TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 18 Stycznia 2021, 10:49
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Pan ich wybrał

15.08.10

Pan ich wybrał

Pytania, które zadaliśmy wszystkim neoprezbiterom
1. Tytuł pracy magisterskiej i kierunek studiów.
2. Hasło na obrazku prymicyjnym z wyjaśnieniem tego wyboru.
3. Powołuje Pan Bóg, ale często posługuje się ludźmi. Który kapłan „zaraził” cię swoim kapłaństwem. A jeśli nie kapłan, to kto bądź co i dlaczego pociągnęło cię do kapłaństwa?
4. Kto jest twoim ulubionym świętym i dlaczego akurat on?
5. Jak określiłbyś kondycję Kościoła, w którym przychodzi ci posługiwać?
6. Jakie są twoje codzienne pasje i zainteresowania?

 

Ks. Jacek Andrzejczak

Urodzony 30 stycznia 1984,
parafia pw. św. Stanisława BM w Żerkowie

1. Tytuł pracy magisterskiej „Trynitarny aspekt uroczystości Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej w formularzu mszalnym i tekstach przeznaczonych na procesję Bożego Ciała”. Praca została napisana z liturgiki.

2. Hasło na obrazku prymicyjnym „Nie zaniedbuj w sobie charyzmatu, który został ci dany za sprawą proroctwa i przez nałożenie rąk kolegium prezbiterów” (1Tm 4,14). Wybrałem takie hasło, ponieważ prowadzi mnie ono do momentu święceń kapłańskich, gdzie ksiądz biskup, a następnie wszyscy kapłani nakładają ręce na głowę. Ten gest bardzo mocno utkwił mi w pamięci. Można by powiedzieć, że zachwyciłem się tym gestem.

3. Przez 4 lata szkoły średniej byłem bardzo biernym katolikiem. Nie narzucałem się Panu Bogu. Zawsze uważałem, że sobie sam ze swoim życiem dam radę. To było bardzo zgubne myślenie. Udowodnił mi to Bóg stawiając na mojej drodze księdza Grzegorza Mączkę. Jego świadectwo wiary w to, co robi, głosi ukazywało mi Boga. To doprowadziło mnie do poszukiwań sensu swojego życia, to poszukiwanie w końcu przywiodło mnie aż do seminarium.

4. Święty Paweł – Apostoł Narodów. W pewnym sensie zawsze, gdy ktoś mnie pyta o moje powołanie to zadaje pytanie, czy to było powołanie od dzieciństwa, czy przed maturą, a może po? Ja zawsze odpowiadam, że było ono takie samo jak powołanie Świętego Pawła. Szybkie, skuteczne i owocne. On całe życie pragnął zjednoczyć się z Chrystusem, wszystkie jego działania były ukierunkowane na Chrystusa. Mam nadzieję, że będę w swoim życiu czynił tak samo jak on.

5. Uważam, że Kościół ma się bardzo dobrze. Jeśli ktoś twierdzi, że Kościół przeżywa jakiś kryzys, albo jest prześladowany, to ja pytam się kiedy nie było kryzysów i prześladowań. W dzisiejszych czasach Kościół ma niesamowite pole do działania i to trzeba wykorzystać. Ja bardzo się cieszę, że będę służył w tym właśnie czasie. Bo taki czas wybrał dla mnie Bóg. Innego nie dostanę, dlatego muszę go jak najlepiej wykorzystać, a nie przejmować się, że ktoś tam mówi, że Kościół jest taki czy inny. Nie ma się czym przejmować tylko robić swoje i iść do przodu.

6. Interesuję się homiletyką. Poświęcam dużo czasu na poszerzenie wiedzy z zakresu tej dziedziny. A moją pasją są konie.

 

Ks. Mariusz Andrzejczak

Urodzony 21 listopada 1985,
parafia pw. św. Andrzeja Apostola w Golinie

1. Tytuł pracy magisterskiej: „Bierzmowanie sakramentem pełnego zjednoczenia z Kościołem w świetle obrzędów bierzmowania dostosowanych do zwyczajów Diecezji Polskich i Katechizmu Kościoła Katolickiego”. Kierunek studiów: kapłaństwo, liturgika.

2. Hasło na obrazku prymicyjnym: „(…) Tobie Panie zaufałem, Nie zawstydzę się na wieki”. Są to słowa zaczerpnięte z hymnu „Ciebie Boże wysławiamy”. Wybór drogi kapłańskiej jest dla mnie wielkim zaufaniem Bogu, dlatego wybrałem to hasło na obrazek prymicyjny. To hasło zawarte hymnie jest często wymawiane przez kapłanów podczas modlitwy brewiarzowej. Odmawianie tego hymnu pozwoli mi na przypomnienie sobie słów jakie zostały przeze mnie wybrane na początku mej drogi kapłańskiej.

