TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 08 Lipca 2020, 17:24
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Perła Sycowa

Perła Sycowa

sycow

Kościół pw. św. Piotra i Pawła w Sycowie należy do najciekawszych zabytków w tej części Śląska. Warto tutaj przyjechać, chociażby dla samych ołtarzy Bruna Tschoetschla, zwanego wrocławskim Witem Stwoszem XX wieku. Nie ma na terenie diecezji kaliskiej lepszych dzieł z tego okresu. Dlaczego są one tak niezwykłe?

Zanim przejdziemy do sycowskich ołtarzy koniecznie trzeba bliżej przyjrzeć się samej świątyni. Jej początki sięgają XIII wieku, a z zachowanych kronik wiemy, iż już w tym czasie istniały w Sycowie murowane kościoły. Początki omawianej świątyni datuje się na około 1350 rok, jednak już w niedługim czasie po powstaniu została zniszczona w wyniku pożaru. W końcu XV wieku odbudowano ją w większym rozmiarze.

Wiek XVII to okres wyniszczającej wojny 30-letniej, która dała się także we znaki tutejszej parafii. Z zachowanych akt wizytacyjnych z tego okresu wiemy, iż w 1638 roku było tutaj tylko trzydziestu katolików. Proboszczem parafii był pochodzący z Prus - Jakub Althoff. Duszpasterz wysunął szereg skarg przeciwko patronowi von Dohna oraz sycowskim i protestanckim mieszczanom. Pragnął on rozwoju religii katolickiej, lecz doznawał wielu przeszkód, najczęściej od władz świeckich. W kolejnych latach sytuacja jeszcze się pogorszyła, bowiem kościół groził zawaleniem. Dach i okna były na tyle dziurawe, że w deszczu trudno było odprawiać Mszę św. Duszpasterz zachowywał obrządek rzymski, a ceremonie wypełniał w języku polskim. Poprawa nastąpiła dopiero w 1666 roku, udało się do tego czasu wyremontować kościół, otrzymać szaty i naczynia liturgiczne oraz polepszyć stan finansowy całej parafii. Pewnie nie bez znaczenia był fakt, iż niemal wszyscy urzędnicy miejscy w tamtych latach byli wyznania katolickiego. sycow

W 1813 roku kościół parafialny spalił się kolejny raz. Po tej klęsce przystąpiono natychmiast do jego odbudowy, lecz z braku środków nie zrobiono tego całkowicie. Długo trzeba było czekać na odzyskanie chwały przez to miejsce. 92 lata od katastrofy przystąpiono do właściwej odbudowy świątyni według projektu Adolfa Köhlera z Oleśnicy. Powiększono wówczas kościół od strony zachodniej, zamówiono nowe organy, witraże oraz wspomniane we wstępie ołtarze. Ich autorem jest Bruno Tschoetschel, absolwent Królewskiej Szkoły Sztuk Plastycznych i Rzemiosła Artystycznego we Wrocławiu. Żył on w latach 1874-1941, pracował głównie dla zakonów i zgromadzeń. Jego prace można podziwiać m.in. w klasztorach boromeuszek, elżbietanek i jezuitów. Tschoetschel jest także autorem słynnych szopek bożonarodzeniowych. Określano go mianem wrocławskiego Wita Stwosza XX wieku. Jego dzieła, chociaż wykonane ponad 400 lat po wielkim mistrzu przywołują na myśl pełną detali sztukę gotycką. Komu podobał się ołtarz mariacki w Krakowie, ten doceni także sycowskie ołtarze.

W latach międzywojennych, po wyniszczającej I wojnie światowej oraz w okresie dyktatury w Niemczech, gwałtownie pogorszyła się sytuacja ludności polskojęzycznej w Sycowie. W 1931 roku „Dziennik Berliński” pisał o ciężkim położeniu Polaków w powiatach sycowskim i namysłowskim, którzy w okresie kryzysu byli zupełnie osamotnieni. Likwidowano wszelkie praktyki religijne w ojczystym języku. W tym samym dzienniku w 1931 roku Polak z powiatu sycowskiego skarżył się, że nie ma dziś w „moich stronach rodzinnych nabożeństw polskich, nie ma prawie w ogóle kazań i rekolekcji w języku polskim. Rzadko spotyka się księży, którzy spowiadają po polsku”. Po 1939 roku sytuacja w regionie była jeszcze gorsza, zamknięto wówczas dla Polaków katolickie świątynie. Najbliższe otwarte kościoły znajdowały się w odległości kilkunastu kilometrów. W sierpniu 1945 roku przyjechał ze Wschodu pierwszy polski proboszcz ksiądz Stanisław Kamiński. W marcu 1992 roku nastąpiła w Polsce reforma terytorialna w Kościele katolickim. Parafia sycowska, podobnie jak kilka sąsiednich, od wieków związana z biskupstwem we Wrocławiu, została włączona do nowej, utworzonej wtedy diecezji kaliskiej.

Tekst i foto Aleksander Liebert

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!