TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 25 Września 2020, 11:50
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Na wzgórzu nazywanym Lipie

Na wzgórzu nazywanym Lipie

Na wzgórzu nazywanym Lipie Tuchów to najczęściej odwiedzane sanktuarium maryjne w diecezji tarnowskiej. Pierwszy kościół został tu wybudowany już w XI wieku.

Miejscowość położona jest na trasie z Tarnowa do Nowego Sącza. W XI wieku Judyta, żona Władysława Hermana podarowała ją jako wieś królewską benedyktynom tynieckim, do których należała do początku XIX wieku. Prawa miejskie Tuchów uzyskał w 1340 roku. Między innymi dzięki znajdującym się w tym rejonie pokładom soli do XVII wieku miasto rozwijało się bardzo szybko. Jego upadek spowodowały dopiero najazdy obcych wojsk, pożary i epidemie. Obecnie miasto liczy około 7000 mieszkańców.


Na wzgórzu
Jak podają obecni gospodarze sanktuarium - redemptoryści na portalu sanktuarium www.sanktuariumtuchow.pl, „według tradycji benedyktyńskiej pierwszy kościół w Tuchowie został wybudowany około 1079 roku i był pod wezwaniem Matki Bożej Wniebowziętej”. Tradycja głosi, że poświęcił go biskup i męczennik św. Stanisław ze Szczepanowa. Tutaj miał też odprawić swoją Mszę prymicyjną św. Jan Kanty. Kościół został wzniesiony na wzgórzu nazywanym Lipie, którego nazwa pochodzi od gaju lipowego rosnącego po prawej stronie rzeki Białej.
W połowie XVI wieku benedyktyni sprowadzili do Tuchowa obraz Maryi. Cuda, jakie dokonały się tu za wstawiennictwem Matki Bożej, przyczyniły się do rozwoju ruchu pielgrzymkowego. Bardzo duża liczba odwiedzających tuchowskie sanktuarium spowodowała, że postanowiono o wybudowaniu nowego kościoła. Murowaną świątynię budowano blisko 17 lat, od 1665 do 1682 roku. Została ona konsekrowana 8 września 1687 roku przez biskupa krakowskiego Michała Oborskiego i otrzymała wezwanie Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny oraz św. Stanisława, biskupa i męczennika. Niestety benedyktyni, którzy opiekowali się sanktuarium, w 1816 roku musieli je opuścić. Taka była decyzja władz. Pod koniec XIX wieku do Tuchowa przybyło dwóch redemptorystów ojciec Antoni Jedek i brat Jan Grala, by rozpocząć pracę duszpasterską w tym miejscu. Zakonnicy założyli przy sanktuarium swój klasztor, a kilkadziesiąt lat później Wyższe Seminarium Duchowne. Obecnie „sanktuarium Matki Bożej Tuchowskiej zalicza się do tzw. sanktuariów ponadregionalnych, to jest znanych daleko poza granicami diecezji. Jest to jedno z najstarszych i najliczniej odwiedzanych sanktuariów w południowo - wschodniej Polsce” - czytamy na tuchowskim portalu.


Matka w koronie
W sanktuarium czczony jest obraz Matki Bożej Tuchowskiej, który został namalowany na desce lipowej temperą na podkładzie kredowym. Wizerunek powstał w polskiej szkole malarskiej Bodzentyna w latach 1530-1540. „Na lewym ręku Madonna trzyma Dzieciątko Jezus, zaś w prawej dłoni kwiat róży. Głowy obu postaci otoczone są złotymi nimbami. Pan Jezus prawą ręką trzyma na umieszczonej w środku obrazu niebieskiej kuli. Jest ona czymś więcej niż jabłkiem królewskim - symbolizuje ziemię lub nawet wszechświat. Nad tym globem umieszczony jest krzyż, który przypomina o odkupieniu. Lewa ręka Dzieciątka wyciągnięta jest w geście błogosławieństwa. Ewentualnie można to interpretować, jako serdeczne zaproszenie. Autor tego obrazu pozostaje nieznany. Warto podkreślić jednak fakt, że XVI-wieczny artysta malując dzieło, już wyposażył postacie w korony. Zachowały się one i są eksponowane w muzeum sanktuaryjnym” - tak opisują obraz redemptoryści.


Koronacja cudownego obrazu
Już w 1642 roku wizerunek Matki Bożej z Dzieciątkiem został uznany za cudowny, a w 1904 roku Kapituła watykańska wyraziła zgodę na jego koronację. W 2010 roku odbyła się uroczystość nadania sanktuarium Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny godności bazyliki mniejszej. Wtedy też przypadała 106. rocznica koronacji cudownego obrazu Matki Bożej Tuchowskiej. Eucharystii przewodniczył ks. biskup Wiktor Skworc, ordynariusz diecezji tarnowskiej przy udziale ponad 100 kapłanów.

Renata Jurowicz

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!