3. Obok zaufania, że Bóg mnie powołuje, na mojej drodze życiowej spotkałem wielu kapłanów, diecezjalnych, zakonnych, wśród których byli tacy, którzy autentycznym świadectwem swojego życia „zarazili” mnie kapłaństwem. Także wsparcie ze strony rodziny, kolegów i znajomych pomogło mi podjąć decyzję. Nie będę nikogo wymieniał z imienia i nazwiska, by nikogo nie pominąć. Jednak w tym miejscu chcę serdecznie podziękować tym wszystkim, którzy towarzyszyli mi w drodze ku kapłaństwu. Bóg zapłać!

4. Moim ulubionym świętym jest św. Andrzej Apostoł, ponieważ moja rodzinna parafia jest pod wezwaniem tego świętego.

5. Odpowiadając na to pytanie, na początku chcę powiedzieć, że nie można jednym słowem określić jaka jest obecna kondycja Kościoła, w którym przychodzi mi posługiwać. Moi zdaniem sytuacja Kościoła można rozpatrywać pod wieloma względami. Zapewne są „miejsca” w Kościele, które wskazują na bardzo dobrą kondycję, ale są także „miejsca”, gdzie jest jeszcze wiele do zrobienia, by poprawić kondycję Kościoła. Na przestrzeni wieków były w historii Kościoła chwile lepsze i gorsze, jakieś „cienie” rzucane na Kościół, podobnie jest i teraz.

6. Moimi zainteresowaniami są: przyroda oraz sport.

 

Ks. Szymon Cierpik

Urodzony 4 sierpnia 1985,
parafia pw. Idziego w Mikorzynie

1. Temat pracy magisterskiej: „Chrystocentryczna eklezjiologia Apokalipsy Świętego Jana w świetle wybranych współczesnych komentarzy polskojęzycznych”. Kierunek studiów teologia dogmatyczna (eklezjologia i chrystologia).

2. Hasło na obrazku prymicyjnym: „Szymonie synu Jana, czy miłujesz mnie? Odparł Mu: tak Panie,Ty wiesz że Cię kocham. Rzekł do niego: Paś owce moje” (J 21, 16). Hasło to jest bardzo mocno związane z historią mojego powołana. Na pierwszy rzut oka fragment z Ewangelii według Świętego Jana nie ma w sobie nic szczególnego. Wartości nabiera w momencie kiedy, ten kto rozważa ten fragment, utożsami się z osobą Piotra. W jego odpowiedzi i oczekiwaniach jakie pokłada w nim Pan Jezus. Tak było w moim przypadku. Nie było to trudne, ponieważ rzeczywiście mam na imię Szymon i faktycznie jestem synem Jana. Można powiedzieć, że w momencie kiedy usłyszałem te słowa z ambony, zacząłem się zastanawiać nad swoim powołaniem.

3. Kiedy zacząłem słyszeć głos Pana Jezusa w swoim sercu,  zacząłem się zastanawiać co dalej. Wiedziałem, że Jezus mnie powołuje, ale nie wiedziałem do czego: czy do małżeństwa, czy do kapłaństwa. W swoim otoczeniu przewagę świadectwa miały małżeństwa. To jednak nie oznacza, że nie było świadectw kapłańskich. Może nie było ich wielu, ale swoim świadectwem życia Bogiem, wiele wnieśli w moje życie wiary. Wymienię trzech, którym zawdzięczam najwięcej. Pierwszym jest ks. Dariusz Brylak. W nim, jako młody jeszcze chłopak, dostrzegłem niesamowitą odwagę w głoszeniu Chrystusa jako Pana i Zbawiciela. W nim zawsze miałem wsparcie, a szczególnie te duchowe. Dalej jest postać ks. Ryszarda Wachowiaka, proboszcza w mojej rodzinnej parafii. Dzięki jego ojcowskiej troskliwości i cierpliwości, powoli wzrastała we mnie miłość do Pana Jezusa. Następnie trzeba wymienić ks. Przemysława Krzywańskiego, mojego spowiednika w okresie szkoły średniej. Kiedy rodziły się trudności, problemy wiedziałem, że spotkam go w konfesjonale. Te trzy powołana spowodowały proces klarowania się mojej decyzji o byciu księdzem.

4. Myślę, że nie będę oryginalny kiedy powiem, że św. Jan Maria Vianney. Przecież mamy Rok Kapłański, a ten święty jest ikoną kapłaństwa Chrystusowego. Otóż interesowałem się nim wcześniej ponieważ urodziłem się w niedzielę, 4 sierpnia. Właśnie tego dnia obchodzone jest wspomnienie obowiązkowe tego szczególnego świętego. Jest on dla mnie ideałem, do którego będę dążył realizując swoje powołanie w Kościele.

5. Rzeczywistość Kościoła współczesnego nie jest łatwa. Warto jednak zaznaczyć, że sytuacja Kościoła na przestrzeni wieków zawsze napotykała jakieś trudności. Czasami bardziej lub mniej bolesne. Zawsze były wyzwania, problemy, które Kościół z odwagą podejmował. Aktualnie zauważyć można głód Boga mimo ateistycznego głosu w naszym otoczeniu. Ten głód trzeba załagodzić nieustannie głosząc Dobrą Nowinę o Jezusie Chrystusie.

