TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 17 Maja 2021, 19:03
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Orędowniczka na nasze czasy

Orędowniczka na nasze czasy

W piątek, 9 kwietnia odbyła się ekshumacja i kanoniczne rozpoznanie szczątków służebnicy Bożej siostry M. Włodzimiry Wojtczak, która pochowana była na cmentarzu w Ostrowie Wielkopolskim. Sarkofag ze szczątkami Służebnicy Bożej obecnie znajduje się w kaplicy Domu Prowincjalnego Sióstr Elżbietanek w Poznaniu.

Siostra M. Włodzimira Czesława Wojtczak urodziła się we Franklinowie. Później rodzina przeprowadziła się do Ostrowa Wielkopolskiego. To tu Czesia dorastała, chodziła do szkoły, miała przyjaciół. Tu wzrastało jej powołanie zakonne. Chciała wstąpić do Karmelu, ale rodzice nie chcieli się na to zgodzić, dlatego wybrała elżbietanki.
Postulat rozpoczęła w 1930 roku w Poznaniu. Tutaj zdobyła wykształcenie jako wychowawczyni dzieci w wieku przedszkolnym. W 1933 roku rozpoczęła nowicjat, a rok później złożyła pierwsze śluby zakonne. Siostra M. Włodzimira rozpoczęła pracę wśród poznańskich dzieci, najpierw na terenie parafii św. Jana Jerozolimskiego za Bramą Warszawską, a później w ochronce przy parafii pw. Bożego Ciała, gdzie została kierowniczką. Zawsze z wielką troską zabiegała, by dzieciom niczego nie brakowało. Dbała szczególnie, by przebywały one jak najwięcej na świeżym powietrzu. Tata podarował jej nawet czterokołowy wózek, w którym mogła wozić słabsze dzieci na boisko, z którego korzystała dzięki życzliwości Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół”.
Nadszedł rok 1939 dla siostry M. Włodzimiry wyjątkowy, ponieważ miała złożyć śluby wieczyste. Ta wyjątkowa dla niech chwila miała miejsce 28 sierpnia. Trzy dni później wszystko się zmieniło. Siostry wywożono do obozów, likwidowano placówki, siostry w Poznaniu były internowane. Wiele z sióstr mieszkało w prywatnych mieszkaniach ukrywając się lub zostało na ten trudny czas odesłanych do domów rodzinnych. Taki los spotkał także siostrę M. Włodzimirę. Wyjechała do Ostrowa we wrześniu 1941 roku. Mieszkając u rodziców dowiedziała się, że jest chora na gruźlicę. Choroba postępowała szybko. Została umieszczona w Przytułku dla Starców. Z powodu zakaźnej choroby krewni nie mogli jej odwiedzać, siostry z ul. Gimnazjalnej przychodziły czasami i w ukryciu przynosiły jej Komunię Świętą. Jej mama codziennie przychodziła pod okno przytułku, aby choć przez chwilę ją zobaczyć. Zmarła w dniu swoich 34. urodzin 20 lutego 1943 roku. Została pochowana na cmentarzu przy ul. Limanowskiego w Ostrowie Wielkopolskim w kwaterze sióstr elżbietanek.
W kwietniu tego roku miała miejsce ekshumacja i rozpoznanie doczesnych szczątków służebnicy Bożej siostry M. Włodzimiry, której proces beatyfikacyjny trwa od 2017 roku. Podczas ekshumacji okazało się, że siostra M. Włodzimira nosiła włosiennicę, o czym wcześniej nie wiedzieliśmy. Wydobyto także różaniec, który nosiła przy swoim habicie, buty, kawałki habitu oraz małą karteczkę zwiniętą w rulon. Karteczka dziś już jest nieczytelna i uszkodzona, ale możemy się domyślać, co było na niej zapisane. Siostra M. Włodzimira swoje pierwsze śluby zakonne złożyła 28 lipca 1934 roku. W tym dniu zapisała takie zdanie: „Daj, Jezu, abym mogła umrzeć jak Ty – zapomniana i wzgardzona”. Karteczkę z tym zdaniem zawsze nosiła przy sobie.
Sarkofag ze szczątkami Służebnicy Bożej obecnie znajduje się w kaplicy Domu Prowincjalnego Sióstr Elżbietanek w Poznaniu, skąd zostanie przeniesiony do kościoła pw. Bożego Ciała w Poznaniu.
Siostra M. Włodzimira zapisała w swoim pamiętniku „Powtarzajcie codziennie wierzę w świętych obcowanie”. Dziś my z wiarą spoglądamy na jej postać wierząc, że wśród grona szczęśliwych w niebie nadal modli się za swoje ukochane zgromadzenie, rodzinę i za ludzi, którzy proszą o jej modlitwę.


S. M. Anna Jakubowska CSSE

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!