TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 04 Sierpnia 2020, 10:01
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Pigułka

Pigułka

Człowiek XXI wieku myśli o pigułkach i miniaturach, chce, aby wszystko było zawarte w małym pakiecie. Czasem to bardzo dobrze, bo wynalazki są lekkie i praktyczne, ale czasem to bardzo źle, bo stajemy się „narkomanami”. Uzależniamy się od leków i piguł, od dropsów i małych zakąsek. Czy czasmi nie lepiej wrócić do naturalnego zielnika?

Nie musimy prowadzić zielnika w stylu babcinym. Możemy być bardzo nowocześni, wybrać tylko kilka odmian ziół i na nich się opierać. W naszym zielniku nie powinno zabraknąć mięty, rumianku i cytryny. Reszta zależy już od nas. Zacznijmy od dwóch pomarańczy albo od kilku listków mięty, a reszta przyjdzie sama. Często otrząsa nas na samą myśl o pigułkach i mamy ochotę na świeże sałatki. Zastosujmy kilka kropli oliwy i polubmy zieleninę. Bryłka soli to zbyt wiele, wystarczy kilka ziaren. Kostka cukru to w sam raz. Zamiast słodkich i sztucznych soków, pijmy wodę z cytryną. Bądźmy rumiankowi i naturalni. O ile to możliwe nie kupujmy „ciężkich”, chemicznych kosmetyków, one także mają działania ubocznie.
Myślmy o bryłkach, kostkach, ziarnach, kropelkach, zapomnijmy w końcu o pigułach. Zastanówmy się, które z pigułek możemy zastąpić naturalnymi środkami? Częste bóle głowy i przemęczenie da się wyeliminować przez zmianę stylu życia i dobrą wentylację.
A może kupmy sobie mydło krojone na desce, które jest lepsze od zwykłej chemii. Nasze „laboratorium” domowe może być bardzo profesjonalne. Zamieńmy się w specjalistów od krojenia mydeł i ścinania ziół. Naturalne kosmetyki: krojone mydła i ścięte zioła są dużo tańsze i dużo łagodniejsze niż chemia. Możemy udać się też do sklepów zielarskich, nie popadajmy jednak w uzależnienie od tych sklepów.
Wystarczy kropelka płynu, wystarczy plaster mydła, czy liść mięty. Uważajmy na oszustów, którzy proponują nam rozmaite pigułki i „streszczenia”. Nie powinny być one tandetnymi brykami, ale esencją, mocnym naparem.
Gdy zabraknie nam energii sięgajmy po cytrusy, a nie po sztuczne napoje energetyzujące. Nie dajmy się zwieść, zakąski nas nie uratują. Ilość zakąsek zależy od upodobań, ale potraktujmy je jako zbytek. Zacznijmy myśleć o odżywianiu nie w sposób konsumpcyjny, tak jak w reklamie, ale w sposób naturalny i tradycyjny. Pomyślmy o dobrych streszczeniach, o dobrych przepisach, nie sięgajmy po papierosy i gumy do żucia.
Decyzja należy do każdego z nas. Możemy dać się skusić na pigułę – cukierka, a możemy ją zastąpić plasterkiem cytryny i pobawić się w degustację. Być może ekologiczna kanapka i estetycznie przyrządzone śniadanie jest tym, czego poszukujemy zamiast piguł. Nasz mały pakiet może być przecież ziołowy i witaminowy, a nie konsumpcyjny. Rozróżniajmy pokusę od treściwych i sprytnych form, dobrych i zdrowych piguł.

Karolina Staszak

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!