6. Moje zainteresowania związane są z elektroniką, komputerami, tworzeniem stron internetowych.

 

Ks. Marcin Jóźwiak

Urodzony 25 listopada 1984,
parafia pw. św. Stanisława BM w Wieruszowie

1. Tytuł pracy magisterskiej: „Doświadczenie sytuacji pustyni jako objawienie miłości Boga”. Praca została napisana w zakresie teologii fundamentalnej.

2. Hasło na obrazku prymicyjnym „Dlatego chcę ją przynęcić, na pustynię ją wyprowadzić i mówić jej do serca” (Oz 2, 16). Wybrałem to hasło, gdyż bardzo bliski jest dla mnie duchowy wymiar pustyni. Pustynia jest szczególnym miejscem spotkania człowieka z Bogiem. Miejscem możliwym do zaproponowania i potrzebnym dziś każdemu człowiekowi.  Odkrywałem to hasło, gdy przygotowywałem moją pracę magisterską. Doświadczenie pustyni, odkrywania wciąż na nowo miłości Boga, było i jest także ciągłym elementem mojego życia. To na pustynię Bóg ciągle mnie zaprasza, bo tam pragnie przemawiać do mojego serca.

3. Spotkałem na swojej drodze wielu świętych kapłanów, którzy pokazywali mi drogę do Boga, pomagali mi w odkrywaniu powołania do kapłaństwa. Szczególnie chciałbym wspomnieć jednego: ks. Ireneusza Powagę, obecnie proboszcza w Doruchowie. To on będąc jeszcze wikarym w Wieruszowie, kiedyś wypatrzył mnie w tłumie ludzi i dał pierwszy impuls, aby jeszcze mocniej zaangażować się w życie Kościoła. Kapłanami, którzy odkrywali przede mną drogę powołania, byli także moi starsi koledzy wywodzący się z parafii św. Stanisława BM. w Wieruszowie.

4. Moim ulubionym patronem jest św. Józef. Zawsze, patrząc na niego, uczyłem się prawdziwego ojcostwa. Jest on także moim przybranym, czułym Ojcem i Opiekunem od momentu śmierci mojego taty.

5. Myślę, że Kościół dzisiejszy jest bardzo mocno atakowany z różnych stron. Potrzebuje świadków wiary! Potrzebuje ludzi odważnych, którzy nie będą chować się, ale mężnie trwać przy Jezusie Chrystusie. Kościół jest poraniony, ale poprzez swoje blizny odkrywa On jaka jest Jego misja: przyprowadzić każdego biedaczka do Chrystusa i ukazywać, że mimo, że Kościół jest małą Bożą trzodą na pewno przetrwa. Co więcej poprzez doświadczenie odrzucenia uczy się prawdziwej miłości wskazanej przez Jezusa, aż do miłości nieprzyjaciół.

6. Moimi zainteresowaniami są dziedziny biblijne. Bardzo interesuje mnie wnikanie w głębię słowa Bożego. Pasjonuję się komputerami, szczególnie, choć w podstawowym wymiarze, grafiką komputerową. Lubię także podróżować.

 

Ks. Wojciech Deresiński

Urodzony 23 lutego 1984,
parafia pw. św. Marcina w Odolanowie

1. Tytuł pracy magisterskiej: „Uzdrawiająca moc sakramentu pokuty i pojednania w myśli ojca Józefa Augustyna”. Praca napisana z zakresu teologii dogmatycznej – sakramentologii.

2. Hasło na obrazku prymicyjnym: „Przenikasz i znasz mnie Panie…” (Ps 139). Wybrałem takie hasło, ponieważ wiąże się ono ściśle z moim przeżyciem wewnętrznym czasu rekolekcji ignacjańskich. Jest to również motyw, który znajduje się w mojej pracy magisterskiej. Wypływa on z promieni Bożego Miłosierdzia, które okrywają serce i życie duchowe oraz przekazują głębsze zjednoczenie się z Bogiem Ojcem w Jego dziele zbawczym.

3. „Zaraziłem się” powołaniem do kapłaństwa od księży, którzy posługiwali w mojej rodzinnej parafii. To przykład służby w Kościele spowodował, że chcę być prezbiterem. Zanim wstąpiłem do seminarium byłem ministrantem i dzięki tejże służbie Pan Bóg działał przez kapłanów postawionych na mojej drodze życia.

4. Św. Wojciech – główny patron Polski, dlatego, że jest również moim patronem. W trakcie formacji dostrzegłem wiele cech, które mam realizować w swoim kapłaństwie takich, jakie miał św. Wojciech. Nieustanne głoszenie słowa Bożego oraz kroczenie z Chrystusem i nieustanne trwanie z Nim mimo codziennych trudności, przeszkód jakie na pewno pojawią się w życiu.

