TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 28 Marca 2020, 18:58
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Naśladować Jezusa

XXIII Niedziela zwykła

Łk 14, 25-33

Naśladować Jezusa

Jeśli kto przychodzi do mnie i nie nienawidzi swego ojca i matki, (...) a także swojego życia nie może być moim uczniem. Kto nie dźwiga swojego krzyża i nie idzie za mną, nie może być moim uczniem.

Adresatem dzisiejszego nauczania Jezusa są „wielkie tłumy” (por. Łk 14,25), które od dłuższego już czasu entuzjastycznie idą za Nim, słuchają  Go i podziwiają. Do tych anonimowych, kierowanych prawdopodobnie różnymi motywacjami ludzi zwraca się Mistrz z Nazaretu w twardych słowach: „Kto przychodzi do mnie i nie nienawidzi swego ojca i matki, żony i dzieci, braci i sióstr, a także swojego życia, nie może być moim uczniem” (Łk 14,26). Słysząc to, współcześni specjaliści od komunikacji społecznej, kreowania wizerunku i reklamy zarzuciliby pewnie Jezusowi, iż jest zbyt radykalny, zbyt wymagający, iż ryzykuje utratę poparcia i spadek popularności w sondażach. On jednak nie przyszedł po to, by zdobyć popularność, składając puste obietnice, nie głosi gładkich i popularnych haseł, lecz jasno i konkretnie uświadamia wszystkim, jakie są warunki bycia Jego uczniem. Nie wystarczy iść za Nim razem z rozentuzjazmowanym tłumem, nie wystarczy być sympatykiem Jego działalności, nie wystarczą składane w przypływie emocji deklaracje poparcia, trzeba stać się Jego naśladowcą. A dokonuje się to poprzez ciągłe podejmowanie decyzji
i zmianę hierarchii wartości.
Brzmiące groźnie i zadziwiająco słowa o nienawiści do ojca, matki, żony, dzieci, braci, sióstr i w końcu do samego siebie w rzeczywistości nie są zachętą do negatywnych postaw i zachowań wobec tych osób, ale są specyficznym semickim sposobem mówienia wyrażającym stopniowanie. Nie chodzi więc dosłownie o to, aby kogoś „nienawidzić”, ale o to, aby „kochać mniej” (taką właśnie wersję tych słów znajdujemy w redakcji św. Mateusza, por. Mt 10,37). Jezus domaga się od swoich uczniów, aby umieli się zdystansować wobec swojego dotychczasowego życia, aby żadne więzi (nawet te najbardziej naturalne i osobiste) nie były
w stanie przeszkodzić im w radykalnym naśladowaniu Go. Chodzi więc
o nową hierarchię wartości skoncentrowaną wokół osoby Mistrza i o spojrzenie przez pryzmat Jego nauki na całe swoje życie i na wszystkie dotychczasowe relacje z ludźmi.
Dwie przypowieści – o budowaniu wieży i o królu wyruszającym na wojnę (występujące tylko w Ewangelii wg św. Łukasza) – mają przekonać słuchaczy, iż bycie uczniem Jezusa wiąże się z koniecznością ciągłego podejmowania decyzji i wytrwania w nich aż do końca, do osiągnięcia celu. Łukasz w swej ewangelii nie zwraca się do kogoś, kto zastanawia się, czy stać się chrześcijaninem, ale do tych, którzy już są chrześcijanami i mają wytrwać w wierze, pomimo najróżniejszych przeciwności. Podstawową trudnością w naśladowaniu Jezusa może być słomiany zapał, gdy entuzjazm i zaangażowanie zaczynają gasnąć wraz z pojawieniem się pierwszych przeszkód i przeciwności. Opowiedziane przypowieści uświadamiają uczniom, iż decyzja, którą podjęli (naśladowanie Jezusa) jest najwyższej wagi (podobnie jak decyzja o wyruszeniu na wojnę), dlatego nie można sobie pozwolić ani na zniechęcenie, ani na wycofanie się, ani szukanie półśrodków czy wygodnych kompromisów. Aby dojść do celu potrzeba wytrwałości, odwagi i zdecydowania.
Brak zdecydowania i powierzchowność w byciu chrześcijaninem to także główne grzechy naszych czasów. Bohater powieści „Grek Zorba” zauważa: „Wszystko rodzi się z faktu, że robimy rzeczy połowicznie, że mówimy połowicznie, że jesteśmy dobrzy połowicznie. To dlatego świat jest w takich tarapatach. Do licha, róbcie rzeczy porządnie! Dobrze uderzcie w każdy gwóźdź, a wygracie”.
Chciałoby się powiedzieć: Jeśli się już zdecydowaliście, to naśladujcie Jezusa porządnie, a wygracie!

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!