TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 30 Listopada 2020, 17:42
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Patronka potrzebujących

Patronka potrzebujących

Cisza, spokój i modlitwa, tak można określić to miejsce w Niedźwiadach. Tu przed ikoną Matki Bożej Nieustającej Pomocy od wielu lat wraz siostrami karmelitankami bosymi modlą się ludzie z Kalisza i okolicznych miejscowości. Niedawno dziękowali za 130 lat obecności Maryi we wspólnocie Mniszek Bosych Zakonu Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel.

Niedźwiady właściwie łączą się z Kaliszem. Prawie zaraz za tabliczką informującą o granicy miejscowości można trafić do oazy nieustannej modlitwy, do klasztoru karmelitanek bosych. Siostry prowadzą życie kontemplacyjne. Właściwie nie wychodzą poza mury klasztoru. Karmelitanki mówią o sobie, że „służą Kościołowi i sprawie zbawienia dusz nieustanną modlitwą oraz życiem prowadzonym w samotności, milczeniu i ewangelicznym wyrzeczeniu, a zarazem we wspólnocie siostrzanej miłości”.  W Kaliszu – Niedźwiadach modlą się za pośrednictwem Matki Bożej Nieustającej Pomocy, której obraz przywiozły jak największy skarb z dalekiego Lwowa.

Rzym, Lwów i Kalisz
Ikona jest wierną kopią obrazu Matki Bożej Nieustającej Pomocy z kościoła św. Alfonsa w Rzymie. Został on poświęcony przez papieża Leona XIII. Do Wieliczki, karmelitankom bosym przywiózł go ks. kard. Albin Dunajewski, a stamtąd siostry przewiozły obraz do Lwowa. Od pierwszych chwil Matka Boża zdobyła serca wiernych. Kult jej urósł do zdumiewających rozmiarów. Za jej wstawiennictwem wielu chorych odzyskało zdrowie. Wśród nich niewidoma dziewczynka.
W 1939 roku obraz został koronowany na prawie diecezjalnym przez ks. abpa Bolesława Twardowskiego, a następnie w 1991 roku koronami papieskimi przez Jana Pawła II. Wracając jednak do grudnia 1939 roku, władze państwowe zamieniły wtedy klasztor  na przytułek dla starców. Niestety rok po zakończeniu II wojny światowej karmelitanki zostały wysiedlone. Musiały opuścić Lwów, zabrały ze sobą cudowny obraz. Osiedliły się w Kaliszu. Najpierw zamieszkały przy ul. Kanonickiej w parafii św. Mikołaja, potem przy ulicy Widok. Dzięki św. Józefowi i dobroczyńcom pobudowano w Kaliszu - Niedźwiadach klasztor pw. Najświętszego Imienia Maryi i św. Józefa. Siostry przeprowadziły się tam w 1973 roku. Teraz kult Maryi w sanktuarium Matki Bożej Nieustającej Pomocy trwa nadal, jest jednak bardziej ukryty.

Matka i cuda
O doznanych za wstawiennictwem MB Nieustającej Pomocy łaskach świadczą wota darowane przez ludzi. Kiedyś, we Lwowie były one umieszczone w dwóch dużych gablotach, obecnie znajdują się wokół obrazu, ukrywają w sobie historię darowanych łask.
Niektóre z nich zostały spisane. Lwów, 22 lipca 1890 r., Władysław i Julia Gilewscy ze Lwowa przekazują historię uzdrowienia. „Dwoje ich dzieci równocześnie zachorowało na ostre zapalenie płuc z różnymi komplikacjami. Nadeszła chwila, że dzieci zaczęły konać. Obecny lekarz oświadczył, że już nic pomóc nie może. Zrozpaczona matka pobiegła do klasztoru karmelitanek prosząc o odprawienie Nowenny do Matki Bożej Nieustającej Pomocy w intencji zdrowia dzieci. Wychodząc, natchniona niewytłumaczalnym dla siebie zaufaniem w miłosierdzie Boże, wróciła jeszcze przed obraz Matki Bożej modląc się ze łzami. Potem szybko pobiegła do domu i zauważyła u chorych dzieci malutkie polepszenie, które widoczne było coraz bardziej, niemal z godziny na godzinę. Po 10 dniach dzieci zupełnie wyzdrowiały. „Za taką łaskę i pomoc zaraz odprawiona była Msza św., a dzieci już zdrowe były z nami w kościele, podziękować swej Uzdrowicielce - Matce Boskiej Nieust. Pomocy” – podkreślali rodzice”. A pod datą 21 marca 1990 roku zapisano: „Matko Boża Nieustającej Pomocy dziękuję Ci za uzdrowienie mojej córki,  pięcioletniej  Magdaleny Marii, u której lekarze, podejrzewali nowotwór płuca, a która przeszła bardzo ciężkie zapalenie płuc z ropą wewnątrz. Po dwumiesięcznym pobycie w szpitalu dzisiaj wróciła do domu dzięki Twojej  pomocy Matko!” Tych cudownych znaków pomocy Maryi jest o wiele więcej.

Po 130 latach
Dwa tygodnie temu, 27 czerwca w uroczystość Matki Bożej Nieustającej Pomocy w klasztorze w Niedźwiadach dziękowano za obecność cudownej ikony we wspólnocie sióstr. Mszę św. odprawił prowincjał warszawskiej prowincji ojców karmelitów bosych o. Roman Hernoga. Homilię wygłosił o. prof. dr hab. Benignus Wanat, karmelita bosy. Przybliżył w niej historię i teologiczną interpretację obrazu Matki Bożej Nieustającej Pomocy z klasztoru karmelitanek.
Szczególnym momentem uroczystości było przyjęcie przez niektórych z obecnych szkaplerza, znaku opieki Matki Bożej. Po uroczystości można było zakupić album „Sanktuarium nieustającej modlitwy” wydany z okazji 130-lecia obecności ikony we wspólnocie, 20 lat od jej koronacji przez Jana Pawła II i 400 lat obecności karmelitanek bosych w Polsce.

Renata Jurowicz

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!