5. Kondycję Kościoła określiłbym jako dobrą. Jednakże zdaję sobie sprawę z tego, że nie będzie łatwo posługiwać w obecnym czasie, a z całą pewnością również w przyszłości. Dlatego, że zauważa się ze strony niektórych osób ochrzczonych obojętność lub nawet całkowite opowiadanie się przeciw Kościołowi, że w zasadzie nie  jest nam potrzebny, po co Pan Bóg, bo obecnie dla niektórych liczą się tylko rzeczy materialne. Natomiast dobro duchowe pozostaje daleko w tyle. Jest to trudne zadanie, wezwanie do prowadzenia ludzi do Boga. Jednak z zapałem jaki mam i pomocą Pana Boga chcę iść i posługiwać w Winnicy Pańskiej.

6. Interesuję się grą w piłkę nożną, jazdą na rowerze, na nartach, podróżowaniem. Pasjonuję się czytaniem i słuchaniem słowa Bożego, dobrą książką, filmem, muzyką, a szczególnie duchowością ignacjańską.

 

Ks. Tomasz Jakubowski

Urodzony 4 stycznia 1984,
parafia pw. św. Matki Bożej Częstochowskiej w Ostrowie Wlkp.

1. Temat mojej pracy magisterskiej brzmi następująco: „Eklezjalny wymiar objawień maryjnych w świetle literatury polskojęzycznej po Soborze Watykańskim II”. Praca została ujęta w dziedzinie dogmatycznej w świetle mariologii współczesnej.

2. Hasło na obrazku prymicyjnym: „Uwierzyłeś, bo mnie ujrzałeś? Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli” (J 20, 29). Wybrałem te słowa, ponieważ w pierwszej kolejności zostały one skierowane przez Jezusa do Tomasza, który nie uwierzył swoim braciom, że widzieli Zbawiciela. On potrzebował dowodu, że Jezus zmartwychwstał. W moim życiu też było podobnie, ponieważ osobiście szukałem w młodości odpowiedzi, że ten Jezus, który powołał apostołów, również mnie pragnie powołać do kapłaństwa, pomimo moich innych zainteresowań, które związane były bezpośrednio z pracą w dyskotece. Ale pomimo tego On wielokrotnie kierował swoje słowa przez różne wydarzenia, które miały miejsce w moim życiu. Dlatego to hasło z Ewangelii Janowej jest mi tak bliskie, ponieważ pozwoliło mi zrozumieć, dlaczego Jezus wezwał mnie do swego kapłaństwa.

3. Spotkałem na swojej drodze pewnego młodego kapłana, dziś już śp. ks. Romana Sroczyńskiego. On pomógł mi odpowiedzieć na wiele pytań związanych ze sensem życia każdego człowieka, a także z pytaniami, które dotyczyły powołania. Dlatego też między innymi zrozumiałem, że dyskoteka to nie moje miejsce, a Bóg powołuje mnie do czegoś innego, co jest piękniejsze i bardziej przeniknięte miłością niż club dyskotekowy.

4. Tak naprawdę nie znam wzoru osoby świętej, na której bym mógł budować swoje powołanie do kapłaństwa. Jedyną osobą, której zaufałem i powierzyłem swoje życie jest Maryja, która nieustannie, gdy przeżywałem różne kryzysy życiowe Ona podawała mi swoją rękę i wskazywała drogę do Jezusa Chrystusa, który powołał mnie do kapłaństwa. Ufam Maryi i Jezusowi. Wiem, że Oni mnie nigdy nie zawiodą, nawet wtedy, gdy ja zawiodę.

5. Na to pytanie mogę dziś opowiedzieć tylko w następujący sposób: dziś same mówienie o Bogu, o modlitwie, o miłości itp. nie wystarczy, ponieważ patrząc na młodzież, którą uczyłem przez ostatni rok w kaliskiej szkole, mogę stwierdzić, że  dziś młodzieży to nie wystarczy – ich trzeba do tego zachęcić i przekonać. Żeby tego dokonać, należy wyjść do ludzi i trzeba się z nimi dzielić własnym doświadczeniem i poznaniem Chrystusa w swoim życiu. W ten sposób poprzez właśnie świadectwo kapłan może dziś pracować  w Kościele.

6. Mam różne zainteresowania: lubię w wolnym czasie słuchać różnej muzyki, lubię swój czas poświęcić wspólnocie Ruchu Światło – Życie, która przybliża mnie do Chrystusa i pozwala mi lepiej poznać drugiego człowieka. Wiele bym mógł tu pisać, ale niech to pozostanie tajemnicą.

 

Ks. Jakub Stanecki

Urodzony 14 listopada 1982,
parafia pw. Błogosławionego Bogumiła w Szczytnikach

1. Pracę magisterską pisałem na seminarium z teologii dogmatycznej i fundamentalnej. Jej tytuł brzmi „Góra jako płaszczyzna spotkania człowieka z Bogiem w twórczości ks. R. E. Rogowskiego”. Ukazuje Boga objawiającego się w górach oraz człowieka, który wchodząc na szczyt pokonuje swoje słabości i zbliża się do Boga.

