TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 28 Listopada 2020, 00:26
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Oaza zieleni

Oaza zieleni

 

Na parapecie, na balkonie, w salonie czy sypialni a nawet w łazience, któż z nas nie ma doniczki z kwiatami. Kwiaty doniczkowe nie tylko pięknie wyglądają i pachną, ale i wpływają na nasze zdrowie, wydzielając różne związki chemiczne. Poprawiają nasze samopoczucie, dodają sił, czasem wręcz leczą. Jednak trzeba pamiętać, że muszą być dobrze dobrane.Na początku lata moja przyjaciółka, która jak co roku wyjeżdżała na cały sezon letni nad morze, podarowała mi roślinkę w donicy, abym się nią zajęła. Przy czym poinformowała mnie o jej niesamowitych właściwościach. Generalnie nie bardzo znam się na roślinach, jeśli chodzi o ich zastosowanie czy właściwości. Po prostu mam kilka doniczkowych kwiatów w domu, ale bardziej dla ozdoby. I przyznam się, że dopiero pierwszy raz od 15 lat mam kwiaty na balkonie. Pelargonie dla ścisłości. Owszem wiem, że rośliny w naszych domach nie są tyko dekoracją, ale i spełniają pewne dobroczynne funkcje. Jednak, która roślina od czego to już nie bardzo. I w związku z tym, że dostałam wspomnianą wcześniej roślinkę zaczęłam zgłębiać ten temat szukając informacji w internecie, czy w specjalnych wydawnictwach. Chociażby po to, by dowiedzieć się jak ją pielęgnować.

Domowa dżungla
Okazuje się, że każda z roślin ma swój potencjał. Sprawiają, że dom wydaje się bardziej przytulny. I choć stawiamy je najczęściej w salonie, sypialni czy na kuchennym parapecie, to również możemy je ustawić w łazience, pod warunkiem, że posiada ona okno. Z powodzeniem stają się oryginalnym elementem aranżacji wnętrz, zarówno w pełnych słońca, jak i bardziej cienistych miejscach. Wydaje się, że ostatnimi czasy stało się bardzo modne aranżowanie w mieszkaniach tzw. dżungli, czyli tworzenie kolekcji roślin o ciekawych kształtach i kolorach. Ustawione w oryginalnych donicach, w różnej konfiguracji tworzą namiastkę lasu w sercu miasta. Najlepszym pomieszczeniem do takich projektów wydaje się salon, w którym skupia się życie domowników i jest on zarazem największym pokojem. Także w miejscach pracy znajdzie się takie miejsce, by stworzyć małą oazę nie tylko dla oka, ale i dla umysłu i nawet dla zdrowia. A dlaczego, o tym w dalszej części artykułu.

Naturalny nawilżacz
Miło jest patrzeć na rośliny, czuć ich zapach, ale jak się okazuje dobrze też przy nich zasypiać. Rośliny doniczkowe są bowiem ważnym elementem sypialni, gdyż nawilżają powietrze ułatwiając tym samym zasypianie, a niektóre mogą nawet neutralizować znajdujące się w nim zanieczyszczenia. Jednak trzeba pamiętać, by nie gromadzić ich zbyt wiele w sypialni, bo jak w wielu przypadkach tak i w tym, co za dużo to nie zdrowo, gdyż wilgotne powietrze może przeszkadzać w zasypianiu równie silnie, co suche. Co ważne wybierając rośliny do sypialni lepiej wybrać te zielone niż kwitnące, a to z dwóch powodów. Po pierwsze jest to pomieszczenie służące odpoczynkowi, a duże, kolorowe i mocno pachnące kwiaty doniczkowe kwitnące mogą stanowić zbyt absorbujące bodźce. Z drugiej strony, część kwiatów może uczulać, zwłaszcza jeśli długo przebywamy w ich towarzystwie, jak ma to miejsce podczas snu. Aby wybrać najzdrowsze kwiaty do sypialni, przede wszystkim musimy poznać ich wpływ na nasz organizm. W czasie zachodzącego pod wpływem słońca procesu fotosyntezy rośliny pochłaniają dwutlenek węgla i wodę, produkują w ten sposób tlen. Jednak w nocy, kiedy siłą rzeczy ilość światła jest mocno ograniczona, fotosynteza ulega zatrzymaniu, a przeprowadzany jest tylko proces oddychania. Po zmroku bowiem rośliny pobierają z otoczenia tlen, a wydzielają wodę oraz dwutlenek węgla. Skoro już mówimy o doborze roślin, to warto pamiętać, że jeśli chcemy ustawić kwiaty w kuchni i łazience, to musimy wybrać gatunki, które lubią wysokie temperatury i dużą wilgotność powietrza. W tych pomieszczeniach jednak trzeba zapewnić roślinom odpowiednią wentylację, bo jej brak może doprowadzić do rozwoju pleśni oraz szkodników. Najważniejsze jest, by każdej roślinie każdego dnia dostarczać potrzebnego do wzrostu światła.

