TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 24 Sierpnia 2019, 15:50
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Organy w Lutogniewie i Starymgrodzie

Organy w Lutogniewie i Starymgrodzie

Historia instrumentu w Lutogniewie
Organy (prawdopodobnie pozytyw) w kościele lutogniewskim istniały na pewno na początku XIX wieku, a być może i wcześniej. Świątynia, w której znajdował się ten instrument została rozebrana w 1823 roku, wtedy też rozpoczęto budowę nowego murowanego kościoła. Organy zostały wówczas przeniesione do nowej budowli sakralnej. W roku 1842 wydatkowano na ich remont dwa talary.
W 1859 roku ówczesny pleban lutogniewski ks. Pawłowski zwrócił się do Konsystorza Generalnego z wnioskiem o wybudowanie nowych organów: „Kościół tutejszy posiada organ tak mocno zapotrzebowany, iż niepodobna już nadal go używać. Z powodu tego Kollegium Kościelne uczyniło stosowny wniosek do Xięcia Thurn und Thaxis, jako patrona tutejszego i uzyskało w drodze łaski 500 talarów”. Pierwotnie do prac przy nowych organach został zaangażowany organmistrz Buckow z Hirschberga (Jelenia Góra), parafialny dozór kościelny dokonał wyboru projektu oznaczonego literą A, za cenę 750 talarów. Niestety nic więcej nie wiemy o tym instrumencie, ostatecznie ten projekt nie został zrealizowany. Organy zostały jednak wybudowane w końcu maja 1863 roku przez zupełnie inną firmę, mianowicie zakład Gebrüder Walther z Góry Śląskiej. Tak opisuje w 1865 roku stan kościoła parafialnego wspomniany już ks. Pawłowski: „Organy – zupełnie nowe, piękne, wystawione w roku 1863 przez organmistrzów braci Walther z Guhrau w Śląsku za 860 talarów, za wstawieniem się W-go Czekońskiego, Plenipotenta i Dyrektora Książęcej Komnaty w Krotoszynie, gorliwego o upiększenie przybytków pańskich – ofiarował J.W. Patron na ten cel 500 talarów, resztę złożyli parafianie. Dawniejszy już zupełnie zrujnowany pozytywek sprzedał W.P. Czekoński przez licytacyję za 12 talarów, które złożono do kasy kościelnej”.
Wykaz instrumentów firmy Gebrüder Walther z Góry Śląskiej z roku 1914 podaje, że organy w Lutogniewie zostały wybudowane w roku 1862 i miały 11 głosów oraz jeden manuał z pedałem. W świetle przebadanych materiałów należałoby tę datę przesunąć rok do przodu. W roku 1887 odbyło się przekazanie urzędu organisty przez Jana Wolińskiego kolejnemu następcy, Józefowi Piewkowskiemu. Protokół stwierdza, że „organy w roku 1863 wybudowane znajdują się obecnie w stanie nieco zrujnowanym i naprawy potrzebującym, co do miechów i pedałów i potrzebują strojenia”. Zestawienie wydatków (pozycja organy) za lata 1885/1886 odnotowuje sumę 100 talarów dla organmistrza Reich z Bolkenhain (Bolków). Organy zostały wówczas gruntownie wyczyszczone i nastrojone. Przełom wieków XIX i XX przynosi nam informację o wydatkach na utrzymanie organisty. Kolejna wzmianka o organach pochodzi dopiero z roku 1926, gdzie w rachunku rocznym za rok 1924/1925 zostaje odnotowany wydatek na reperację, czyszczenie i strojenie organów kościelnych.
Obecnie w kościele znajduje się instrument 18-głosowy o dwóch manuałach i klawiaturze pedałowej. Na podstawie cech konstrukcyjnych można przypuszczać, że wciąż jest to w przeważającej części instrument braci Waltherów. Rok rozbudowy jest nieznany. Możliwe również, że instrument nie został dokończony. Na dwóch nieczynnych manubriach zachowane są tabliczki porcelanowe bez nazw głosów. Stan zachowania instrumentu jest dostateczny. Organy wymagają jednak remontu generalnego, wskazana jest też rekonstrukcja brakujących głosów.


Historia instrumentu w Starymgrodzie
Według informacji, jaką podaje ks. Alojzy Piszczek w pracy „Parafia w Starym Grodzie w latach 1572-1744”, sprawowanie urzędu organisty w tej świątyni da się udokumentować od roku 1632. Ta informacja pozwala wysnuć przypuszczenia odnośnie istnienia jakiegoś instrumentu w tym kościele – najprawdopodobniej pozytywu. Akta wizytacyjne parafii Starygród z 27 stycznia 1674 roku wspominają o chórze dla śpiewaków, który znajdował się przy tylnej ścianie kościoła. Ten sam dokument wymienia też w spisie inwentarza kościelnego „Antyfonarz pisany, stary”.
Aż do roku 1730 w źródłach brakuje dalszych informacji odnośnie organów. Dopiero w dokumencie pochodzącym z tego roku jest nim „Spis pośmiertny inwentarza ks. Mierzchlińskiego”; pojawiają się nowe informacje. Dowiadujemy się wówczas, że kasztelan starogrodzki Marcin Umiński postanowił zakupić pozytyw. Czy instrument ten był już w świątyni przed śmiercią ks. Mierzchlińskiego, czy też był w fazie zamówienia lub budowy, pozostaje sprawą niewyjaśnioną. Kolejny proboszcz starogrodzki (ks. Gielski), który zarządzał parafią w latach 1730-1736, wspomina: „(…) pozytew za mnie wykupiony za moim staraniem y wykupieniem”. Z dostępnych materiałów i ich analizy dochodzimy do wniosku, że po śmierci ks. Mierzchalskiego, ks. Gielski odkupił bądź współdzielił zakup pozytywu z kasztelanem Umińskim. Wiadomo również, że ten duchowny zakupił ławkę organową, a organistą był wówczas Szymon Tarnoski.
Kolejna wizytacja z roku 1742 potwierdza wiadomość o istnieniu pozytywu. Dodatkowo przynosi informację o przekazaniu roli „za Orlą” na utrzymanie dla organisty. Właściciel Staregogrodu, Kazimierz Sokolnicki, przy tej okazji zastrzegł i zarazem zobowiązał ówczesnego jak i przyszłych organistów, do coniedzielnego śpiewania Godzinek o NMP lub Różańca w intencji ofiarodawcy.
Wiadomo, że w roku 1746 organistą był niejaki Antoni Janecki, natomiast sprawa gruntów organistowskich wspomniana jest np. w dokumencie z 1812 roku. W 1817 roku chór muzyczny uzyskuje formę jaskółczego gniazda, a w roku 1852 zostaje przebudowany. Według badań
ks. Piszczka wspomniany pozytyw istniał właśnie do tejże przebudowy. Kolejną datą w historii starogrodzkich organów jest rok 1908, w którym zostaje wybudowany (przez organmistrza Józefa Stanisławskiego z Poznania, jako opus 15) nowy instrument istniejący do dziś. Stan zachowania instrumentu jest dobry. Organy są sprawne technicznie i dźwiękowo, jedynie można stwierdzić drobne nieszczelności powietrza w kontuarze.


ks. Jacek Paczkowski

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!