2. Hasło na obrazku prymicyjnym: „Jeśli dasz z siebie to, co cenne, a nie to, co bezwartościowe, będziesz jakby moimi ustami” (Jr 15, 9). Zdecydowałem się wykorzystać przekład Biblii Paulistów, gdyż jestem przekonany, że Bóg wzywając mnie do głoszenia Słowa pragnie też ofiary. Mam świadomość, że kapłaństwo jest ofiarą. A żeby ofiara miała jakikolwiek sens musi być dana z tego, co ma dla mnie jakąś wartość.

3. W swoim życiu spotkałem wielu wspaniałych kapłanów. W mojej rodzinnej parafii proboszczem był ks. Marian Niemier, który młodemu chłopakowi pokazał, co znaczy być blisko ludzi. Natomiast w czasie formacji w seminarium, na wykładach ze Starego Testamentu, Pismem Świętym zachwycił mnie ks. Krzysztof Kowalik. Jak dzielić się z ludźmi słowem Bożym i moim spotkaniem z Chrystusem wskazali mi ks. Artur Godnarski z Gubina oraz ks. Marek Muzyka.

4. Bardzo lubię proroków. Zwłaszcza Eliasza, Jeremiasza, a także św. Jana Chrzciciela oraz Apostoła Pawła. Wszystkie te osoby łączy gorliwość w głoszeniu słowa Bożego oraz ogromna determinacja. Nie ugięli się przed żadnymi przeciwnościami, lecz walczyli o chwałę Boga. Ich słowa przemawiały tak mocno, gdyż byli w stanie oddać wszystko Bogu.

5. Pomimo licznych ataków na Kościół w ostatnich czasach, a może właśnie również z powodu tych ataków, wydaje mi się, że znajdę wiele „miejsc”, gdzie będę mógł realizować to, do czego wezwał mnie Bóg, jako kapłana. Widzę na każdym kroku, że ludzie naprawdę pragną bliskości Boga, pragną kontaktu ze słowem Bożym i nie zważając na słabość kapłanów, potrafią znaleźć w nas to, co najcenniejsze – obraz Jezusa Chrystusa.

6. Bardzo lubię chodzić po górach. Góry fascynują mnie tak bardzo, że, jak widać powyżej, nawet moją pracę magisterską napisałem o nich. Od wielu lat wyjeżdżam na długie wyprawy „z plecakiem”. Lubię także ambitne kino a także dobrą książkę.

 

Ks. Jacek Krzemiński

Urodzony 18 maja 1984,
parafia pw. św. Marii Magdaleny w Mieleszynie

1. Tytuł pracy magisterskiej: „Nauczanie Świadków Jehowy o Jezusie Chrystusie w świetle wybranych pozycji polskojęzycznych”.

2. Hasło na obrazku prymicyjnym: „Bóg jest miłością”.

3. Wzorem posługiwania kapłańskiego był mój, nieżyjący już ks. proboszcz Stanisław Bogdała, chciałem być jak On, przy jego boku byłem ministrantem i lektorem. Później byli to zakonnicy, paulini z pobliskiego klasztoru w Wieruszowie, którzy byli moimi katechetami. Często wyjeżdżałem na rekolekcje na Jasną Górę. Maryja odegrała znaczącą  rolę w tym, że dziś mogę być kapłanem.

4. Św. ojciec Pio, człowiek modlitwy i cierpienia, ale też wielki spowiednik przyprowadzający ludzi do Boga i stosujący przy tym różne ciekawe metody, często niekonwencjonalne, ale skuteczne.

5. Kondycja Kościoła jest bardzo dobra, Bóg nikogo do niczego nie zmusza, tylko proponuje: „jeśli chcesz”. W Kościele zaczynają być ci, którzy rzeczywiście tego bardzo chcą i wiedzą po co tam są, tak jak pierwsza wspólnota chrześcijańska. Lecz wezwanie Chrystusa jest skierowane do wszystkich, a my kapłani jesteśmy Jego wysłannikami i staramy się spełniać jak najdokładniej wolę Chrystusa. Chce On, aby wszyscy bez wyjątku byli w Jego owczarni i aby nikt się nie zagubił, dlatego trzeba starać się wszystkim ukazywać prawdziwe oblicze Kościoła, oblubienicy Jezusa. On ją poślubił i nigdy nie zostawi samej. Kościół to dzieło Boże, a nie ludzkie, więc nigdy nie zginie.

6. Film, dobra książka, podróże i języki obce.

 

Ks. Łukasz Smug

Urodzony 8 lipca 1984,
parafia pw. św. Stanisława BM w Ostrowie Wlkp.

1. Pracę magisterską napisałem na seminarium naukowym z teologii dogmatycznej. Jej tytuł brzmi:  „Zbawcza służba Maryi według katechez maryjnych Jana Pawła II”.

