TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 07 Sierpnia 2020, 06:29
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Odwiedź chorego lub więźnia - słowo Papieża

Odwiedź chorego lub więźnia

Umieszczając odwiedzanie więźniów wśród uczynków miłosierdzia, Jezus chciał nas zachęcić, byśmy się nie stawali sędziami kogokolwiek. Oczywiście, jeśli ktoś jest w więzieniu, to dlatego, że nie respektował prawa i współżycia obywatelskiego. Ale niezależnie od tego, wciąż jest kochany przez Boga.

Życie Jezusa było nieustannym spotkaniem z ludźmi. Wśród nich szczególne miejsce zajmowali chorzy. Jezus stał się bliskim każdego z nich i uzdrowił ich swoją obecnością oraz mocą swojej uzdrawiającej siły. Dlatego nie może zabraknąć wśród uczynków miłosierdzia nawiedzenia i pomocy osobom chorym. Możemy do tego uczynku dołączyć bliskość wobec osób pozbawionych wolności. Zarówno chorzy, jak i więźniowie żyją w warunkach, które ograniczają ich wolność. I właśnie wtedy, gdy nam jej brakuje, zdajemy sobie sprawę, jak bardzo jest cenna! Jezus dał nam możliwość bycia wolnymi niezależnie od ograniczeń choroby i nałożonych restrykcji. Daje On nam wolność, która pochodzi ze spotkania z Nim i z nowego sensu, jakie to spotkanie wnosi do naszej kondycji osobistej.
Poprzez te uczynki miłosierdzia Pan zachęca nas do aktu wspaniałego humanizmu: dzielenia się z innymi. Zapamiętajmy to słowo: dzielenie się z innymi. Osoba chora często czuje się samotna. Nie da się ukryć, że zwłaszcza w naszych czasach, właśnie będąc chorym najgłębiej doświadczamy samotności, która przeżywana jest przez znaczną część życia. Wizyta może sprawić, że osoba chora poczuje się mniej samotna, a nieco towarzyszenia to wspaniałe lekarstwo!
Tak samo myślę o osobach zamkniętych w więzieniu. Jezus nie zapomniał także i o nich. Kto może wejść w głębię ich sumień, aby zrozumieć, czego doświadczają? Kto może zrozumieć ich cierpienie i wyrzuty sumienia? Zbyt łatwo umyć sobie ręce mówiąc, że popełnili błąd. Chrześcijanin jest raczej powołany, aby się o nich zatroszczyć, żeby człowiek, który popełnił błąd zrozumiał popełnione zło i się zastanowił. Brak wolności jest dla człowieka bez wątpienia jednym z największych niedostatków. Jeśli do tego dochodzi degradacja z powodu często nieludzkich warunków, w których żyją te osoby, to wówczas mamy naprawdę do czynienia z sytuacją, w której chrześcijanin czuje się wezwany do uczynienia wszystkiego, żeby przywrócić im godność.
Odwiedzanie ludzi w więzieniu jest uczynkiem miłosierdzia, który zwłaszcza dzisiaj ma szczególną wartość z powodu różnych form justycjalizmu, którym jesteśmy poddani. Niech więc nikt nikogo nie wytyka palcem. Natomiast wszyscy stańmy się raczej narzędziami miłosierdzia, z postawami dzielenia się i szacunku.
I nie zapominajmy, że również Jezus i apostołowie byli więzieni. W opisach męki Pańskiej poznajemy cierpienia, którym poddany był Pan Jezus: pojmany, wleczony jak przestępca, wyśmiewany, biczowany, cierniem ukoronowany. On jedyny niewinny! A także św. Piotr i Paweł byli w więzieniu (por. Dz 12, 5; Flp 1, 12-17). Wzruszający jest fragment Dziejów Apostolskich, w którym mowa o uwięzieniu Pawła: czuł się samotny i chciał, aby kogoś z przyjaciół go odwiedził (por. 2 Tm 4, 9-15). Czuł się osamotniony, bo większość uczniów go opuściła. Wspaniały Paweł.
Jak więc widać, te uczynki miłosierdzia są stare, ale zawsze aktualne. Jezus zostawił nam przykład odwiedzając teściową Piotra - starożytne dzieło miłosierdzia, którego dopełnił także Pan Jezus. Nie popadajmy w obojętność, ale stańmy się narzędziami Bożego miłosierdzia, wszyscy możemy się stać narzędziami Bożego miłosierdzia i to da nam więcej radości niż innym ludziom, bo miłosierdzie wyraża się poprzez gest, słowo, wizytę i stąd miłosierdzie jest aktem, służącym przywróceniu radości i godności tym, którzy je utracili.

Fragmenty katechezy wygłoszonej 9 listopada

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!