TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 16 Lipca 2020, 05:35
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Ofiary terroru komunistycznego czekają na ekshumację

Ofiary terroru komunistycznego

czekają na ekshumację

O polskich bohaterach zamordowanych po II wojnie światowej i pochowanych w dołach śmierci na powązkowskiej Łączce w rozmowie z Krzysztofem Szwagrzykiem profesorem Dolnośląskiej Szkoły Wyższej, naczelnikiem Biura Edukacji Publicznej IPN we Wrocławiu, a także pełnomocnikiem Prezesa IPN ds. poszukiwań miejsc pochówku ofiar terroru komunistycznego.

Panie Profesorze, kiedy rozpoczęto poszukiwania ciał polskich bohaterów pomordowanych po II wojnie światowej i pochowanych w dołach śmierci na powązkowskiej Łączce w Warszawie?

Poszukiwania na powązkowskiej „Łączce” w Warszawie rozpoczęliśmy w 2012 roku. Wówczas przeprowadziliśmy pierwszy etap prac, rok później drugi. Już dwa lata czekamy na możliwość przeprowadzenia trzeciego, ostatniego etapu, podczas którego mamy nadzieję odnaleźć szczątki ponad dziewięćdziesięciu niewydobytych dotąd ofiar komunizmu.

Ile osób udało się odnaleźć i zidentyfikować?

Wydobyliśmy szczątki 198 osób, zidentyfikowaliśmy czterdzieści. Są to osoby zamordowane w latach 1948-1956 w więzieniu przy ul. Rakowieckiej w Warszawie.

Od prawie dwóch lat czekamy na trzeci etap prac ekshumacyjnych. Jak Pan sądzi, kiedy on się rozpocznie?

Ekipa jest gotowa rozpocząć działania choćby jutro i zapewniam, że nie ma dla nas ważniejszego zadania, niż dokończenie ekshumacji na powązkowskiej „Łączce”. Nie wydaje mi się jednak możliwe wykonanie poszukiwań jeszcze w tym roku. Wierzę natomiast głęboko w to, że przyszły rok przyniesie nam możliwość zakończenia prac poszukiwawczych na tym najważniejszym - jeżeli mówimy o miejscach pogrzebania ofiar komunizmu - w naszym kraju miejscu zbrodni.

Jakie znane nazwiska czekają jeszcze na odnalezienie?

Są to w kolejności alfabetycznej następujące osoby: pułkownik Łukasz Ciepliński, generał August Emil Fieldorf, major Adam Lazarowicz, rotmistrz Witold Pilecki.

A czy pochówek szczątków tych już wydobytych, a szczególnie mam na myśli szczątki, które zostały już zidentyfikowane, odbędzie się we wrześniu bieżącego roku?

Wiem, że trudno w to uwierzyć, ale nie mam na ten temat żadnej wiedzy. Odpowiedź na to pytanie znają jedynie kierownictwa Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa oraz Instytutu Pamięci Narodowej.

Gdzie jeszcze - oprócz Łączki - można będzie w najbliższych miesiącach spotkać ekipę ekshumacyjną, którą Pan Profesor kieruje?

W lipcu rozpoczniemy poszukiwania na trzecim pod względem znaczenia miejscu pochówku ofiar komunizmu w Warszawie. Po powązkowskiej „Łączce” i Służewie będzie to Cmentarz Bródnowski. Także w lipcu będziemy pracować w Gdańsku i Sztumie. A do końca roku jeszcze w Płońsku, Rzeszowie, Lublinie, Krakowie, Tarnowie, Łodzi i Sieradzu.

Był Pan Profesor w ostatnim czasie w Gruzji, która również boryka się z problemem poszukiwania swoich bohaterów pochowanych w nieznanych miejscach. O jakiej skali mordów tam możemy mówić? W jakich latach?

Ze względu na podobną historię zniewolenia i terroru sowieckiego Gruzini są bardzo zainteresowani naszymi doświadczeniami w poszukiwaniu mogił swoich bohaterów. Poszukują głównie kilkunastu tysięcy ofiar z lat terroru lat 20. i 30. XX wieku. Nawiązanie kontaktów ze stroną gruzińską nastąpiło przypadkowo latem 2013 roku, gdy przebywająca w Polsce delegacja Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Gruzji odwiedziła nas podczas prac na powązkowskiej „Łączce”. Byli pod wrażeniem tego, co zobaczyli i uznali, że nasze doświadczenia są dla nich niezbędne. W maju br. pracowaliśmy w trzech miejscach w Gruzji, pokazywaliśmy metody pracy i wskazywaliśmy kierunki niezbędnych działań. Wierzę, że podobnie jak w Polsce, Gruzini odnajdą swoich bohaterów, a my będziemy mogli im pomóc.

Dziękuję za rozmowę!

Z profesorem Krzysztofem Szwagrzykiem rozmawia Kajetan Rajski

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!