2. Hasło na obrazek prymicyjny zaczerpnąłem z Księgi Proroka Jeremiasza: „Ukochałem Cię miłością odwieczną, dlatego też zachowałem dla Ciebie łaskawość”  (Jr 31, 3). Poczucie Bożej miłości towarzyszy mi przez całe życie. Ale dopiero po przeczytaniu wspomnianego fragmentu przekonałem się, że Boża miłość jest skierowana do mnie osobiście. Poczucie Bożej miłości nadaje sens mojemu życiu i sprawia, że potrafię kochać drugiego człowieka. O tej miłości przekonuję się każdego dnia, szczególnie w trudnych doświadczeniach.

3. W swoim życiu spotkałem wielu świętych kapłanów, którzy swoją postawą wskazywali na Boga. Jezus Chrystus postawił na mojej drodze kapłanów, którzy świadectwem swojego życia pomogli mi odkryć drogę powołania. Szczególnie pragnę wspomnieć kapłanów pracujących w mojej rodzinnej parafii.

4. Moją ulubioną świętą jest Maryja. Wiele razy w życiu doświadczałem Jej matczynej opieki. Nabożeństwo do Najświętszej Maryi Panny zajmuje szczególne miejsce w mojej codziennej modlitwie. Maryja w swoim życiu przyjęła Jezusa i niosła Go innym ludziom. Maryja jest dla mnie z jednej strony Matką, a z drugiej wzorem do naśladowania.

5. Obecnie sytuacja Kościoła jest zróżnicowana. Z jednej strony obserwujemy wzmożone ataki na Kościół, a z drugiej strony spotykam wielu ludzi aktywnie zaangażowanych w życie Kościoła. Niestety coraz częściej można spotkać się z obojętnością ludzi wobec Kościoła. On potrzebuje prawdziwych świadków Bożej miłości, którzy rozpalą obojętne serca wiernych. Na początku drogi kapłańskiej mam świadomość wielu trudności. Wiem również, że Jezus posługuje się słabymi ludźmi, aby przez nich umacniać swój Kościół.

6. W wolnym czasie czytam książki, lubię jeździć na rowerze. Moją pasją jest chodzenie po górach. Kocham przygody i pokonywanie swoich słabości. Interesuję się także piłką nożną.

 

Ks. Przemysław Krupa

Urodzony 10 września 1982,
parafia pw. Najświętszego Zbawiciela w Pleszewie

1. Temat pracy magisterskiej: „Życie duchowe błogosławionego Edmunda Bojanowskiego w świetle jego pism”. Teologia duchowości.

2. Hasło na prymicyjnym obrazku: „Powierz Panu swoją drogę i zaufaj Mu: On sam będzie działał…” (Ps 37, 5). Wybrałem taki fragment Pisma Świętego, bo wiem, że jak całkowicie oddam Mu siebie i zaufam Bogu, to On będzie działał w moim życiu, a także przeze mnie w życiu drugiego człowieka. Szczególnie w tych trudnych chwilach, których w życiu nie brakuje… Ten fragment Psalmu towarzyszy mi już od kilku lat, kiedy było ciężko pomagał mi jeszcze bardziej powierzyć się miłosiernemu Bogu Ojcu.

3. Między innymi do wyboru drogi powołania kapłańskiego przyczyniło się świadectwo ludzi świeckich, których Pan Bóg postawił na mojej drodze, jak również księży, których spotkałem na szlaku pieszej pielgrzymki do Częstochowy, sióstr zakonnych Służebniczek Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, które mnie wsparły, mogłem też z nimi pracować w kuchni dla ubogich. Powołanie odczytywałem w perspektywie moich trudnych doświadczeń w przeszłości, które Bóg dopuścił, ale nie zostawił mnie z tym wszystkim, cały czas był ze mną i działał.

4. Mam kilku, których darzę szczególną sympatią: św. siostra Faustyna, jest dla mnie wzorem całkowitego zaufania Jezusowi i posłuszeństwa w pełnieniu Jego woli; św. Józef wzór pokory, wierności Bogu, szczególnie w trudnych sprawach; ojciec Pio wytrwałości w modlitwie.

5. Kościół jest silny mocą samego Jezusa Chrystusa, jest w stanie przetrwać wszystko. Jednak pojawiają się w Nim rozdarcia, które powoduje grzech, dlatego potrzebna jest modlitwa o jedność. Trzeba prosić, by jeszcze bardziej zjednoczyć się przy Chrystusie w Jego miłości. Trzeba Boga nieustannie przepraszać za grzechy Kościoła, za brak jedności i miłości.

6. Teatr i muzyka.

 

Ks. Stanisław Trzeciak

Urodzony 29 kwietnia 1977,
parafia pw. MB Częstochowskiej w Latowicach

1. Temat pracy magisterskiej: „Zagrożenia rozwojowe i trudności wychowawcze jako istotne zagadnienie nauczania religii w szkole średniej w świetle literatury przedmiotu i wybranych podręczników”. Seminarium naukowe z katechetyki.

