TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 21 Września 2019, 20:03
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Odnalezione relikwie Męczennika

Odnalezione relikwie Męczennika

Niedawno w jednej z piwnic domu w Ostrowie Wielkopolskim odnaleziono relikwiarz. Wszystko wskazuje na to, 
że są w nim relikwie św. Andrzeja Boboli przekazane przed II wojną światową.

Relikwiarz został poważnie uszkodzony. Ktoś próbował odłamać kawałek metalu, ale na szczęście nie naruszył samej relikwii. Jak wygląda? Wydaje mi się, że kiedyś był w kształcie krzyża. Z jednej strony zachowała się pasyjka, a z drugiej niewielkie okienko, pod którym umieszczono fragment kości św. Andrzeja Boboli.

Wśród starych słoików

- Ktoś poodłamywał części relikwiarza myśląc, że jest to metal szlachetny. Na szczęście nie uszkodził centralnej części z kością. Od spodu została natomiast mosiężna pasyjka. Może ktoś zorientował się po czasie i obawiając się konsekwencji ukrył całość na piwnicznej półce, głęboko za słoikami. Relikwiarz został znaleziony podczas porządkowania starej piwnicy w budynku przy ulicy Wrocławskiej. Byłem u jednego zbieracza i on miał różne rzeczy. W pewnym momencie dał mi do ręki przedmiot. Po jakimś czasie zauważyłem, że są to relikwie – mówi kolekcjoner i regionalista Jerzy Sówka, Wraz z relikwiarzem odnaleziony został ryngraf 60 Pułku Piechoty, który przed II wojną światową stacjonował w Ostrowie. Po oczyszczeniu relikwiarza pan Jerzy zorientował się, że to być może relikwie św. Andrzeja Boboli, dlatego kontaktował się z byłym długoletnim przełożonym kaliskiej wspólnoty jezuitów ojcem Aleksandrem Jacyniakiem. -  Stwierdził, że na 99 procent są to właśnie zaginione relikwie św. Andrzeja Boboli – opowiada dalej pan Sówka. Jak relikwie trafiły do piwnicy domu przy ul Wrocławskiej niestety nie wiadomo. Wiadomo natomiast  jak relikwie dotarły do Ostrowa.

Męczennik zabity za wiarę

Cząstka kości św. Andrzeja Boboli trafiła do Ostrowa w 1938 roku w czasie przejazdu trumny – relikwiarza patrona Polski, który został wtedy sprowadzony do kraju. Kim był ten Święty? Żył na przełomie XVI i XVII wieku, w Wilnie wstąpił do jezuitów. Nazwano go apostołem Pińszczyzny i Polesia. W czasie wojen kozackich zanim go zabito torturowano, m.in. przypalano ogniem, odcięto mu nos, wargi, wykluto mu oko i wyrwano język u nasady, a na plecach Kozacy wycieli mu skórę w formie ornatu. Dobito go 16 maja 1657 roku. O. Andrzeja pochowano w podziemiach kościoła klasztornego jezuitów w Pińsku. Bolszewicy przenieśli do muzeum medycznego w Moskwie. Rok później Stolicy Apostolskiej udało się odzyskać jego śmiertelne szczątki. Rosjanie w zamian za zboże wydali ciało Boboli. Przewieziono je do Watykanu, a potem do kościoła jezuitów w Rzymie. W 1938 roku został kanonizowany. W tym samym roku jego ciało, zostało uroczyście przewiezione w srebrnej trumnie – relikwiarzu w wagonie – kaplicy do Polski.

Dla nowego kościoła

Na trasie przejazdu pociągu ze św. Andrzejem gromadziły się tłumy, by przywitać Męczennika i modlić się za jego wstawiennictwem. Między innymi droga prowadziła przez Ostrów i to dwukrotnie - 13 i 17 czerwca. Powitał go 10-tysięczny tłum wiernych. Przemówienie przy trumnie wygłosił ks. dziekan Leon Płotka. Jezuita o. Stanisław Sopuch przekazał relikwię dla Ostrowa. Kiedy pociąg z relikwiami odjechał, „uformowała się wielka procesja, która wśród śpiewu skierowała się do kościoła parafialnego, gdzie nastąpiło nabożeństwo z błogosławieństwem otrzymanymi relikwiami św. Andrzeja Boboli. Relikwie zostaną zachowane dla nowego kościoła w Ostrowie”. - Taki zapis pozostał w starym „Orędowniku Ostrowskim”, a parafia pw. św. Stanisława, bpa istniała już od dawna. Nie chodziło też o kościół św. Antoniego, który zaczęto budować. W tym czasie powstała parafia garnizonowa pw. św. Mikołaja, dla stacjonującego w Ostrowie 60. Pułku Piechoty i rodzin wojskowych. Dowiedziałem się o tej parafii, kiedy w ramach Dni Kultury Chrześcijańskiej przygotowywałem wystawę „Dokumenty parafii ostrowskich”. Podczas jej otwarcia w muzeum podszedł do mnie pan i powiedział, że nie ma na niej przedstawionej jednej parafii. Wyjął zdjęcie pierwszokomunijne i powiedział, że przyjmował I Komunię św. w parafii św. Mikołaja na terenie jednostki wojskowej – podkreśla pan Jerzy, który wcześniej nie wiedział o istnieniu tej parafii. - Później w archiwach Urzędu Miejskiego znalazły się dokumenty techniczne budowy kaplicy tej parafii. Wszystko wskazuje na to, że relikwie w 1938 roku trafiły właśnie do tej kaplicy – podkreśla pan Jerzy. Dodam jeszcze, że kaplica znajdowała się w koszarach 60 Pułku Piechoty przy obecnej ul. Kościuszki.

Przedwojenne uroczystości

Ktoś z przyjaciół podsunął mi jeszcze informację o relikwiach, jaka znalazła się w „Orędowniku Ostrowskim” z 17 maja 1939 roku. „Wczoraj przypadało święto męczennika św. Andrzeja Boboli. Z tej okazji odbyły się w kościele naszym przed południem nabożeństwa, a na zakończenie podawano licznie zebranym wiernym do pocałowania relikwie św. Męczennika. Wieczorem staraniem Sodalicji Mariańskiej Pań odbyła się akademia. Sala Domu Katolickiego wypełniła się publicznością. (…) Podniosłe słowo wstępne wypowiedział ks. dziekan Płotka, szkicując duchową postać wielkiego rodaka św. Andrzeja Boboli, patrona Polski (…). Następnie p. Helena Smolińska w niezmiernie ujmujący sposób podzieliła się wrażeniami, jakie wyniosła uczestnicząc w niezapomnianych uroczystościach kanonizacyjnych św. Andrzeja Boboli w Rzymie” - napisano. W czasie wojny 1939 roku wojsko opuściło Ostrów, jeżeli relikwie były wtedy w kaplicy, jak znalazły się w piwnicy nie wiadomo. Po ich odnalezieniu, Jerzy Sówka przekazał je ks. proboszczowi Waldemarowi Willakowi w parafii pw. Matki Bożej Częstochowskiej. Zagadką nadal pozostają losy tej relikwii Męczennika za wiarę. 

Tekst Renata Jurowicz

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!