Róża z dwudziestu tajemnic

Od ponad dwudziestu lat pani Zdzisława należy do Żywego Różańca i każdego, kto ją zapyta o ten ruch, zachęca, by sam spróbował. - Różaniec to modlitwa bardzo prosta, a zarazem bardzo skuteczna, przekonałam się o tym wiele razy - przekonuje. Niezwykle są też zorganizowani modlący się na różańcu, każdy należy do swojej Róży, która składa się z dwudziestu osób, dwudziestu płatków. Czy to nie jest trafna metafora budowania kwiatu, który otwiera się na Boga w modlitwie?

O tym, skąd się wzięła sama idea Żywego Różańca pisaliśmy już wcześniej, w artykule o Paulinie Jaricot, która zapoczątkowała tę formę modlitwy. O tym, dlaczego warto i jak to wygląda w praktyce dzisiaj opowiedzą same członkinie tego modlitewnego ruchu.

 

Nie tylko dla starszych pań

Krąży w naszym chrześcijańskim społeczeństwie stereotyp Żywego Różańca, do którego należą wyłącznie staruszki. Tymczasem wygląda to trochę inaczej. - Do naszego koła Matek Różańcowych należą, jak sama nazwa wskazuje kobiety, które są matkami. Niktóre z nich mają około 30, inne ponad 40 lat, a obok nich te starsze, więc średnia wieku wcale nie jest taka wysoka. Poza tym są też oczywiście koła panien, męskie czy młodzieżowe. Ja sama modlę się w Żywym Różańcu od ponad 20 lat, tę modlitwę i swoje członkostwo w kole przekazała mi moja mama przy końcu swojego życia - opowiada pani Zdzisława. W wiosce, w której mieszka Matki Różańcowe spotykają się co miesiąc w domu jednej z nich, albo na sali wiejskiej, a latem przy figurze Matki Bożej. Odmawiają wtedy cały Różaniec, śpiewają maryjne pieśni, a czasami dodają jeszcze jakieś modlitwy. 

 

Co miesiąc inna tajemnica

Ale każda parafia, każda miejscowość ma swój sposób na spotkania przy Różańcu. - Dla Żywego Różańca przeznaczona jest pierwsza środa każdego miesiąca. Wtedy mamy w kościele parafialnym Mszę św.
poprzedzoną modlitwą różańcową, która jest sprawowana w intencji żywych i zmarłych członków naszego ruchu. Poza osobistą modlitwą w domu są też tzw. ,,dyżury” przed Najświętszym Sakramentem. Ja mam na przykład wyznaczony szósty dzień miesiąca w kaplicy wieczystej adoracji od godz. 15. do 16. Teraz był taki straszny mróz, że nie wysiedziałam tej godziny do końca - mówi pani Mieczysława. Opowiada także, jak wygląda organizacja Żywego Różańca, której podstawą jest Róża Różańcowa składająca się z 20 osób (20 tajemnic różańcowych). Taką Różą opiekuje się zelatorka. Jedenaście Róż tworzy Unię, którą opiekuje się nadzeltorka wybierana z tych jedenastu kół. - W naszej parafii takich Róż jest dziewięć, albo nawet więcej, a ja należę do ósmej. Co miesiąc zmienia się tajemnica, którą modlimy się codziennie, mam je wszystkie w specjalnej książeczce, którą dostałam od zelatorki. Najczęściej zaraz rano przy porannej modlitwie, odmawiam wtedy także dziesiątkę Różańca za Ojczyznę, a zaczęło się zaledwie trzy lata temu, choć jestem już od wielu lat babcią, kiedy znajoma zadzwoniła, czy nie zgodziłabym się zastąpić kogoś w Róży. Zgodziłam się od razu - wspomina pani Mieczysława. Nieco inaczej wygląda to na wsi, gdzie zmiana kolejnych tajemnic Różańca jest związana z tym, że Matki wymieniają się nimi odwiedzając się lub podają sobie „z ręki do ręki”. Jest to także okazja do spotkania i ciągłego kontaktu z innymi członkiniami koła. 

 

Maryja zawsze pomaga

Dlaczego warto przyłączyć się do tej wyjątkowej modlitwy różańcowej? - Niektórzy mówią, że to tylko takie klepanie ,,Zdrowasiek”, ale to nieprawda. To jest niezwykła modlitwa, bardzo prosta, ale jednocześnie bardzo skuteczna, o czym nie raz się przekonałam. Matka Boża pomaga w bardzo różnych sprawach, także w tych najtrudniejszych życiowych sytuacjach. Ja modlę się najczęściej przed snem, ale można to robić o każdej porze, choćby w drodze do pracy, naprawdę niewiele czasu potrzeba - przekonuje pani Zdzisława. Podobnego zdania jest pani Miecia, która obecnie rozważa pierwszą tajemnicę światła, czyli chrzest Pana Jezusa. - Można rozmawiać z Bogiem Różańcem wszędzie i o każdej porze. Jezus słucha wszystkiego, co powiemy, a Maryja wyprasza łaski. Najczęściej modlę się w intencji członków i członkiń Żywego Różańca oraz za nasze rodziny. Można też dołączyć tutaj parafię. Nie umiem się położyć spać bez odmówienia tej codziennej dziesiątki - zapewnia.

 

Sztandar i świece

Żywy Różaniec to nie tylko modlitwa, ale także wspólnota. Panie są razem w czasie spotkania opłatkowego, poczęstunku w Ogrodzie Jordanowskim, niezbyt dalekiego wyjazdu czy uczestnictwa w smutniejszych chwilach życia - pogrzebach. W miejscowości, w której pani Zdzisława należy do koła Żywy Różaniec ma sztandar, który jest niesiony w kondukcie pogrzebowym zmarłej Matki Różańcowej. W mieście pani Mieczysławy przy tej okazji panie tworzą dla członkini, która odeszła, szpaler w kondukcie niosąc świece. Zresztą także ze świecami Matki Różańcowe przywitały Maryję w Jasnogórskim Wizerunku nawiedzającą naszą diecezję. - Niosłyśmy też Obraz naszej Matki przez krótką chwilę. Przy okazji różnych uroczystości w imieniu jednej z grup parafialnych witamy gości, na przykład księdza biskupa - uzupełnia pani Miecia.

AAD

Zelatorka to według Słownika Języka Polskiego gorliwa wyznawczyni i kobieta usilnie starająca się o coś, w przypadku Żywego Różańca starająca się o ciągłość i nieprzerwaną modlitwę. 

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!