2. Hasło na obrazku prymicyjnym: „Dla mnie żyć to krzyż, a umrzeć to zmartwychwstać i żyć jak On żyje”. Chrystus jest dla nas wzorem do naśladowania, chcę iść za Nim przez całe życie.

3. W moim przypadku wszystko zaczęło się na pieszej pielgrzymce na Jasną Górę, w sierpniu 2003 roku. Jeden z kolegów, wtedy kleryk po pierwszym roku, dzisiaj od dwóch lat ksiądz Marcin Pieprzka, zaproponował mi: „Czy chciałbym razem z nim mówić Różaniec?” i bardzo dobrze pamiętam ten moment – gdy przygotowywaliśmy się do tego Różańca, wtedy narodziła się we mnie myśl: „A może i ja chciałbym zostać księdzem?”

4. Błogosławiona Matka Teresa z Kalkuty. Swym życiem nieugięcie ukazywała rady ewangeliczne Jezusa Chrystusa. W doskonały sposób umiała dostrzec potrzeby innych i pochylała się nad nimi, jej dewizą życiową było: „Największą chorobą dzisiejszych czasów nie jest rak czy też trąd, lecz obojętność i brak zainteresowania drugim człowiekiem”. Do kapłanów również skierowała piękne słowa: „Pamiętaj, abyś każdą Mszę Świętą odprawiał tak jakby to była twoja pierwsza i ostatnia Msza Święta”.

5. Kościół szczególnie w dzisiejszych czasach potrzebuje dobrych i świętych kapłanów, którzy swym życiem i postępowaniem będą zbliżać ludzi do Pana Boga i drugiego człowieka.

6. Lubię słuchać dobrej i wartościowej muzyki, która w sobie niesie nadzieję na lepsze jutro. Interesuję się psychologią, pedagogiką i katechetyką – ciągle poszukuję nowych metod, aby udoskonalić katechezę. Moją pasją jest również jazda na rowerze, która pozwala mi się zrelaksować.

 

Ks. Dawid Wulbach

Urodzony 1 września 1984,
parafia pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Gorzycach Wielkich

1. Temat mojej pracy magisterskiej to „Posłannictwo aniołów w rządach Bożych w świetle literatury polskojęzycznej po Soborze Watykańskim II”. Kierunek studiów to teologia dogmatyczna. 

2. Hasło z mojego obrazka prymicyjnego zostało zaczerpnięte z Psalmu 23,1 „Pan jest moim pasterzem nie brak mi niczego”. Wybierając to hasło na drogę kapłańskiego posługiwania wiem, że Bóg zawsze powinien być na pierwszym miejscu. Gdy On był gdzieś dalej, wtedy moje życie było ciemne, smutne i ponure. W momencie, gdy Go zaprosiłem do swojego życia On mnie poprowadził i dał mi wszystko, co jest potrzebne do życia i nigdy mi niczego nie brakowało. On zawsze był przy mnie.

3. Bóg niewątpliwie powołuje i wybiera swoich pracowników do winnicy pańskiej. Jednak w tym powołaniu posługuje się ludźmi. Zasadniczą rolę w moim powołaniu odegrali księża wikariusze i proboszcz. Pierwszym wikariuszem, który poprzez swój przykład życia, gościnę, serdeczność, wskazał mi Chrystusa był ks. Marek Czekaj. Następnymi wikariuszami, których Bóg postawił na mojej drodze życiowej byli ks. Grzegorz Stachurski i ks. Przemysław Nowakowski. Nie mogę w tym miejscu zapomnieć o księdzu proboszczu Andrzeju Pateckim, który jak dobry ojciec prowadził mnie w powołaniu. Pragnę jeszcze podziękować ks. Eugeniuszowi Lijewskiemu za wszelkie dobro, jakiego doświadczam od niego. Wszystkim księżom i siostrom zakonnym za dar ich świadectwa dziękuję i błogosławię.

4. Moim ulubionym świętym jest błogosławiony Józef Kut, który poprzez przykład swojego obozowego życia dodaje mi sił do kroczenia za Chrystusem. Z tym błogosławionym jestem związany także dzięki korzeniom rodzinnym.

5. Sytuację obecnego Kościoła jest dość zróżnicowana. Wśród narastającej krytyki wobec papieża Benedykta XVI należy stwierdzić, że Kościół dalej przekazuje prawdę słowa Bożego. Pojawiające się trudności uczą, że zawsze należy iść za tym, co prawdziwe i szlachetne, a wszelkie zło należy od razu piętnować.

6. Do moich codziennych pasji zaliczyłbym jazdę na rowerze, ćwiczenia sportowe, turystykę górską, wycieczki turystyczne, również oglądanie dobrych filmów i czytanie książek.

 

Ks. Damian Weiss

Urodzony 17 grudnia 1985,
parafia pw. Miłosierdzia Bożego w Ostrowie Wlkp.

1. Temat pracy magisterskiej: „Doświadczenie zjednoczenia z Jezusem w Eucharystii w pismach świętej siostry Faustyny Kowalskiej”. Kierunek studiów - duchowość.