Zieloni domownicy
Wiemy zatem, że dobre samopoczucie, kreatywność, stan zdrowia zależą m.in. od jakości powietrza, jakim oddychamy, a kwiaty doniczkowe potrafią zniwelować szkodliwe wpływy środowiska. Przykładem doskonale sprawdzającej się rośliny, która nawilży powietrze, a także sprawdzi się w widnej łazience, gdzie będzie mogła korzystać z pary wodnej powstałej podczas kąpieli jest nieco zapomniana i odstawiona w niepamięć paproć, która po latach niełaski powoli wraca na salony. Gdy już znajdziemy dla niej miejsce w mieszkaniu, pamiętajmy, aby jej nie przestawiać, bo zmarnieje. Paprocie wolą cieniste stanowiska i dużą wilgotność powietrza. Jest ich wiele odmian i gatunków, poczynając od klasycznego nefrolepis (Nephrolepis exaltata), poprzez mini paprotkę niekropień (Adiantum raddianum), na płaskli łosiorogiej (Platycerium) i zanokcicy (Asplenium nidus) skończywszy. Skoro już paproć wróciła do łask, to czemu by nie zaprosić do domu teściowej, to znaczy sansewierię, zwaną językiem teściowej. Pomimo, iż język naszej teściowej może być cięty, to jeśli chodzi o tę roślinę, to okazuje się, że oczyszcza ona wspaniale powietrze, przechwytując drobinki smogu oraz toksyny zawarte w farbach, klejach i impregnatach. Najczęściej spotykana sansewieria gwinejska (Sansevieria trifasciata) ma postać płaskich, sztywnych, ostro zakończonych liści wyrastających pionowo z podłoża. Z kolei sansewieria cylindryczna (Sansevieria cylindrica) składa się z liści walcowatych i gładkich, które można zaplatać w efektowne szpiczaste warkocze. Mimo swojego dobroczynnego wpływu na ludzi, często pojawia się pytanie czy sansewieria jest trująca. Niestety tak, głównie dla zwierząt domowych.
Ranking oczyszczających roślin przygotowany przez NASA, potwierdza dobroczynne właściwości 29 gatunków kwiatów, które filtrują powietrze z formaldehydów, amoniaku, benzenu, trichloroetylenu, toluenu i ksylenu. Do grupy tych roślin należą m.in. sukulenty, ananasy, storczykowate czy oplątwy, a także aloes jak również kaktus, choć na pierwszy rzut oka niezbyt przyjazny, to pozytywnie wpłynie na jakość powietrza w sypialni, jonizując je i oczyszczając z bakterii. Nie mogę tutaj nie wspomnieć o skrzydłokwiatach, których swego czasu miałam aż kilkanaście donic nie wiedząc, że warto ustawić je w sypialni, gdyż pomagają oczyścić powietrze.

Dla duszy i ciała
Kalatea, bo o niej chcę tu powiedzieć w języku angielskim bywa nazywana modlącą się rośliną. Z tego powodu, iż wieczorami jej blaszki liściowe ustawiają się prawie pionowo, co przypomina złożone do modlitwy dłonie. Soczyste liście tej rośliny pokryte są efektownymi wielobarwnymi smugami o promienistym ułożeniu. Kalatea jest tak samo piękna, jak i wymagająca, przepada za wysoką wilgotnością powietrza. Natomiast bardzo modna ostatnio lawenda, której kolor, jak i wygląd znajdujemy w różnych elementach wystroju wnętrz, jako żywa dzięki swej ciepłej woni pomoże nam się zrelaksować. Podobne właściwości mają gałązki gardenii lub jaśminu, których zapach obniża uczucie napięcia. Jakże zjawiskowe drzewko pomarańczowe czy cytrynowe, którego zarówno kwiat, jak i liście wydzielają intensywną woń, działa uspokajająco, a przy tym poprawia koncentrację, wywołuje radość i dobry nastrój oraz wyzwala energię życiową. Wpływają również na zmniejszenie tremy i lęków. Nie mogę tutaj nie wspomnieć o pelargonii, którą mam na balkonie, otóż jak wyczytałam przeciwdziała ona depresji, łagodzi zmienne stany emocjonalne. Ma również właściwości antyseptyczne.
Poza tym wiele innych kwiatów doniczkowych zwalcza bakterie, wirusy i zarodniki grzybów. Dzieje się tak dzięki wydzielanym przez nie lotnym substancjom fitoncydom, zwanym czasami roślinnymi antybiotykami. Warto również podkreślić ich wielką rolę przy zwalczaniu różnych objawów, które pojawiają się ze względu na otaczające nas tworzywa sztuczne jak tapety, syntetyczne tkaniny, kleje czy lakiery. Mogą one powodować zmęczenie, bóle głowy, łzawienie oczu, podrażnienie błon śluzowych nosa i gardła, a przy tym alergie czy astmę, ale odpowiednio dobrana roślina może skutecznie ograniczyć ich niezdrowe oddziaływanie. Niezastąpionymi filtrami według badań NASA są difenbachia i fikus Beniamina. Difenbachia ułatwia także koncentrację, a fikus pobudza.
Na koniec w związku z tym, że zbliża się 1 listopada i kwiat ten kojarzy nam się z tym dniem, kilka słów o chryzantemie. Generalnie stawiamy ją na grobach, jednak ta roślina jest jednym z najskuteczniejszych oczyszczaczy powietrza z trujących związków chemicznych. Usuwa wszystkie pięć najszkodliwszych związków znajdowanych współcześnie w wielkich miastach. Może stać w domu w miejscu suchym i nasłonecznionym. Wniosek może być tylko jeden, wypełnijmy nasze domy, miejsca pracy roślinami, nie tylko po to było miło dla oka, ale także by nam się lepiej funkcjonowało. 

Arleta Wencwel

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!