TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 28 Maja 2020, 03:06
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Posklejani

Posklejani

Pan Bóg spotyka nas w różnych okolicznościach, zarówno kiedy jesteśmy zadowoleni, szczęśliwi i wszystko dobrze się układa, jak i wtedy gdy sami rozpadamy się na wiele kawałków lub „sypią” się nasze relacje.

W tym wszystkim towarzyszy nam niezmienny porządek roku liturgicznego. Mogłoby się wydawać, że zupełnie obojętny na to, co przeżywamy wewnętrznie. Bo jak w Drodze krzyżowej czy Gorzkich żalach ma odnaleźć się ktoś, kto właśnie się zakochał i świat wiruje wokół niego wszystkimi możliwymi barwami? Jak wtedy przybrać grobową minę i zmusić się do smutku? Z drugiej strony, jak radować się z całym Kościołem z Bożego Narodzenia czy Wielkanocy, kiedy ktoś bliski właśnie poważnie zachorował lub umarł?
Oczywiście zdarza się i tak, że dany czas w Kościele zbiega się z tym, na jakim etapie życia się znajdujemy i wtedy jakoś łatwiej to wszystko połączyć. Ale jeśli tak nie jest? Warto pamiętać, że w tej żelaznej konsekwencji kolejnych okresów liturgicznych chodzi o nasze zbawienie, a nie samopoczucie. Drogą do zbawienia jest nasze nieustanne nawracanie się, bo mamy z czego, niezależnie od tego, czy mamy dobry humor czy zły; czy wiedzie nam się całkiem dobrze czy ciągle mamy „pod górkę”. Wielki Post można przeżywać na różne sposoby, każdy może skupić się na innej przestrzeni swojego życia, o której wie, że szczególnie potrzebuje uzdrowienia. Jedną z takich przestrzeni, ważną zarówno dla młodych ludzi, jak i tych starszych jest jedność, czyli zebranie się do kupy, posklejanie w całość, ale też ponowne złapanie kontaktu z Bogiem i z tymi, wśród których żyjemy. Podpowiada nam to dzisiejsza kolekta: „Boże, Ty za pośrednictwem swojego Syna pojednałeś ludzkość ze sobą, spraw, aby lud chrześcijański z żywą wiarą i szczerym oddaniem spieszył ku nadchodzącym świętom wielkanocnym. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, Bóg, przez wszystkie wieki wieków”.
Warto zacząć więc od pojednania się z Bogiem, bo jedność z Nim zdecydowanie ułatwia pojednanie się z samym sobą i z drugim człowiekiem. Pierwszy krok do naprawienia naszej relacji z Bogiem wykonał On sam. Chrystus pojednał nas z Bogiem, utopił w swojej krwi każdy nasz grzech, słabość i to wszystko, co nas od Boga oddziela, a za czym wiele razy chętnie biegniemy. W pewien sposób jest „na każde nasze zawołanie”, gotowy nam przebaczać, obdarzać łaską i miłosierdziem. Niekiedy mamy małe lub większe żale czy pretensje do Boga. I nie zawsze łatwo przejść nad nimi do „porządku dziennego”, zostawić, odpuścić i spróbować na nowo zaufać Bogu. Wymaga to nadludzkiego wysiłku i ten wysiłek wykonał za nas Jezus. Możemy się chwycić tej łaski, uczepić Jego jedności z Bogiem. Jezus wiele razy o tej nierozerwalnej więzi ze swoim Ojcem mówił w różnych okolicznościach i można sprowadzić ją do zdania: „Ja i Ojciec jedno jesteśmy” (J 10, 30). Tej jedności nie przerwał nawet dramat krzyża i jest to dla nas nadzieja we wszystkich sytuacjach, kiedy trudno nam spojrzeć w oczy Bogu.
Bez względu na to, czy nasza relacja z Bogiem układa się świetnie czy mniej świetnie, możemy doświadczać wszelkiego rodzaju „rozbicia”, właśnie tego, co wymaga zebrania do kupy w nas samych. Mogą to być najróżniejsze sytuacje, niekiedy spowodowane problemami w domu, w szkole, wśród rówieśników czy w pracy lub wyłącznie w nas samych - coś z czym sobie nie radzimy, co nas „rozwala”. Zarówno to, co wydaje się całkiem małe, jak i sprawy dość poważne. Może po prostu przeżywając życie w bliskości z Jezusem, nie mamy odwagi w zwyczajnych rozmowach w szkole czy w pracy przyznać się, że jesteśmy wierzący, bo boimy się reakcji otoczenia. Rozbijają nas też wewnętrznie choroby swoje lub bliskich, konflikty, zranienia czy stany depresyjne. Obok niekiedy koniecznej pomocy z zewnątrz, przychodzi moc sakramentów i łaski, które nas sklejają, dają siłę i nadzieję. Nieprzypadkowo spowiedź to jeden z warunków sakramentu pokuty i pojednania. Żałujemy za to, co zrobiliśmy, jednamy się z Bogiem, ale też ze sobą, a w dalszej kolejności z innymi ludźmi. Spowiedź i Eucharystia uzdrawiają nasze pokiereszowane życie wewnętrzne, bo Bóg nie chce, byśmy byli jak jakaś kupka nieszczęścia. Bóg pragnie naszego szczęścia - przede wszystkim wiecznego, ale też tego doczesnego.
Gdy zatem pozwolimy się uzdrowić i przestaniemy iść przez życie w ciągłym rozbiciu, jak siedem nieszczęść, wówczas możemy żyć w jedności z innymi, przede wszystkim z tymi, którzy są blisko: rodzicami, rodzeństwem, przyjaciółmi. Do szczególnej jedności oczywiście zaproszone jest małżeństwo i jej brak zdecydowanie wpływa na dzieci, zarówno te młodsze, jak i nastolatków, którzy widzą i rozumieją więcej niż maluchy. Wielu nastoletnich problemów udałoby się pewnie uniknąć, gdyby rodzice wkładali więcej wysiłku w dbanie o jedność między sobą. Łaska działa cuda, ale trzeba zrobić jej miejsce, pozwolić jej działać, przestając myśleć, że wiem lepiej. Sklejanie więzi w rodzinie przychodzi w niektórych przypadkach z ogromnych trudem, ale nie jest niemożliwe. Raper „Wieczny” Wieczorek w utworze „Jedno teraz” opowiada o powrocie do żony po kilku latach od rozwodu: „(…) Łukasz, a może byśmy spróbowali znowu/ Powiedziałaś mi po ośmiu latach od rozwodu/ Znajomi byli w szoku. Pytali: „Jakim cudem?!”/ Przecież dla siebie byliśmy jak obcy ludzie/ Wbrew światowej modzie, wbrew opiniom psychologów/ Chcieliśmy spróbować ufając tylko Bogu/ Mimo, że w sercu jeszcze tkwiły wbite ciernie/ Znaleźliśmy panaceum - wybaczenie!/ Życie to nie romantyczny film, nie było lekko/ Mnóstwo łez modlitwy - pokonaliśmy przeszłość”. Jeśli Bóg ma moc poskładać w całość aż tak zerwane więzi, to czy nie poradzi sobie z o wiele mniejszymi murami, jakie powstały między nami, a naszymi bliskimi?
Wielki Post zawsze stanowi szansę, byśmy wspólnie z Bogiem pozbierali to, co w ciągu roku się rozsypało, i pozwolili, by On to posklejał. Bo może i chce.

 

Katarzyna Kołata

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!