TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 12 Czerwca 2021, 21:47
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Na rzecz dzieci

Na rzecz dzieci

Nie wiem, co się komu wydaje. To ma swoje dobre strony, chociaż czasami chciałabym wiedzieć. Zdarza się, że dzieciaki i młodzież z potencjałem się marnują, jak żywność w naszym pięknym nadwarciańskim kraju. Ale tym razem nie chodzi o narzekanie, a o szukanie sposobów. Dlatego istnieje Krajowy Fundusz na rzecz Dzieci.

Nauczanie? Tak, nauczanie to jest piękna rzecz, przynajmniej może być. „Żyj wiek, ucz się wiek”, mówi popularne ukraińskie przysłowie (wik żywy, wik uczys’). Niestety w pewnych warunkach ten proces, ta podróż, potrafi stać się mordownią. W jakich? Wiecie, bardzo dobrze wiecie. Chyba że tylko ja na zdalnym, w co mam podstawy wątpić. Jeśli ktoś ma możliwość posmakowania tego specjału od drugiej strony, to znaczy ze stanowiska uczącego, to zachęcam. Oczywiście o kompetencjach wspomnę jedynie dla zasady, bo miło by było, gdyby wiedza stanowiła dobro powszechne wśród wykonujących zawód nauczyciela. Złośliwość? Przepraszam, raczej udział w przykrej scenie, kiedy uczeń nie przerasta, ale z łatwością zagina domniemanego mistrza. Nie mówię tu o pospolitej agresji ze strony osób, jakie chcą dać ujście emocjom i stosują chamskie zaczepki wobec nauczycieli. Mam na myśli sytuację, w której uczący nagminnie nie wie, a może nawet wie, tylko trafia na egzemplarz ambitniejszy niż szkolna rzeczywistość przewiduje. Trzeba się też trochę wczuć w drugą stronę. Dobrze, niekoniecznie trzeba, ale nieraz warto. Co ma ten biedny nauczyciel zrobić? Uwaga, będę parodią adwokata. Kto nie lubi wątków komediowych, ma teraz szansę oszczędzić sobie boleści. W przypadku jednostki, jaka mocno wybija się ponad poziom ogółu, stosuje się różne rozwiązania. Uwielbiam truizmy, więc przytoczę takie, które łatwo sobie wyobrazić. Zauważamy ponadprzeciętne zdolności, lecz wykazujemy się ignorancją. Przydeptać, zmarnować, zniechęcić, byle omówić przygotowany wcześniej materiał. Niewesołe, ale nierzadkie. Nie da się też narzucić wyższego tempa całej grupie. To jest utopia, tego nikt nawet nie spróbuje. Jeśli ktoś jednak potrafi z dobrym skutkiem, to żywię autentyczny podziw i popełniam grzech jadowitej zazdrości. A gdyby tak dać orlęciu dodatkowe zadania podczas zajęć albo po nich? Grupa swoją drogą, a potencjał po swojej ścieżce. Zachęty do udziału w konkursach, zawodach i innych dodatkowych projektach. Jedno ostrzeżenie: można zrobić dużą krzywdę integracji, jeśli przesadzimy. Prawdopodobnie kogoś prędzej czy później zaboli, że nie jest tak dobry, jak o sobie myślał; że są lepsi od niego, a inni to widzą. To wyjście trochę godzi w wolny czas, który wypada uszanować, ale jeżeli nie będziemy naciskać, to nikomu się krzywda nie stanie. No, może się udać. Nad jedną z takich dodatkowych inicjatyw chcę się właśnie pochylić.

Krajowy Fundusz na rzecz Dzieci jest stowarzyszeniem, jakie pozwala uczniom szkół podstawowych i średnich z całej Polski sprawdzić się w nowej sytuacji. Tę nową sytuację często charakteryzują samotna podróż pociągiem do dużego miasta, stawienie się w określonym miejscu o konkretnej porze i nawiązanie szeregu nowych niezwykłych znajomości (to ostatnie zależy od wielu czynników, możliwe, że w pierwszej kolejności od chęci). Z funduszem współpracują setki profesorów z największych uczelni w Polsce, zarówno z dziedzin humanistycznych, jak i ścisłych, specjaliści z nauk przyrodniczych, ale też autorytety w zakresie sztuk pięknych. Stypendysta KFnrD ma okazję spotkać sławy akademickiego świata na żywo, uczestniczyć w warsztatach plastycznych, przekonać się, na czym polega warsztat pisarski, pójść na wykład, przeprowadzić eksperyment w laboratorium, zobaczyć wspaniałe zabytki, zwiedzić niejedno muzeum, a nawet rozerwać się wieczorem w teatrze. Celem pracowników funduszu jest rozwój zainteresowań stypendystów, wskazanie narzędzi do rozwoju. Czasami trudno jest uwierzyć w siebie, jeśli nie czujemy wsparcia z zewnątrz. W otoczeniu tutorów i stypendystów dziecko oraz nastolatek może nareszcie poczuć, że nie jest wybrykiem natury, a w jego pasji nie ma nic złego. Aby móc skorzystać z programu, wystarczy przystąpić do rekrutacji i pomyślnie ją przejść; ta odbywa się corocznie przez internet, od marca do końca czerwca. Po wypełnieniu formularza zgłoszeniowego pozostaje już tylko czekać. Szczegółowe informacje dotyczące rekrutacji i całej działalności stowarzyszenia można znaleźć na stronie internetowej, wpisując w wyszukiwarkę: fundusz.org. Ponadto na stronie KFnrD znajduje się blog poświęcony wielu aktualnym tematom – są artykuły o plusach pandemii, o roli snu i pochwał w procesie nauki, o wypaleniu rodzicielskim, o syndromie oszusta..., potencjalne korzyści są większe od ryzyka. Ja dowiedziałam się o funduszu od mojej wychowawczyni w liceum, pani Bogny Strzelec, która wiedziała, co robi.
Czasem myślimy, że coś nie jest dla nas, że sobie z tym nie poradzimy. Dopóki nie wejdziemy w ten zaklęty krąg, będziemy tylko zgadywać. Zgłoście się! Naprawdę można inaczej.

Oliwia Wachna

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!