2. Hasło na obrazku prymicyjnym: „Panie przeistocz mnie zupełnie w Siebie…” (św. Faustyna Kowalska). Wybrałem to hasło, ponieważ pierwszym powołaniem człowieka jest dążyć do świętości. A dążyć do świętości można pod warunkiem, że Chrystus będzie na pierwszym miejscu. Dlatego tak jak św. siostra Faustyna pragnę prosić Pan Jezusa, abym mógł dążyć do jak największego zjednoczenia z Nim, a przez to upodabniać się do Niego.

3. Myśl o kapłaństwie towarzyszyła mi od najmłodszych lat, gdy po I Komunii Świętej wstąpiłem do grona ministrantów. Od tamtego czasu przez parę kolejnych lat miałem okazję przyglądać się wielu kapłanom pracujących w mojej parafii. Najbardziej podziwiałem proboszcza ks. kan. Andrzej Szudrę, który swoją dobrocią przyciągał ministrantów i miał duży wpływ na to, że zacząłem myśleć o kapłaństwie. Gdy chodziłem do szkoły średniej Pan Bóg postawił na mojej drodze kolejnego kapłana, który swoim świadectwem życia przekonał mnie do wyboru drogi kapłaństwa, a był nim ks. Krystian Kowalski. Pan Bóg przy pomocy tych kapłanów sprawił, że wiedziałem jaką drogą będę chciał iść przez swoje życie.

4. Moją ulubioną świętą jest siostra Faustyna Kowalska. Z tą świętą spotykałem się na co dzień i była mi bardzo bliska, ponieważ pochodzę z parafii Miłosierdzia Bożego. Jest ona dla mnie świadkiem w tym, że człowiek pomimo swoich słabości może żyć w ścisłej zażyłości z Chrystusem nie poddając się przy swoim pierwszym upadku.

5. Kościół jest atakowany ze wszystkich stron, ale to, co go łączy to wiara w Jezusa Chrystusa. Pomimo niektórych błędów popełnionych przez ludzi Kościoła o jego sile stanowi większość katolików, którzy pragną świadczyć swoim życiem i postępowaniem, kto jest dla nich najważniejszy i nie wstydzą się tego.

6. Dobra muzyka, film i sport; kibicuję drużynie żużlowej Ostrovia

 

Ks. Mateusz Szmajdziński

Urodzony 3 marca 1984,
parafia pw. Zwiastowania Pańskiego w Dębe

1. Temat mojej pracy magisterskiej brzmi: „Paschalny wymiar wielkopiątkowej Liturgii Męki Pańskiej. Analiza teologiczno – liturgiczna znaków i tekstów liturgicznych w Mszale Pawła VI”. Kierunek studiów - liturgika.

2. Hasło na obrazku prymicyjnym: „Wszystko mogę w tym, który mnie umacnia”. To zdanie z Listu św. Pawła Apostoła do Filipian towarzyszyło mi przez cały okres formacji seminaryjnej. Słowa te napełniają mnie radością i nadzieją. Nie ma takiej sytuacji, w której nie mógłbym sobie poradzić. Te słowa były w moim sercu zwłaszcza w trudnych chwilach, jak na przykład egzaminy.

3. Po raz pierwszy o kapłaństwie na poważnie zacząłem myśleć podczas spotkań młodzieży na polach lednickich. Pan Bóg na mojej drodze do kapłaństwa postawił siostrę Barbarę, która była moją katechetką. Przez swoją postawę i miłość do Boga pokazała mi, czym jest powołanie. Poświęciła mi również wiele godzin na rozmowy o powołaniu i o wyborach, jakich dokonuje młody człowiek.

4. Moją ulubioną świętą jest św. siostra Faustyna Kowalska. Od młodości miałem duże nabożeństwo do miłosierdzia Bożego. Święta zaintrygowała mnie swoją postawą pełną otwartości i bezgranicznej ufności wobec Boga i przełożonych. Ponad swoje wygody stawiała posłuszeństwo Jezusowi, czasem wystawiając się na pośmiewisko. Natomiast w seminarium moim patronem od pierwszego roku stał się św. Józef. Patrząc na jego postawę uczyłem się od niego pokory i cichości serca.

5. Na swojej drodze spotkałem i spotykam wielu ludzi otwartych na życie Kościoła jako wspólnoty. Ludzi, którzy nie tylko są życzliwi kapłanom, ale przede wszystkim interesują się życiem całej wspólnoty Kościoła. W swoim życiu szukają oni głębokiej relacji i spotkania z Chrystusem zmartwychwstałym. Z drugiej strony doświadcza się wielu ataków na Kościół, które często są bezpodstawne i wynikają z braku zrozumienia, czym jest Kościół.

6. Interesuję się historią - okresem II wojny światowej. Pośród innych moich zainteresowań jest również sport, w sposób szczególny kulturystyka i piłka siatkowa.

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!