TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 05 Sierpnia 2020, 06:14
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Pokłon trzech króli

Pokłon trzech króli

Albrecht

Srebrnym ołówkiem, pędzelkiem, tuszem, piórkiem i węglem tworzył swe dzieła, by chwalić Boga. Należał do epoki, w której nastąpił radykalny przełom w życiu duchowym, religijnym i społecznym Europy. Udało mu się wprowadzić formę włoskiego renesansu do średniowiecznej sztuki na północ od Alp i w nowy sposób określić miejsce i rolę artysty w świecie kultury.

Był członkiem Wielkiej Rady, co było wyróżnieniem i wielkim zaszczytem dla poważanych obywateli. Albrecht Dürer, bo o nim tu mowa, najwybitniejszy malarz i grafik niemieckiego pochodzenia,
 urodził się 21 maja 1471 roku w Norymberdze. Ojciec Albrechta otworzył zakład złotniczy, w którym kształcił swojego syna zaznajamiając go z techniką rytu, co w przyszłości miało wpływ na jego dalszy rozwój artystyczny. Jako ciekawostkę dodam, że brat artysty, Hans Dürer, pracował na dworze króla Zygmunta Starego w Krakowie.

Albrecht mając 15 lat zaczął praktyki u malarza i grafika Michaela Wolgemuta. Już jako uczeń wykonywał różne prace na zamówienie. Były to m.in. ołtarze skrzydłowe, wizerunki fundatorów i obrazy dewocyjne, projekty witraży, drzeworyty i miedzioryty. Jego zdolności były tak cenione, że jako ucznia zatrudniono go przy ilustracjach do „Skarbca” Fridolina i „Kroniki świata” Schedela. Jak to było w zwyczaju artystów tamtych lat, młody Dürer udał się w podróż, a właściwie na wędrówkę. Choć o trasie jego podróży nie ma dokładnych danych to możemy powiedzieć, że był w Haarlemie, w Colmarze, a także w Bazylei, gdzie Johann Amerbach, drukarz i wydawca zlecił mu ilustrowanie w drzeworycie komedii Terencjusza. Tam również stworzył ilustracje do „Rycerza z Thurn” Geoffreya de la Tour-Landrysa i „Statku obłąkanych” Sebastiana Branta. Koniec jego  podróży zaowocował spotkaniem z Mistrzem „Księgi Domowej”, który prawdopodobnie nauczył go techniki miedziorytu. Po powrocie do Norymbergi ożenił się z Agnes Frey, córką rzemieślnika, którą wybrał mu ojciec. Nie doczekali się jednak potomstwa. W Norymberdze otworzył pracownię, w której sam organizował sprzedaż swych grafik. Zrezygnował z tradycyjnych zadań pracowni - malowania tryptyków do kościołów. Artysta zmarł 6 kwietnia 1528 roku w Norymberdze pozostawiając po sobie  ok. 350 drzeworytów, ponad 100 miedziorytów i rycin, a także ponad 1000 rysunków i akwarel. Uchodził za mistrza drzeworytu i miedziorytu, w których osiągnął wrażenie przestrzennej jedności i trójwymiarowości.

Wśród dzieł artysty znajduje się obraz przedstawiający pokłon Trzech Króli, którzy oddając go nowo narodzonej Dziecinie widzieli w nim Króla, Pana i Mesjasza. Chrystus jest greckim tłumaczeniem hebrajskiego terminu „Mesjasz”, które znaczy „namaszczony”. Aniołowie ogłosili pasterzom narodzenie Jezusa jako narodziny obiecanego Izraelowi Mesjasza. „Imię Jezus oznacza, że samo imię Boga jest obecne w osobie jego Syna, który stał się człowiekiem dla powszechnego i ostatecznego odkupienia grzechów. Jest to imię Boże, jedyne które przynosi zbawienie; mogą go wzywać wszyscy, ponieważ Syn Boży zjednoczył się ze wszystkimi ludźmi przez Wcielenie” (KKK 432). Obraz „Pokłon Trzech Króli” Dürera przedstawia moment hołdu, jaki oddali Trzej Mędrcy nowo narodzonemu Królowi żydowskiemu, a przez nich cały świat pogański. Na obrazie Dürera orszak towarzyszący królom w ich podróży został przedstawiony w tle. W ten sposób cała uwaga patrzącego na obraz skupia się na głównych bohaterach, zwłaszcza na wspaniałej postaci króla odwróconego profilem. Ma on rysy autora obrazu.  Mędrcy ubrani są w szaty królewskie, każdy stosowną do regionu, z którego przybył. Ich wiek jest zróżnicowany, gdyż w ten sposób chciano podkreślić etapy życia człowieka. Na obrazie widzimy młodzieńca, jest to z pewnością Kacper, ponieważ to jego ukazywano jako najmłodszego. Ma on ciemną karnację. Natomiast najstarszym z króli był Baltazar, to ten, który klęczy przed Dzieciątkiem w czerwonej szacie ze złotymi zdobieniami. Ostatni z królów - Melchior czeka na swoją kolej, by podarować Panu Jezusowi swój dar. Naczynia, w których królowie przynieśli swe dary, przypominają kształtem naczynia liturgiczne: kielich mszalny, puszkę na komunikanty, a może relikwiarz. Po lewej stronie obrazu widzimy tę, która zrodziła Syna Bożego. Siedzi trzymając Dzieciątko na kolanach, które wyciąga rączki do przybyłych Mędrców. Artysta umieścił tu także zwierzęta i roślinność, która wypełnia pozostałą część obrazu. 

Namalowany został on na zlecenie Fryderyka III Mądrego do kaplicy zamkowej w Wittenberdze w Saksonii. Na obrazie widnieje data ukończenia dzieła, rok 1504.  W 1603 roku trafiło ono do cesarskich zbiorów w Wiedniu, a w 1793 roku do Galerii Uffizi. 

W ciągu wieków powstawały także inne obrazy ukazujące moment, kiedy to ziemscy władcy rozpoznali w nowo narodzonej Dziecinie swego Jedynego Pana, Jezusa Chrystusa.

Arleta Wencwel

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!